Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Koniec dnia i ostatnie słońce Koniec dnia i ostatnie słońce

Kartą w przemoc

 
Elbląg, Kartą w przemoc (fot. arch. AD)
Rek

Niebieska Karta to zapis wydarzeń, ale i działań pomocowych podjętych w rodzinie dotkniętej przemocą. To dokument służbowy wypełniany przez policjanta, pracownika socjalnego, ale także przez nauczyciela, pedagoga szkolnego czy lekarza. W Elblągu problem narasta, o czym świadczy zwiększająca się z roku na rok liczba Niebieskich Kart. Tylko w tym roku policjanci założyli ponad 300 takich kart, a w 2015 r. było ich 841.

Są różne rodzaje przemocy, nie tylko fizyczna powodowana alkoholem, jak się powszechnie myśli. Sprawca może stosować też przemoc psychiczną, seksualną, materialną, a przyczyny są różne. Ważne, by je w porę zauważyć i pomóc rodzinie. „Uspokoić” problem. Po to jest Niebieska Karta.
     - Do końca maja 2016 r. założyliśmy 332 Niebieskie Karty - raportował podczas dzisiejszego (20 czerwca) posiedzenia komisji spraw społecznych i samorządowy Rady Miejskiej insp. Robert Muraszko, zastępca komendanta miejskiego policji w Elblągu. - Można przypuszczać, że do grudnia ich liczba będzie porównywalna z 2015 r. (841). Trzeba pamiętać, że karty też się powtarzają - zauważył. - Gdy policjanci interweniują w rodzinie, w której dochodzi do przemocy zakładają taki dokument, a dopiero później okazuje się, że już jeden jest. Mają jednak obowiązek reagować na każde zgłoszenie.
     Najczęściej ofiarami przemocy padają kobiety: 2015 - 722, w 2016 - 296. Dla porównania statystyka mężczyzn-ofiar: 2015 -107, 2016 - 30. Agresorzy najczęściej stosują przemoc fizyczną.
     - W 2015 r. elbląscy policjanci podjęli 2,5 tys. interwencji związanych z przemocą, kiedyś było ich nawet 4 tys.. To pokazuje, że Niebieska Karta wpływa na zmniejszenie zjawiska - mówił insp. Robert Muraszko.
     - Bardzo poważnie podchodzimy do izolacji sprawcy - dodał. - Może on trafić do PDOZ, pogotowia socjalnego, a na polecenie sądu może otrzymać zakaz zbliżania się do ofiary bądź trafić do tymczasowego aresztu. W ubiegłym roku te najpoważniejsze środki zastosowano wobec ok. 60 sprawców.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • taaa a przemoc emocjonalna stosowana jest tam gdzie się pomocy szuka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    petent(2016-06-20)
  • Teraz żona może założyć niebieką kartę mężowi, jak nie będzie jej utrzymywał.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2016-06-20)
  • Znam gostka co od 3 lat ma kartę. Dalej robi to co robił, pije, awantury i efekt żaden
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2016-06-20)
  • To nie przemoc wzrosła w rodzinie bo jest na takim samym poziomie od lat a nawet mniejsza, to policja ma nakaz i parcie zakładania kart gdzie tylko znajdą byle incydent chyba że interweniują u swojego mundurowego kolegi a to jest plaga.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2016-06-20)
  • Mój ojciec ma założona niebieska kartę. Większości swojego życia pił i się awanturowal nie mówiąc juz o stosowaniu przemocy nie tylko fizycznej ale i psychicznej. Nadal piję i nie wziął sobie nawet do głowy próby leczenia w ośrodku dla osob uzależnionych, a jak wiadomo dzielnicowy wysyła taka osobę na leczenie nie jest ono jednak przymusowe. Osoba uzależniona nic sobie z tego nie robi. Niebieska karta jest zakladana na rok, a po roku kiedy oprawca wie ze juz nic mu noe grozi zaczyna na nowo co czesto prowadzi do tragedii. Nie wspomnę juz o czasie oczekiwania na sprawę o znecaniu. Wydaje mi się, że powinno zmienić się prawo i przemyśleć stosowanie kar wobec takich osób, bo potrafią oni zniszczyć zycie normalnym ludzia ktorzy pragną tylko spokoju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2016-06-20)
  • Bzdura. Zona chciala sie rozwiesc i psycholog poradzil by zalozyla mezowi niebieska karte. Powod?. Bo tylko ona chciala rozwodu. A psychologowi wystarczyla opinia tylko zony. Nadal wspolczuje temu facetowi . Bo nadal z nia jest.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    karcioch(2016-06-20)
  • Nie rozumiem logiki- jeśli w E-gu problem narasta z roku na rok, a zdanie potem, liczby mówią coś wręcz przeciwnego. .. a potem, że liczba będzie porównywalna, to jak można pisać że problem narasta z roku na rok? no nie kumam! Ktoś tu miał chyba problem z matematyką i czytaniem danych. .. Albo celowe wprowadzanie w błąd czytelnika!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2016-06-20)
  • Niebieska Karta to nic więcej niż zwykły dupochron dla wszystkich organizacji, które w ten sposób wykazują pozorne działania. W razie jakiejś tragedii zawsze można później powiedzieć, że się działało, ale tym razem nie udało się zapobiec tragedii. A przemoc jak była, tak jest. Zjawisko przemocy domowej obrasta w żywiące się na nim organizacje żerujące jak sępy na trupie - wszelkie stowarzyszenia, fundacje itp. przejadające na swe utrzymanie otrzymywane środki finansowe. Na patologii żeruje i obrasta tłuszczem inna patologia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2016-06-20)
  • z wyliczeń wynika, że liczba kart w tym roku będzie mniejsza niż w zeszłym roku. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2016-06-21)
  • Mąż wypije i puści żonie parę ku.. wzywa policję i wpada patrol, po godzinie jak stary słodko chrapie. Młodzi policjanci rządni sukcesów, namawiają zdezorientowaną niewiastę na założenie niebieskiej karty w ramach interwencji. Budzą starego i na dołek, bo oskarżony (plus bo za izbę wytrzeźwień nie trzeba płacić). Obywatel ma swoje prawa, więc zanim zajadą to trzeba pacjenta zbadać u lekarza dyżurnego w szpitalu na ulicy Komeńskiego. Na komendzie cała procedura przyjęcia klienta, w obecności kilku funkcjonariuszy (oddać co trzeba, pokazać odbyt i pobrać porwaną pościel) i do celi z bandytami. W międzyczasie policjanci z patrolu robią dokumentację i notatki z interwencji zamiast wyjechać na miasto. Rano do aresztu wpada jakiś gość z naukami, dostajesz co ci zabrali i do domu. Później przychodzi wezwanie z MOPS-u na jakieś spotkanie, które olewasz i nie uczestniczysz. Wtedy wpada jakaś urzędniczka na chatę i robi z tobą wywiad. Później pojawia się dzielnicowy, który odwiedza nas co miesiąc przez około pół roku i wygłasza swoje wyuczone formułki które nic nie wnoszą. Żona sprawczyni zamieszana, przez jakiś czas uczęszcza na spotkania osób pokrzywdzonych przez los. Wszyscy, oprócz rodziny dla której była założona niebieska karta się cieszą, bo mają pracę i statystyki. U nas normalnie. Nadal potrafię chu. rzucić jak zupa jest za słona, jednak z mojej żony policja już klienta nie będzie miała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2016-06-21)
Reklama