Sobota 22-09-2018, imieniny Tomasza, Maurycego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zapomniana Ogrodowa.... Zapomniana Ogrodowa....

Jak mawiał ojciec Klimuszko: „Wróćmy do ziół”

 
Elbląg, Jak mawiał ojciec Klimuszko: „Wróćmy do ziół” fot. Michał Skroboszewski
Rek

Zioła mają uzdrawiającą moc. Wyciszają, pomagają na problemy z trawieniem czy układem krwionośnym. Kilka tygodni temu przy związanej z osobą ojca Klimuszki parafii pw św. Pawła Apostoła powstało Centrum Medycyny Klasztornej. Co kryje się pod tą tajemniczą nazwą, opowiada, pomysłodawca centrum, franciszkanin, ojciec Tomasz Tęgowski.

Dominika Kiejdo: Kto wpadł na pomysł otwarcia Centrum Medycyny Klasztornej?
     Ojciec Tomasz Tęgowski: Centrum Medycyny Klasztornej jest wynikiem ukończonego przeze mnie kursu, na który zostałem wysłany przez mojego prowincjała. W czerwcu ubiegłego roku zdałem w Katowicach egzamin z fitoterapii czyli ziołolecznictwa. Po egzaminie uzyskałem też certyfikat z towaroznawstwa zielarskiego drugiego stopnia, który uprawnia do prowadzenia sklepu zielarsko-medyczngo. Następnie napisałem projekt „Centrum Medycyny Klasztornej”. Zdecydowano, że powstanie ono w Elblągu ze względu na tradycje związane z ojcem Andrzejem Klimuszko. Na razie może to trochę wybujała nazwa, jednak w przyszłości chciałbym, żeby faktycznie było to centrum z prawdziwego zdarzenia. Nie tylko gabinet zielarski lecz także gabinet medyczny, w którym odbywałyby się aromatoterapia, masaże lecznicze. Chcę, żeby to centrum miało też zaplecze rekolekcyjne. Chciałbym zauważyć, że jeżeli ktoś ma problem zdrowotny, często potrzebuje też pomocy duchowej. W planach jest także powstanie ogrodu ziołowego tzw. herbarium o typowo edukacyjnym charakterze, gdzie można będzie robić szkolenia z zakresu ziołolecznictwa dla zainteresowanych oraz służby medycznej: lekarzy i pielęgniarek.
     
     - Skąd pochodzą zgromadzone tutaj mikstury, zioła i specyfiki?
     - W głównej mierze pochodzą one z zewnątrz. Mamy zioła ojca Grzegorza Sroki produkowane w Rychwałdzie koło Żywca. Mamy też produkty ojca Klimuszki. Bazując na jego recepturach sam tworzę mikstury, wykorzystując zioła, które zakupiłem w certyfikowanych firmach. Mamy zioła i produkty bonifratrów. Oprócz tego można u nas nabyć produkty naturalne takie jak suplementy diety. Z Uniwersytetu Wrocławskiego mamy oleje tłoczone próżniowo, bogate w omega 3, omega 6 i omega 9. Są też kosmetyki naturalne polskich firm, które nie zawierają szkodliwej chemii.
     
     - Doradza Ojciec osobom, które przychodzą z jakąś konkretną dolegliwością?

     - Doradzam nie tylko na podstawie wywiadu lecz także czasami patrzę na język. Śmieję się, że to jedyny moment, kiedy można księdzu bezkarnie pokazać język. Z języka staram się odczytać, jakie dolegliwości bądź choroby ma dana osoba. Czasami te ukryte, których nie jesteśmy świadomi. Na podstawie tego sugeruję, jakie kontrolne badania powinna wykonać.
     
     - I specyfiki te rzeczywiście pomagają? Jakie jest Ojca doświadczenie w tej kwestii?

     - Prowadzimy centrum od niedawna i nie zdążyliśmy jeszcze zebrać takiego doświadczenia, jednak przychodzą do nas osoby, które mówią, że kiedyś zażywały produkty, które akurat mamy w sprzedaży, a które okazały się skuteczne. I teraz jest na przykład nawrót choroby albo ktoś z rodziny lub znajomych ma tę samą dolegliwość. I wtedy dostaję informację, że dany produkt jest skuteczny.
     
     - Na jakie schorzenia mają pomóc te mikstury?

