Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Każdy ma w sobie coś z dziecka

 
Elbląg, Każdy ma w sobie coś z dziecka Podczas festynu znakomicie bawili się także dorośli (fot. AD)
Rek

– 1 czerwca to szczególny dzień dla każdego dziecka. To jedno z ważniejszych świąt w całym roku kalendarzowym, bardzo radosne i miłe, również dla dorosłych, bo każdy ma w sobie coś z dziecka – mówiła Barbara Nalińska, dyrektor Socjalizacyjnej Całodobowej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej podczas otwarcia festynu dla swoich wychowanków. Zobacz fotoreportaż.

– Zmieniamy obraz placówki, chcemy pokazać, że nie jesteśmy „bidulem”, nie jesteśmy domem dziecka, w którym panuje bieda i chaos, w którym są złe i niedobre dzieci, tylko pokazujemy prawdziwy obraz placówki, gdzie jest radość, gdzie jest wesoło, gdzie panuje życzliwość, gdzie uczymy jak pomagać innym – opowiadała Barbara Nalińska.
     Wczorajszy (1 czerwca) festyn został zorganizowany poza terenem placówki. Mimo fatalnej pogody humory dopisywały wszystkim, zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Wychowankowie Socjalizacyjnej Całodobowej Placówki Opiekuńczo- Wychowawczej skakali na dwóch, specjalnie do tego przystosowanych trampolinach, było malowanie twarzy, można było zagrać w minigolfa, pochodzić na szczudłach, zagrać w lotki, poskakać w workach, a dodatkową atrakcją był rejs statkiem w kierunku Jeziora Drużno.
– Jak widać dzieciom nie przeszkadza deszcz. Umiemy się bawić nawet jak pada – mówiła z uśmiechem Ewa Ryfa, pracownik socjalny, która jak wielu opiekunów placówki specjalnie na ten dzień przebrała się w nieco bajkowy kostium. – Wychowawcy przygotowali różne konkurencje, w nagrodę za uczestnictwo przygotowane zostały słodycze. Co roku tak jest, że wychowawcy przebierają się, dzieci to akceptują i podoba im się to, to taka nasza tradycja.
     Dzieci z entuzjazmem podchodziły do przygotowanych atrakcji, przy okazji opowiedziały nieco o swoich marzeniach.
– Dzisiaj podoba mi się wszystko, lubię sport, dlatego fajnie, że są przygotowane takie różne atrakcje. Najbardziej lubię w-f, a zwłaszcza piłkę nożną – opowiadała Marta. – Jeśli by się udało gdzieś wyjechać na kolejny festyn za rok, byłoby fajnie. A tak ogólnie gdybym mogła gdzieś wyjechać, do wybranego kraju, na przykład byłyby to Niemcy.
– Najbardziej podoba mi się to, że wszyscy się cieszą, że się bawią i są razem. Chciałabym, żeby też tak było w następnym roku, różne zabawy i konkursy – mówiła Bianka. – Ja również lubię sport i też gram w piłkę nożną. Tak sobie gramy u nas. Gdybym mogła wybierać, co bym chciała dostać byłaby to piłka nożna – dodaje z uśmiechem.
– Podoba mi się wszystko, chyba skakanie na trampolinach podoba mi się najbardziej – wyjaśniał Daniel. – Bardzo lubię grać w piłkę nożną, trenuję piłkę nożną i chciałbym to robić do końca swojego życia. Marzy mi się wyjazd do Anglii, lot samolotem, to jest taka moja fantazja…Jako, że mój ulubiony klub to Real Madryt, najpierw w Anglii zarobiłbym pieniądze, a potem pojechał do Hiszpanii, bo bardzo chciałbym zobaczyć Cristiano Ronaldo.

 


     To wszystko nie odbyłoby się, gdyby nie pomoc innych ludzi.
– Pomaganie jest ogromnie ważne, jest cała rzesza ludzi, szczególnie tych najmniejszych, którzy wymagają pomocy i to w zasadzie jest kwestia bezdyskusyjna – mówił Tomasz Zalewski, współwłaściciel kompleksu Nowa Holandia, na terenie którego odbył się festyn. – Jestem przeciwnikiem mówienia o tym, najlepiej jest robić, a nie mówić. Kwestię pomocy pozostawiam każdemu do indywidualnej oceny, nie chciałbym tego uogólniać. Ja pomagam i uważam, że powinienem, a czy inni powinni czy chcą to już inna sprawa.
– Głęboko wierzę w to, że w Elblągu jest wielu ludzi, którzy potrafią pomagać takim placówkom jak moja, co też na co dzień czynią. Spotykam się z ogromną życzliwością ze strony mieszkańców Elbląga, ale głęboko też wierzę, że będzie ich coraz więcej - Barbara Nalińska.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama