Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Konkurs z wieżą Eiffla w tle

Politykom zaprzątają już głowę jesienne wybory samorządowe, ale jeszcze - jak się okazuje - nie przebrzmiały echa ubiegłorocznej kampanii wyborczej do parlamentu. Pokruszone kopie wyborczych starć można znaleźć np. w elbląskiej Prokuraturze Rejonowej, która badała, czy pewne prasowe ogłoszenie nie było przypadkiem zakamuflowaną kampanią na rzecz jednego z kandydatów. Prokuratura wprawdzie umorzyła postępowanie, kandydat nie został wybrany na posła, ale sprawa pozostała.

We wrześniu ubiegłego roku jedna z firm kupiła ogłoszenie w lokalnej gazecie. Zaproponowała czytelnikom udział w konkursie, którego bohaterem, jak się okazało, był kandydat na posła Andrzej P. Czytelnicy mieli odpowiedzieć na pytanie: "Dlaczego Andrzej P. jest szansą dla regionu elbląskiego?". Do tak postawionego pytania były dwie odpowiedzi i co najmniej jedna z nich prawidłowa. Oto one: "Bo jest specjalistą do spraw współpracy z Rosją",
     "Bo potrafi pozyskać kapitał na rozwój małych i średnich firm". Odpowiadając na pytanie czytelnicy mieli szansę na wylosowanie atrakcyjnej wycieczki do Paryża.
     
     Zapytanie do prokuratury
     Koalicyjny Komitet Wyborczy SLD-UP złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, ponieważ uznał, że być może w ten sposób zostały złamane przepisy ordynacji wyborczej.
     - Jakiekolwiek czynności zmierzające do podniesienia popularności listy kandydatów albo kandydata muszą mieć aprobatę komitetu wyborczego. O ile jednak komitet nie złoży w takiej sprawie odpowiednich oświadczeń, a nawet wniosków do prokuratury, tym samym Państwowa Komisja Wyborcza może podejrzewać, że Komitet w sposób nieoficjalny lub nielegalny próbował dofinansować swoją kampanię - tłumaczył poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski. - W tej konkretnej sytuacji nie wyraziliśmy zgody na publikowanie takich ogłoszeń i stąd skierowaliśmy zapytanie do prokuratury.
     Jak podkreślił poseł, wniosek ten był skierowany w sprawie, a nie przeciwko kandydatowi.
     - Musieliśmy wyjaśnić, jakim prawem i czy zgodnie z ustawą ogłoszenie zostało opublikowane. Wiemy natomiast, że jego zleceniodawcą nie był kandydat i nie posądzaliśmy go, że zrobił to z własnej inicjatywy i za własne pieniądze.
     
     Nie promowałem nazwiska
     Andrzej P. potwierdził, że rzeczywiście ogłoszenie ukazało się w okresie kampanii wyborczej, ale jego zdaniem - nie mówiło jednoznacznie o tym, że startuje do parlamentu.
     - To ogłoszenie de facto nie wskazywało mojej osoby jako kandydata do parlamentu, a więc od samego początku rzecz była zupełnie jasna, że nie mamy tu do czynienia ze złamaniem ordynacji. Cała kwestia była wcześniej ustalona z prawnikami - powiedział Andrzej P. Były kandydat na posła był jednak zaskoczony, że taki wniosek trafił do prokuratury i raczej odebrał to jako sprawę pomiędzy partyjnymi kolegami.
     - Jest mi smutno, bo po prostu kolega z tej samej partii wystąpił przeciwko innemu koledze z tej samej partii. Sądzę jednak, że był to jakiś taki przytyk bardzo osobisty.
     
     Firma z pomysłem
     Prokuratura umorzyła sprawę i wyjaśniła, że nie złamano ordynacji wyborczej. Za ogłoszenie zapłaciła firma, która miała taki właśnie pomysł na własną promocję, a sam Andrzej P. złożył od razu oświadczenie, w którym stwierdził, że o takiej formie ogłoszenia absolutnie nie wiedział. Mimo usilnych prób nie udało nam się skontaktować z właścicielem firmy i nie wiemy, czy ktoś wygrał konkurs i pojechał na wycieczkę do Paryża...

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A czy Andrzej P. to nie przypadkiem Andrzej Podbipieta?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wscibski(2002-02-21)
  • JeW: Twoja wypowiedź została usunięta. Prosimy o rozważniejsze posługiwanie się nazwiskami osób trzecich na łamach. Szczególnie dotyczy to nazwisk osób, przeciwko którym toczy się lub toczyło postępowanie prokuratorskie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Redakcja(2002-02-22)
  • VECTRA nadała wywiad z przedstawicielem PO w Elblągu. Kiedy będzie on na portelu?????????????????????????????????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-22)
  • GŁOS ELBLĄGA opublikował ostatnio wywiad z Barbarą Piwnik. Kiedy wyemituje go RADIO EL?????????????????????????????????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-22)
Reklama