Wtorek 17-07-2018, imieniny Anety, Jadwigi, Bogdana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dni Elbląga 2018. Dni Elbląga 2018.

Ktoś musiał kandydować...

Kampania wyborcza w Elblągu zbytnio nie odbiegła od krajowego standardu - była nieco monotonna i bez większych sensacji. Niektórzy nie narzekali jednak na nudę...

Mała utarczka poglądów była udziałem dwóch kandydatów z przeciwnych sobie ugrupowań: AWSP i SLD. Chodziło o wyborczą grę na temat przyłączenia Elbląga do Pomorza.
      - Dla nas jest to temat permanentny i będzie pojawiał się zawsze, niezależnie od prowadzonych kampanii - stwierdził Stefan Rembelski z AWSP. - A wojewódzki SLD powinien sam określić, czy gra tym tematem podczas wyborów, czy nie...
     Rembelski wywołał do odpowiedzi przewodniczącego Rady Miejskiej Andrzeja Kempińskiego, zarzucając mu, że mówi raz tak, innym razem zaś inaczej.
     - W swoim programie nie umieściłem zapisu o chęci przynależności do Pomorza. To zbyt poważna sprawa dla mieszkańców, by traktować ją jako wyborczy chwyt. Popatrzmy na integrację z Olsztynem. Jeżeli mieszkańcy nadal będą chcieli połączenia z Gdańskiem, to temat i tak wróci - odpowiadał Kempiński.
     
     Pogoda nie sprzyjała
     
     Deszczowa pogoda pokrzyżowała szyki Polskiemu Stronnictwu Ludowemu. W którąś sobotę PSL zorganizowało festyn, ale deszcz tak lał, że wypłoszył nawet członków rodzin kandydatów.
     - Spodziewaliśmy się licznego udziału mieszkańców Elbląga i powiatu, niestety, deszcz i zimno... Sam, po powrocie, musiałem się kurować - ubolewał Jerzy Konarzycki.
     Największym symbolem Prawa i Sprawiedliwości była... pomarańczowa plansza z nazwą ugrupowania, umieszczona na budynku przy ul. 1 Maja. Członkowie ugrupowania narzekali, że było mało pieniędzy na kampanię z prawdziwego zdarzenia.
     - Nie jesteśmy krezusami. By mocno zaistnieć na scenie politycznej, trzeba mieć bilboardy, klipy itp., ale na to nas niestety nie było stać - stwierdził Wiesław Zieliński.
     Platforma Obywatelska postawiła jednak na kampanię w mediach lokalnych. Z największą częstotliwością pojawiała się jedna z kandydatek tego ugrupowania.
     
     Akt dywersji
     
     Ciekawa przygoda spotkała jednego z kandydatów SLD-UP. Jeżdżąc wymalowaną "na wyborczo" Skodą, zgubił koło. Pomyślał przez moment, że może ktoś mu źle życzył. I niezwłocznie o fakcie tym powiadomił skrupulatnie wszystkie elbląskie media.
     - Wracałem ze spotkania wyborczego i nagle patrzę - a tu wyprzedza mnie lewe tylne koło. Na szczęście jechałem dość wolno i nikomu nic się nie stało - opowiadał Sławek Moroz. - Mam nadzieję, że nie był to akt dywersji i że nikt nie majstrował przy moim samochodzie...
     Kandydaci rozwiesili swoje wizerunki na słupach ogłoszeniowych i płotach, często zaklejając jedni drugich.
     - Wojna plakatowa! Widać, że niektórym puszczają nerwy. Na przyklejone już plakaty naklejają swoje, np. na twarz delikwenta, i to kolegom z tej samej partii. A później tłumaczą: no, nie gniewaj się, przecież zakleiłem tylko kawałek twarzy, nazwisko zostało - opowiada Władysław Mańkut.
     
     Trochę folkloru w szarej kampanii
     
     W czasie kampanii zdarzały się też i inne sposoby promocji. W jednej z gazet kandydat proponował wycieczkę do Paryża dla tych, którzy wezmą udział w jego konkursie, a kandydatka z prawicy prezentowała swój wizerunek w wyraźnie lewicującej gazecie.
     Są i tacy, którzy w ogóle nie pokazali się elbląskim wyborcom.
     Mizeria nastrojów przedwyborczych zniechęciła wiele ugrupowań do fajerwerków reklamowych.
     Nic dziwnego, że w obliczu wyraźnej przewagi jednego ugrupowania w przeprowadzanych sondażach, wielu kandydatów nie przekonanych było nawet samemu do własnej osoby.
     - Ktoś musi kandydować, więc kandyduję, i już - usłyszeliśmy podczas rozmowy z jednym z nich...

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
POLO z HAFTEM
Naszywka HERB ELBLĄGA