Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

Kaliningradzka żonglerka

Nikt nie zgodzi się na powstanie kolejnej malutkiej nadbałtyckiej republiki, nawet w składzie Rosji - mówią o kaliningradzkiej enklawie nad Bałtykiem moskiewscy politycy w odpowiedzi na spekulacje prasy.

"Najdalej na zachód wysunięty obwód Rosji to przysłowiowa bomba z opóźnionym zapłonem, która w razie odpalenia przez nieodpowiedzialnych ludzi może doprowadzić do utraty jednej z nielicznych już radzieckich zdobyczy wojennych" - donoszą w ostatnich dniach rosyjskie media. Wszak obecna Rosja przejęła po Związku Radzieckim - jako nagrodę za wojenny trud, a także za pokonanie hitlerowskich Niemiec i faszystowskiej Japonii - dwa odlegle od siebie skrawki terytorialne: stolicę dawnych Prus Wschodnich i malutki archipelag Wysp Kurylskich.
     Dla moskiewskich polityków rzekomy kaliningradzki separatyzm jest jednak odległym zagrożeniem. Przekonują, że nikt nie zgodzi się na powstanie kolejnej malutkiej nadbałtyckiej republiki, nawet w składzie Rosji.
     Niektórzy politycy i komentatorzy tłumaczyli jesienią ubiegłego roku, że niezadowolenie panujące nad Pregołą z powodu braku stosownej opieki ze strony Moskwy, która po prostu nie ma koncepcji na funkcjonowanie obwodu, może przybrać niekorzystny obrót.
     Zwracano też uwagę i na to, że pewne usamodzielnienie regionu w dużej mierze mogłoby ułatwić władzom obwodu, po uzyskaniu namiastki statusu międzynarodowego partnera, zarządzaniem tą enklawą.
     Ostatnio pojawiła się kolejna równie sensacyjna informacja, przekazywana przez niektóre - w tym kaliningradzkie - media. Powołujące się one na agencję APN, która podała, iż w rosyjskich patriotycznych kręgach z ogromnym zaniepokojeniem rozpatrywana jest wersja rzekomego przekazaniu Niemcom całego obwodu.
     Całe zamieszanie powstało w ciągu ostatnich kilkunastu dni, po ostatniej wizycie prezydenta Władimira Putina w Niemczech. Rosyjscy patrioci twierdzą, jakoby rosyjski prezydent Putin miał obiecać niemieckiemu kanclerzowi Schroderowi oddanie jądra Prus Wschodnich.
     Jak podała kaliningradzka agencja "Kaskad" taką informację przekazał korespondentowi agencji APN Wiktor Aliksin, deputowany Dumy Państwowej.
     - Oddawszy obwód kaliningradzki RFN, Władimir Putin mógł by stać się drugim “najlepszym Niemcem" po Michaile Gorbaczowie, który pobłogosławił wchłonięcie NRD przez Zachodnie Niemcy - czytamy w komentarzu NTRK "Kaskad".
     Przy okazji podano, iż deputowany rosyjskiej Dumy sam nader ostrożnie odnosi się do przekazywanej dziennikarzom sensacyjnej informacji.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • MUR Berliński rozebrano. Czy rozebrało redaktora MURa, że zajmuje się jątrzeniem i sianiem niepokojów wśród Polaków?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    repatryjant z za Buga(2002-04-23)
  • Kto wyraził zgodę na to, żeby można było po kilkudziesięciu latach rozebrać berliński mur? Na pewno nie uczynłl tego elbląski MUR.Dobrze się stało, że PORTEL uważnie obserwuje i relacjonuje niektóre sprawy w Królewcu. A z tamtym mure - to była decyzja komunistycznych władz radzieckiego imperium. I naprawdę należy o tym pamietać. Nawet przemiany ustrojowe w Polsce nie wzięly się z kosmosu, ale dzieęki wymuszonemu układowi z komunistami.Ten tekst pokazuje tylko cząstkę tego wszystkiego, co dzieje się nieopodal Elbląga. Myślę, że o jątrzeniu nie ma tutaj mowy, a jedynie - tak to odczytałem - jest to relacja z tego, czym zajmują się inni. Taki jest m.in. obraz współczesnej Rosji. Czy nie wolno też pisać, że Rosja nie wpuścila na swoje terytorium polskiego obywatela i dostojnika kościoła katolickiego - biskupa Mazura?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mało Znany(2002-04-23)
  • Najpierw Królewiec,później Elbląg,Gdańsk i znowu wszyscy wrócimy do unsere heimat!! Czy jakoś tak!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    web(2002-04-23)
Reklama