Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę

M. Kozłowski: Liczą się nie tylko pomysły

Elbląg, M. Kozłowski: Liczą się nie tylko pomysły Mirosław Kozłowski

Rozmowa z Mirosławem Kozłowskim, przewodniczącym zarządu regionu elbląskiej Solidarności, na temat zakończonych przed kilkoma dniami prac Elbląskiego Forum Społecznego.

Joanna Ułanowska-Horn: Zakończyły się prace Elbląskiego Forum Społecznego. Pytam pana, jako inicjatora Forum, czy gotowy raport to jest to, czego pan oczekiwał?
     Mirosław Kozłowski: Na dzisiaj jestem usatysfakcjonowany tym, że wiele osób zgłosiło się do pracy i poświęciło swój czas. Za to im dziękuję. Będę w pełni zadowolony jednak, jeżeli materiały, które zostały opracowane, zostaną wdrożone. Samo opracowanie to nie wszystko, teraz nie można mówić o sukcesach. Dobrze, że ludzie chcą się angażować, pomagać, że widzą problemy.
     
     J.U.: W pierwszych komentarzach usłyszałam, że w materiałach nie ma nic odkrywczego, nowego i że tezy tam zawarte zgodne są z polityką miasta. To te same inicjatywy, które z lepszym bądź gorszym skutkiem podejmuje samo miasto...
     M.K.: Być może jest w tym dużo racji, natomiast nie tylko same pomysły się liczą, tylko sposób i możliwość ich wdrożenia. Jeżeli ktoś w ten sposób argumentuje, że w dokumencie jest wszystko, co miasto mówiło wcześniej, to mogę się z tym zgodzić.
     
     J.U.: Czy więc z tego dokumentu chciał się pan dowiedzieć, jaka jest naprawdę polityka miasta w zakresie poruszonych problemów?
     M.K.: Chcieliśmy w niektórych kwestiach mieć zdecydowane stanowisko miasta, np. w sprawie przyłączenia Elbląga do Pomorza. Wywołujemy ten temat, bo pierwsze podejście niestety zakończyło się negatywnie. Ówczesny rząd podszedł do tematu nijak, ponieważ nie zgodził się z opinią społeczeństwa, wyrażoną w konsultacjach. W związku z tym to jest nadal temat nośny. Argumentów za przyłączeniem jest bardzo dużo.
     
     J.U.: Mówi pan, że to temat nośny. A może zastępczy?
     M.K.: Niektórzy mówią, że to temat wręcz polityczny, że niektórzy chcieliby zbić na tym polityczny kapitał. Wywołując temat, nie miałem takich ambicji, ale czujemy się zobowiązani wobec społeczeństwa, by podjąć temat po raz kolejny, zgodnie z literą prawa. Chcemy pójść tą samą drogą. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej ma być uchwała Rady, która będzie początkiem do złożenia po raz kolejny wszystkich dokumentów do MSWiA.
     
     J.U.: Przyzna pan, że podczas prac Forum najbardziej merytorycznie podeszła do tematu komisja do spraw urzędów administracji i instytucji. Przygotowała aż 10 wniosków wraz ze wskazaniem adresatów...
     M.K.: To są rzeczywiście konkretne wnioski. Zawarto tam: gdzie i kto powinien skierować elbląskie wnioski i kto będzie za to odpowiedzialny.
     
     J.U.: Jak pan przyjął krytykę posła Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego, który stwierdził, że w raporcie są błędy, nieprawdziwe stwierdzenia, wreszcie, że argumenty za Pomorzem są tak naprawdę emocjonalne, a nie merytoryczne? Poseł stwierdził: "Nikt nie opisał, co wadzi w stosunkach Elbląg i Olsztyn i czy są szanse na ich naprawienie”...
     M.K.: Byłem zaszokowany, cała sala zresztą też. Obserwowałem ich miny. Z przykrością to stwierdzam, ale pan poseł jest już bardziej w Warszawie jak w Elblągu. Nie zna problemów elbląskich, nie docenia ludzi, którzy chcą coś tworzyć, coś robić dla Elbląga. W pewnych sprawach tylko parlamentarzyści mogliby nam pomóc. Bez ich pomocy niektórych rzeczy nie uda nam się załatwić.
     
     J.U.: A może w sprawie przyłączenia Elbląga do Pomorza rzeczywiście zabrakło argumentów merytorycznych i może poseł miał rację?
     M.K.: W tym materiale rzeczywiście nie ma daleko idących uzasadnień przyłączenia Elbląga do Pomorza, ale o wiele wcześniej w Elblągu odbyło się kilka konferencji na ten temat. Są takie dokumenty i argumenty.
     
