Poniedziałek 25-03-2019, imieniny Marii, Wieńczysława
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kupą mości właściciele!

 
Elbląg, Kupą mości właściciele!
Tak wygląda "trawnik" przy ul. Słonecznej (fot. portEl.pl)

Zdajemy sobie sprawę, że zdjęcia które zamieszczamy przy tym artykule, mogą wzbudzić u wielu Czytelników niesmak. Ale chyba nie ma innego sposobu, by zwrócić uwagę właścicielom psów, że to oni powinny sprzątać kupy po swoich pupilach. Tak wygląda jeden z „trawników” przy ul. Słonecznej.

Pamiętacie Adasia Miauczyńskiego z „Dnia świra”? W Elblągu taki „Dzień świra” może przeżyć każdy, kto przespaceruje się ulicą Słoneczną, szczególnie w okolicach skrzyżowania z Diaczenki, gdzie na trawnikach i chodnikach gęsto ścielą się psie kupy. Psy upodobały sobie szczególnie trawnik z pozostałością po ściętym drzewie, na którym – bez przesady można powiedzieć – jest najwięcej kup na metr kwadratowy w mieście.
     Zaraz ktoś w komentarzach pewnie napisze, że portEl.pl znowu pisze o głupotach, że nie mamy ciekawszych tematów. Ale to niestety życie takie tematy podsuwa, bo czy Was, drodzy Czytelnicy, nie wkurza, że niemal co krok w naszym mieście możecie wdepnąć w psią kupę i to na chodniku w samym centrum Elbląga? Temat wraca jak bumerang co roku, szczególnie pod koniec zimy. I nikt nie potrafi znaleźć sposobu na to, jak nauczyć właścicieli psów, że gówno to gówno, nieważne czy ludzkie czy psie. Wygląda podobnie i śmierdzi tak samo.
     Bezsilna w tej sprawie jest nadal Straż Miejska. Bo przecież ciężko jest złapać psa „na gorącym uczynku”. - Przede wszystkim chcąc zareagować, musielibyśmy mieć konkretne wskazanie na osoby załatwiające się tam czy właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich czworonogach - wyjaśnia Karolina Wiercińska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. - Można zgłaszać do dyżurnego SM ten problem i strażnicy udając się na miejsce może trafią akurat na winowajcę. W takim przypadku będą mogli przeprowadzić rozmowę z taką osobą, pouczyć lub nałożyć mandat.

 


     A nam się marzy taka sytuacja, gdy każdy właściciel psa nie będzie czekał, aż ktoś na niego doniesie do Straży Miejskiej, ale na każdy spacer z psem weźmie foliowy woreczek i po prostu kupę sprzątnie i wyrzuci do kosza. Czy to naprawdę takie trudne?
     
     
     PS. Sprawę zgłosiliśmy zarządcy kamienicy, przy której znajduje się nieszczęsny trawnik. Mamy nadzieję, że wkrótce wynajęta firma sprzątająca wyczyści trawnik, a raczej to, co z niego zostało, z psich odchodów. 

K, RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Volkswagen
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!
Samochody używane HADM Gramatowski