     - Bardzo dużo jest na dolegliwości związane z trawieniem, sporo jest na dolegliwości związane z układem krwionośnym, na sprawy reumatyczne, niedokrwistość. Bardzo dużo jest teraz nerwic i depresji, więc sporo osób pyta, czy znajdzie się coś na dobry sen, na wyciszenie po pracy.
     
     - Czy medycyna akademicka może iść w parze z naturalną? Czy może lepiej stosować je osobno?
     - W niektórych przypadkach nie można ominąć medycyny akademickiej, bo trzeba poddać się na przykład operacji, a terapia ziołowa może być jedynie pomocą w leczeniu. Są przypadki, że wystarczy sięgnąć jedynie po zioła.
     
     - A jak jest w przypadku nowotworów?
     - Trzeba na to patrzeć indywidualnie. W początkowym stadium nowotworowym istnieją konkretne zioła na konkretne choroby. Czasami zdarza się jednak, że chemia jest konieczna i trzeba się jej poddać.
     
     - Na jakie poważne choroby mogą pomagać zioła?
     - Na przykład na boreliozę, która jest dość częstą chorobą, bo możemy się jej nabawić we własnym ogródku. Są produkty, które naprawdę są skutecznie a są typowo ziołowe. I są osoby, które przychodzą tutaj i mówią, że ten produkt uratował im życie, bo antybiotykoterapia nic nie dała. I nawet w opinii lekarzy rzeczywiście ta dawka ziół i te substancje czynne, które są w ziołach rzeczywiście pomagają i są skutecznie.
     
     - A może to bardziej wiara, że dany produkt pomoże, daje pożądany efekt?

     - Z pewnością tak jest, bo przecież czasami w bardzo ciężkich stanach chorobowych podaje się choremu witaminę C jako placebo. Gdy chory uwierzy, że właśnie to lekarstwo pomoże lub ulży mu w bólu, na pewno zadziała. Z pewnością zaufanie, że preparat ziołowy czy lek pomoże, jest wielką pomocą. Nie można jednak zapominać o aspekcie duchowym. Jeżeli żyjemy sakramentalnie czyli jesteśmy pogodzeni z Panem Bogiem, będzie nam łatwiej, że jest ktoś nad nami, kto tak naprawdę zadecyduje, czy wyzdrowiejemy czy nie. Święta Hildegarda mówi pięknie o tym, twierdząc, że jeżeli Pan Bóg chce, to zioło pomoże.
     
     - A jak lekarze ustosunkowują się do medycyny naturalnej?

     - Część neguje ją i uważa, że tylko farmakologia syntetyczna jest skuteczna, jednak na tym kursie, który ukończyłem w Katowicach, 40 proc. to byli lekarze, którzy oczywiście nie negują chemii i lekarstw syntetycznych, ale bardzo mocno ufają również ziołom i widzą, że coraz częściej trzeba sięgać po tę medycynę niekonwencjonalną.
     
     - Czyli każdy, kto ma taką potrzebę, może przyjść do Centrum Medycyny Klasztornej i Ojciec doradzi mu, jaki preparat powinien zażywać na swoją dolegliwość?

     - Oczywiście, wysłucham i na tyle, ile mogę, pomogę, zasugeruję. Często ludzie zadają mi pytania podczas wizyt duszpasterskich o zioła i dzielą się swoim problemem, a potem po wysłuchaniu moich wskazówek przychodzą do gabinetu.
     
     - Na jakie dolegliwości pomagają zioła ojca Klimuszki?

     - Mieszanki ojca Klimuszki były złożone z sypkich ziół, dziewięciu, jedenastu, trzynastu rodzajów. Są to głównie zioła do zaparzania. Z kolei ojciec Grzegorz Sroka robił również krople. A na co pomagają? Spektrum jest bardzo duże.
     
     - Słyszałam od koleżanki, że zioła ojca Klimuszki, pomogły jej mamie na bezpłodność.

     - Zioła mają moc poruszenia naszej gospodarki hormonalnej i wzmacniają witalność rozrodczą. Zioła ojca Klimuszki pomagają także na problemy związane z układem pokarmowym, układem krwionośnym czy problemy dermatologiczne.

rozmawiała Dominika Kiejdo
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Krewetkarium
Cats Best 10L
Artemia
ichtovit