Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

I. Jaruga-Nowacka: Trochę odstajemy

Elbląg, I. Jaruga-Nowacka: Trochę odstajemy Izabela Jaruga-Nowacka

Rozmowa z minister Izabelą Jarugą-Nowacką, Pełnomocnikiem Rządu do Spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn.

Na ile my, Polki dorównujemy kobietom w krajach Unii Europejskiej pod względem równego statusu obu płci?
     No, jednak trochę odstajemy. W Unii problem praw człowieka, w tym praw kobiet, od dawna jest na agendzie politycznej i jest o wiele lepiej rozumiany. Jest bardzo wiele czynione, żeby szanse kobiet były wyrównane. Rok po konferencji w Pekinie od 1996, wszystkie kraje europejskie, problematykę równych praw mężczyzn i kobiet wprowadziły jako główny nurt swoich polityk. Polski rząd dotychczas tego nie robił, dopiero ta koalicja ustanowiła stanowisko, które mam zaszczyt piastować. I moim podstawowym zadaniem jest wprowadzanie owej perspektywy równości do wszystkich projektów aktów ustawodawczych.
     
     Dość stereotypowo można stwierdzić, że to pogląd feministyczny...
     Chyba nie można mieć wątpliwości, że jednak kobiety mimo, że stanowią 50 proc. społeczeństwa, w bardzo minimalnym zakresie uczestniczą na przykład w procesie podejmowania decyzji. Nie można również kwestionować tego, że Polki, pomimo tego, że są lepiej wykształcone, stanowią od wielu lat zdecydowaną większość wśród osób bezrobotnych. Kobietom trudniej jest znaleźć nową pracę, poszukują jej dwukrotnie dłużej niż mężczyźni, wykazując przy tym większą aktywność. Mają też większą chęć podjęcia pracy poniżej swoich kwalifikacji czy umiejętności. I co tu dużo mówić, o około 20, 30 proc. mniej zarabiają. Więc właściwie z punktu widzenia pracodawców powinna to być znakomita oferta, a tak niestety nie jest. Jeżeli mówimy o zawodach sfeminizowanych, to właściwie można powiedzieć, że to jest równioznaczne z zawodami źle płatnymi. Nie ma tu więc miejsca na dywagacje, czy tak jest czy nie, tylko są to pewne dane liczbowe i fakty społeczne.
     
     Gdzie należałoby więcej zmienić: w ustawodawstwie czy też może w mentalności społecznej?
     To nie jest kwestia wyboru: czy myć nogi czy myć ręce. Trzeba robić i jedno i drugie. Prawo jest bardzo ważne. Jeżeli mężczyźni nie mieli prawa do opieki nad swoim dzieckiem, no to nie mogło być mowy o rodzinie partnerskiej, gdzie małżonkowie dzielą się i współodpowiedzialnością i obowiązkami. To prawo musi stwarzać możliwości wyboru. Sami rodzice powinni mieć możliwość podejmowania decyzji. Na tym to na przykład polega.

przyg. J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • No tak w USA jest pieknie. Jesli przez rownouprawnienie rozumine jest to ze kobieta uwaza iz meszczyzna ja obrazil ustepujac jej miejsca w autobusie itp.. Ze nie wspomne o tym ze za sam usmiech do kobiety jadacej w z toba w windzie i nie daj boze bedacej jeszcze twoja podwladna grozi ci powazna sprawa za molestowanie seksualne. Jesli to ma byc rownouprawnienie to ja wysiadam. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gordon(2002-11-20)
  • cytuję : "Więc właściwie z punktu widzenia pracodawców powinna to być znakomita oferta, a tak niestety nie jest." Podstawowym zadaniem feministek powinno być poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie : dlaczego tak nie jest. śmieszy mnie też zdanie "powinna to być znakomita ofetra" - coraz częściej dziwne zapisy wymagają, żeby w jakieś radzie było nie mniej niż np. 40 % kobiet, wtedy wyraz "powinna" zmienia trochę swój kontekst. Skoro pracodawcy nie chą zatrudniać kobiet (lepiej wykształconych i zgadzających się na niższą pensję) to jest to często spowodowane naturalnymi warunkami psycho-fizycznymi, którymi się zazwyczaj męższczyźni i kobiety różnią. Niedługo dojdziemy do tego, że np. w drużynie koszykarzy będą musiały być co najmniej 2 kobiety, a facetom doda się po pięć kilo ołowiu do butów i zwiąże jedną ręke.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    + -(2002-11-20)
  • Ciekawe czemu kobiety nie biją się o to by w MPO pracowało 50% kobiet przy wywozie śmieci a pchają się tylko na stanowiska kierownicze. Do rządu. A przecież nie tylko kobiety są dyskryminowane. Weźmy byłych więźniów. Dlaczego nikt ich nie chce zatrudniać. A przecież niektórzy też chcą naprawde stać się porządnymi obywatelami. Dlaczego nie powiedzieć, że w rządzie powinno być 50% złodziei. HEHEHE. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gordon(2002-11-20)
  • Gordon: ale skąd wziąć w rzadzie 50 % uczciwych, żeby utrzymać zaproponowany przez Ciebie limit ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    + -(2002-11-20)
  • + - Slusznie zauwazona ironia. Mi osobiscie najbardziej podobaja sie podatki typu: przy zakupie samochodu czy mieszkania. Dosyc ze kupujesz towar za te ciezko zarobione i juz opodatkowane pieniadze, to jeszcze placisz VAT a na dodatek skarbowy jakby bylo malo bierze podatek od luksusy czy jak to sie tam nazywa. Mniejsza o to. W kazdym badz razie od wszystkiego sie placi podatki 3, albo i wiecej, krotnie. Po to by napchac kieszenie komu? ... A tak na marginesie posiedzenie sejmu kosztuje 500 000 pln. Wiec dlaczego szukajac oszczednosci to ten nasz rzad nie zacznie od siebie tak jak obiecywal tylko dowala kolejne podatki biednym ludziom. Jak naprzyklad opodatkowanie kont. Malo ze zarobione pieniadze juz sa opodatkowane, to jeszcze oszczednosci od nich tez. No ale przeciez w calej uni sa takie podatki!. Tylko ze w tej uni sa tez inne zarobki. Kiedy w koncu ktos powie ze w polsce sa zarobki takie jak w uni. Pisze w polsce z malej liter w pelni swiadomie. Bo mam ta polske gleboko gdzies. Koncze bo jak sie rozgadam to se zepsuje humor. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gordon(2002-11-20)
  • Coz, wiem ze to zlosliwosc ale gdybym byl kobieta i tak wygladal jak pani minister to takze walczylbym o rownouprawnienie - zwyczajnie nie mialbym nic do stracenia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-21)
  • Minister Jaruga-Nowacka jest ładną kobietą, ale widocznie nie w pana anonima guście. /Rozmawiałam z min. na żywo, na zdjęciu wygląda mniej korzystnie niż w rzeczywistości./ --- Jej urząd ma zadbać o równy status kobiet i mężczyzn, a nie tylko o równouprawnienie kobiet. Fakt, że kobiety bardziej potrzebują równości praw niż mężczyźni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2002-11-21)
  • Szeba - minister Jaruga - Nowacka jest ładną kobietą blondynką ....... i wystarczy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wyborca(2002-11-22)
  • a co to, konkurs piękności ????!!!! Opamietajcie się !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    brzydal(2002-11-23)
  • LIGA BRONI, LIGA RADZI ,LIGA NIGDY CIE NIE ZDRADZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kopernik była kobietą(2002-11-25)
Reklama