Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Którędy do szczęścia?

Buddyjski Ośrodek Medytacyjny w Elblągu zaprasza na wykład dr Artura Przybysławskiego zatytułowany „Buddyzm i nauka - Którędy droga do szczęścia?”. Wykład odbędzie się w piątek 23 listopada o godzinie 19 w sali konferencyjnej CKiWM Światowid.

Artur Przybysławski (ur. 1970) pracuje w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego i w Zakładzie Teorii i Historii Sztuki ASP w Łodzi, tłumacz (przekład między innymi de Quinceya, Lovejoya, de Mana), otrzymał wyróżnienie Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich; stypendysta Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej.
     
     Fragment artykułu Artura Przybysławskiego z książki „Forma i Pustka”:
     (...) Niektórzy twierdzą, że to, co przychodzi do nas ze Wschodu, musi pozostać dla zachodniego umysłu niepojęte, czego przyczyną miałaby być rozbieżność kultur. Bardzo częste wytwory innych kultur są na Zachodzie uznane za tak różne, iż ponoć nie sposób ich zrozumieć, a tym bardziej z nich skorzystać. O ile mi jednak wiadomo, „inny” nie znaczy „niezrozumiały” czy „niedostępny”, może więc orędownikom takich poglądów po prostu nie chce się podejmować intelektualnego wysiłku. A przy tym ci sami ludzie wcale się nie dziwią, że zachodnia aspiryna świetnie działa w indyjskim szpitalu, a japońskim samochodem można jeździć po europejskich drogach bez przeszkód wynikłych z różnic kulturowych. Chińska sztuka akupunktury też już nikogo w Europie nie przeraża, mimo że kiedyś mogła się wydawać wysublimowaną formą sadyzmu. Jeśli zatem ludzie na Wschodzie są w stanie zrozumieć europejską matematykę i przy jej pomocy budować mosty, a nawet zdobywać nagrody Nobla z fizyki, dlaczego robić wyjątek dla buddyjskich nauk o umyśle w przypadku Europejczyka? Przecież każdy posiada umysł, każdy może więc go obserwować i wyciągać z tych obserwacji wnioski - ot i cała buddyjska praktyka. (...)

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Pieczątki Trodat
Plecaki i tornistry
Szkolna Wyprawka