     J.U.: A czy nie miał poseł racji mówiąc: "po co nam budowa lotniska? Kto będzie z niego korzystał?"
     M.K.: To są propozycje ze strony miasta. Jeżeli to zostanie zrealizowane to ja bym nie miał nic przeciwko temu. To są nowe miejsca pracy. Lotnisko być może się przyda. Mamy przed sobą takie inwestycje jak modernizacja drogi ekspresowej Elbląg-Kaliningrad, budowa przejścia granicznego.
     
     J.U.: Czy po powstaniu tego raportu coś się zmieni w mieście?
     M.K.: To wszystko zależy od władz. Forum nie było ciałem kompetencyjnym, natomiast materiał zawarty w tym dokumencie daje kompetencje tym, którzy mogą w tej materii działać i podejmować decyzje, czyli zarządowi i Radzie Miejskiej.
     
     
     Wywiady Studia El prezentowane są w każdy wtorek i piątek na antenie Telewizji Elbląskiej, wieczorem około 18.30.

przyg. Joanna Ułanowska-Horn (Radio Olsztyn)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Poseł Dziewałtowski jest wstrętny. Kawał łobuza. Ma w nosie nasze sprawy. Jest za Olsztynem, albowiem to on był za tym przyłączeniem i ma tam już swoją pozycję i kolesiów. Ale teraz nic już nie zmienimy. Zawsze trzeba się zastanowić, zanim w trakcie głosowania postawi się krzyżyk. Konkurs (dawno nie było na łamach portelu) - Kto kupił budynek przedszkola vis a vis dworca PKP?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    B.L.(2002-03-27)
  • Lotnisko być może się przyda.... zaśmiałbym się na śmierć gdyby nie to, że siedzę w tej chwili pod stołem i trzęsę się ze strachu. Biedni jesteśmy drodzy elblążanie, Harry Potter to facet mocno stąpający po ziemi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Blue Ziggi(2002-03-27)
  • Zgodnie z oświadczeniem majatkowym pana posła vide orka.sejm.gov.pl to on jest po prostu Golec Łorkiestra. Zeznał, że ma 90 tysiaków w skarpecie, to może zamienił je na przedszkole? jeżeli koleżanka BL wie coś więcej na temat losów inkryminowanej nieruchomości to proszę bliżej.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zenek(2002-03-27)
  • Doprawdy wykonano dużo "solidnej", "ciężkiej", nikomu nie potrzebnej pracy. Para w gwizdek. Wiosna idzie i trzeba Panowie wybrać się na spacerki - może na lotnisko, zaczerpnąć świeżego powietrza, dotlenić szare komórki. Rodząca się zieleń ma zbawienny wpływ na psychikę i ...... zdrowy rozsadek. A tak na poważnie to FORUM było potrzebne niektórym maluczkim politykom by zaistnieć, zamieścić fotkę w PORTELU, mętny wywiadzik, mała pyskóweczka itp. Nie nas - stare wróble - nabierać na takie plewy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    złośliwiec(2002-03-27)
  • Poseł Dziewałtowski ma swoje ukryte cele w istnieniu Elbląga w tym okropnym województwie. Po co nam środki pomocowe z unii , otrzymuje je tylko bidota. Lepiej być bogatym i z nich nie korzystać. W województwie pomorskim bylibyśmy niewątpliwie bogatsi. Inny poziom elit rządzących . Jezeli poseł Dziewałtowski tego nie rozumie to co on tam robi? Do szkoły go wysłać!!!!!!!!!!!!!! i przede wszystkim odebrać mandat poselski !!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kam(2002-03-27)
  • A czy p. Kozlowski slyszal o budowie NATO-wskiego wielkiego kompleksu szpitalnego w Starym Polu? Bo ja juz slyszalem wielokrotnie tu na Zachodzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    UE(2002-03-27)
  • Panie Kozłowski czas zacząć pisać Anonimy do siebie a i czas pomyśleć o zaprzestaniu pokazywania się publicznie - bo można dostać po buzi za doprowadzenie przez kolesi tego kraju do ruiny - tzw. odpowiedzialność zbiorowa :) mam nadzieję że nie będzie Pan pyszczył na lewicę że źle rządzą bo Pan u władzy to koń chłopu by się powiesił .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ja(2002-04-05)
Reklama