Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Kolędowy czas

Elbląg, Kolędowy czas

Drugi dzień świąt to czas odwiedzin i wspólnego świętowania. W niektórych domach słucha się lub śpiewa kolędy, choć jest to zwyczaj wygasający. A szkoda, bo kolędy polskie, zwłaszcza te niepospolite, wiele mówią o naszej historii, przypadłościach, zaletach i wadach narodowych.

Drugiego dnia świąt w liturgii wspomina się ukamienowanie w 36 roku n.e. diakona Sthepanosa (znanego u nas pod imieniem św. Szczepana), który nie tylko żarliwie głosił Słowo Boże, ale też pełnił posługę wobec chorych i ubogich niosąc im pomoc i duchowe ukojenie. Dzień ten w wielu regionach do dziś nazywa się „szczodrym”, kojarząc się słusznie z poczęstunkiem i prezentami otrzymywanymi przez gości oraz pracowników od hojnych gospodarzy, którzy tego dnia odnawiali umowy na kolejny rok pracy. Tego dnia rozpoczyna się czas odwiedzin, poczęstunków i zabaw. Nie brak też przygodnych kolędników, którzy wędrując w przebraniu od domu do domu z szopką, śpiewają kolędy w zamian za słodycze lub datki. I choć jakość wykonywanych przez nich utworów często pozostawia wiele do życzenia, to trzeba oddać, że kolędy mają swój niepowtarzalny klimat. Skąd się wzięły?
     Od św. Franciszka do „Przybieżeli do Betlejem”
     Nazwa „kolęda” pochodzi od starorzymskiej nazwy pierwszego dnia miesiąca „calendae” i jako określenie pieśni bożonarodzeniowej o charakterze kościelnym i świeckim, używana jest od XVIII-XIX wieku. Za autora pierwszej kolędy uważa się św. Franciszka z Asyżu. Swoista moda na jego utwory najpierw rozprzestrzeniła się po księstwach włoskich, by z czasem, w XV wieku, w zmienionej nieco formie, dotrzeć za sprawą braci czeskich do naszego kraju. Z uwagi na trudne losy naszego narodu, kolędy stały się nie tylko modlitwą i pieśnią, ale opowiadaniami i przejawem patriotyzmu.
     Najstarsza zachowana polska kolęda, pochodzi z 1424 roku i zaczyna się od słów „Zdrow bądź, krolu anielski”. Autorem popularnej do dziś kolędy pt. „W żłobie leży” jest Piotr Skarga (1536-1612). Utwór ten został napisany do melodii poloneza koronacyjnego króla Władysława IV. Podobnie, wiele innych kolęd pisanych było do melodii popularnych tańców. I tak kolęda „Bóg się rodzi” powstała na melodię poloneza, „Hej bracia, czy wy śpicie” na melodię krakowiaka, a „Bóg się rodzi” Franciszka Karpińskiego (1741-1825) do zapisu muzycznego mazura. Co ciekawe, w zależności od okoliczności politycznych zmieniano słowa istniejących kolęd, o czym świadczy zapis znanych utworów śpiewanych choćby po powstaniu styczniowym:
     
     Lulajże Jezuniu, moja perełko
     Niechże Ci lud polski śpiewa pieśń wielką
     Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
     A naród nasz polski w nędzy otulaj.
     Zawitaj nam Zbawco dziś narodzony
     I popraw nam biednym, los utrudzony…
     Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
     Od nędzy, ciemnoty lud nasz otulaj!
     Zbudź ze snu lud polski, skarć naszych wrogów
     Daj byśmy się zbyli wszech złych nałogów,
     Zapal w nas poczucie lepszej przyszłości,
     Daj byśmy Cię mogli chwalić w szczerości.
     Daj Panie poczucie celów jaśniejszych
     W oświacie bez granic a w grzechach mniejszych
     Użycz nam dni szczęścia, Ojczyźnie chwały
     Daj dzieciom by lepszych chwil doczekały
     Niech, Panie niesnaski wśród nas zaginą
     A dobre w nas chęci niech się rozwiną…
(Kajetan Sawczuk 1892-1917)
     
     Bóg się rodzi, moc truchleje
     Hymn żalu wznoszą narody
     Piosenkę zemsty lud już pieje
     Piosenkę zemsty i swobody,
     Ach to Maria w bólach rodzi,
     Bóg się rodzi, Bóg się rodzi…
     We krwi ludu tyran brodzi
     Opiekuńcze widzisz duchy?
     Już piękniejsze słońce wschodzi
     Wnet opadną z nóg łańcuchy…
     Ach to Maria w bólach rodzi,
     Bóg się rodzi, Bóg się rodzi…
(Gustaw Ehrenberg 1814-1895)
     
     Leopold Staff (1878-1957) jest autorem mniej znanej kolędy:
…Noc się dzisiaj przesila, noc najdłuższa w roku
     Może się też przesili męka co nas nęka?
     Zawodzim co sił w płucach, z dzikim ogniem w oku
     Stajenka, stajenka…
     Pokaż-no, Panie Jezu, żeś Pan nad Panami
     Żeś darmo się nie rodził, żeś tu nie przybłęda.
     Czy chcemy, czy nie chcemy, zrób porządek z nami –
     kolęda, kolęda…
     
     W okresie ostatniej wojny powstała kolęda autorstwa Mariana Hemara (1901-1972):
     W dzień Bożego Narodzenia radość wszelkiego stworzenia,
     Tylko Polacy płaczą.
     Twarze u nich niby uśmiechnięte
     Ale serca pod uśmiechem ściśnięte
     rozpaczą…
     Uśmiechamy się siły ostatkiem
     Już twarze łez się wstydzą
     Już oczy przez łzy nie widzą
     Trzęsie się ręka z opłatkiem…
     
     Kolędy, jak wiersze przypominają o tym, że Boże Narodzenie jest nie tylko czasem radości, ale również refleksji, ubierania w słowa dokonań kończącego się roku i snucia planów na kolejne miesiące i lata. Wczytując się w słowa dawnych kolęd dowiedzieć się można między wierszami, jakie problemy trapiły poprzednie pokolenia. Jakie słowa osadzi w znanej melodii nasze pokolenie? Ile z tworzonych obecnie utworów przetrwa próbę czasu? Czy będą smutne, nostalgiczne, czy radosne – pokaże przyszłość i nasze gusty muzyczne.
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Miszkurka2000 Trzeba wyłączyć telewizor i spojrzeć w twarz tym z którymi siadło się przy stole i porozmawiać do nich, a nie do telewizora. .Telewizor to okropny rozpraszacz, zabieracz myśli, zakłócacz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Miszkurka2000(2017-12-26)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia nowoczesna III
RTV + SZAFA
Kuchnia klasyczna