Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Jeśli będę kimś ważnym...

Rozmowa z Ewą Dalmaczyńską, pedagogiem ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 w Elblągu.

Obserwuję doniesienia o brutalnych morderstwach, jakich dokonują coraz młodsi, ciężkich bójkach, dealerach narkotyków, którzy pojawiają się także w elbląskich szkołach i czuję bezradność dorosłych wobec tego, co robią ich dzieci i uczniowie. W szkołach nie ma pedagogów, dziecko czy nastolatek nie może tak po prostu pójść np. do poradni psychologiczno - pedagogicznej po pomoc.
     To prawda, choć są miejsca, gdzie można - i należy - tej pomocy szukać: właśnie u szkolnych pedagogów czy oddziale pomocy psychologicznej, jaki istnieje przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Uważam, że pomoc można znaleźć także u nauczycieli. Bywa, że w rodzinie, gdzie ludzie powinni być sobie najbliżsi, rodzice nie są dla dzieci autorytetami, ale często są nimi nauczyciele. To do nich może należeć decydujący głos.
     
     Byłam na spotkaniu, w czasie którego pewien policjant przekonywał uczniów podstawówki, że narkotyki są złe, opowiadał o nich. Ale, kiedy po tej "lekcji" słuchałam rozmów dzieci, wynikało z nich, że to była kolejna nudna godzina.
     Profilaktyka, metody, przy pomocy których pracuje się z młodzieżą to - niestety - w Polsce wciąż słaby punkt. Tymczasem pełna profilaktyka, która promuje zdrowe zachowania, to, że warto być człowiekiem zdrowym, nieuzależnionym, że to się w życiu opłaca, jest nie do zastąpienia. Takie dobrze napisane, dostosowane do konkretnej grupy młodzieży programy powinny być realizowane przez cały okres nauki.
     
     Jaki pani ma sposób na pracę z młodzieżą?
     To są takie podstawowe sprawy, jak szacunek do drugiego człowieka, stworzenie sytuacji wzajemnego zaufania, okazanie dziecku zainteresowania... Często tego brakuje w kontaktach dorosłych i młodzieży, a przecież, jeśli będę dla młodego człowieka autorytetem, kimś ważnym, to on przyjdzie do mnie ze swoimi problemami.
     
     
     Zobacz także: "O młodych"

Rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama