Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

M. Kozłowski: Wyjdziemy nawet na ulicę…

Elbląg, M. Kozłowski: Wyjdziemy nawet na ulicę… Mirosław Kozłowski

Elbląska Solidarność Utworzyła Komitet Protestacyjny w odpowiedzi na planowane wprowadzenie zmian w Kodeksie Pracy. Rozmowa z Mirosławem Kozłowskim, szefem zarządu regionu NSZZ Solidarność w Elblągu.

Co oznacza powołanie komitetu protestacyjnego w elbląskiej Solidarności?
     Jesteśmy zbulwersowani rządowymi propozycjami nowelizacji Kodeksu Pracy. Wszystkie 37 zarządów regionu w kraju zamierza podjąć podobne uchwały. Jeżeli rząd respektuje prawo, to nasz protest powinien odnieść jakiś skutek, jeżeli nie, będziemy konsekwentnie stać za tym, by nie dopuścić do wprowadzenia nowelizacji Kodeksu Pracy.
     
     Które punkty proponowanego kodeksu pracy są nie do przyjęcia przez związki zawodowe?
     Główny to ten, dotyczący umów o pracę. Do tej pory były dwie umowy o pracę na czas określony, a trzecia już na czas nieokreślony. W tej chwili proponuje się rozwiązanie inne, nie wiemy dokładnie, ile miałoby być tych umów na czas określony, ale to jest niekorzystne dla pracowników. A już teraz widzimy, że pracodawcy łamią prawo i np. gdy dochodziłoby do podpisania trzeciej umowy na czas nieokreślony, pracodawca dobremu pracownikowi podpowiada: "Kolego, idź na urlop, później przyjmiemy cię na podobnych warunkach i od początku na umowę na czas określony”. Następnym punktem jest niepłacenie nadgodzin. Pracownicy i związkowcy już dzisiaj sami mają świadomość trudnej sytuacji ekonomicznej swojego zakładu i nawet nie wymagają od pracodawcy respektowania tych praw. Chcą tylko utrzymać miejsca pracy. I dzisiaj nie można nam zarzucać oszołomstwa, że związek tylko żąda. W niektórych przypadkach jest nawet tak, że pracownicy zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji w zakładzie, nie domagają się podwyżek, chociaż takie mają prawo...Takie przykłady mamy w naszym regionie.
     
     Ale nie jest do końca tak, że Solidarność w ogóle nie zgadza się na nowelizację Kodeksu Pracy...
     Jesteśmy otwarci, tylko powtarzamy, że wprowadzenie takiej nowelizacji Kodeksu nie uzdrowi sytuacji związanej z bezrobociem. Działania rządowe powinny pozwolić pracodawcom stworzyć takie warunki i takie możliwości, żeby mogli utrzymać pracowników i jeszcze stworzyć nowe miejsca pracy. Mamy nadzieję, że Komisja Trójstronna to uwzględni i że uda się uzyskać konsensus. Jeżeli nie, to 13 marca zdecydujemy na Komisji Krajowej, jakie podejmiemy kroki co do akcji protestacyjnej, do protestów na ulicy i strajku generalnego włącznie.
     
     Proszę podać chociaż jedną propozycję zmiany w Kodeksie Pracy ze strony związku, która byłaby do zaakceptowania także dla pracodawców...
     Przede wszystkim strona rządowa powinna wyjść naprzeciw temu, by łagodzić bezrobocie. Głównym punktem, o którym wszyscy mówią, a póki co - nikt go nie realizuje, jest zmniejszenie podatków. Trudno jest pracodawcom dzisiaj prowadzić firmę, utrzymać miejsca pracy, a jeszcze tworzyć nowe.
     
     Czy zarząd regionu elbląskiego opracował już scenariusz ewentualnej akcji protestacyjnej?
     Nasza propozycja jest taka, żeby w jednym dniu, we wszystkich 37 regionach Solidarności w kraju zorganizować akcję protestacyjną wspólnie z mieszkańcami i bezrobotnymi.

przyg. J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Na fali przemian Solidarność zniszczyła zaklady pracy. Potem rządząc w zakładach pracy rozp...ła stanowiska pracy .Teraz wychodząc na ulice chce zniszczyć pracodawców, którzy resztką sił utrzymują stanowiska pracy. Czy Wojciech Młynarski śpiewając "Co by tu jeszcze s pieprzyć panowie " na pewno miał na myśli SOLIDARNOŚĆ ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    drab(2002-03-05)
  • Panie M.Kozłowski ! Bijesz pan pianę!!!Nie byłeś pan chyba nigdy pracodawcą.Umowa o pracę na czas określony jest jedynym sposobem na uniknięcie wszelkich zbędnych kosztów związanych ze zwolnieniem nielojalnego pracownika, który poznając tajniki rynku zakłada panu konkurencję i zabiera panu pańskich klientów!!! A teraz dodatkowe pytanie retoryczne!!! Dlaczego w jakimkolwiek urzędzie nie ma związków zawodowych???????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwator(2002-03-05)
  • Coś mi się wydaje, że p. Kozłowski w piętkę goni. Dlaczego nie odpowiada wprost na zadane mu pytanie? Ano dlatego, że tak robią wszyscy z jego "stajni". Nie znam nikogo, no prawie nikogo z "S", kto jasno i prosto odpowiedziałby na pytanie. Nie dziwi mnie to, gdyż odpowiedzi mozna udzielic tylko wtedy, gdy się ją zna. Obniżyć podatki. Czy to ma aż taki wpływ na zatrudnianie pracowników. W niektórych krajach są wyższe podatki, niż u nas, a bezrobocie znacznie niższe i jeszcze chcą zatrudniać naszych bezrobotnych - tylko z pewnymi kwalifikacjami. Myślę, że trzeba ożywić popyt na towary, to zwiększenie produkcji spowoduje zwiększenie zatrudnienia. Nie należy też bezkrytycznie oddawać kolejnych segmentów rynku obcym. Nie jestem mędrcem, więc nie wiem co trzeba zrobić, ale też nie pcham się na żadne, nawet najniższe stanowiska - w przeciwieństwie do innych. Będąc w Niemczech ze zdziwieniem zauważyłem, że mój gospodarz ma pięć magnetowidów, których nie używa, ileś aparatów foto, kilka mikrofalówek itd. Zapowiedział, że do końca roku dokupi po kolejnym egzempalarzu magnetowidu, aparatu foto, kamerę video itd. Pytam go po co? Bo odliczę to wszystko sobie od podatku - odpowiedział. Byłem zdumiony. Teraz wiem, dlaczego naszym przemytnikom nie brakuje towarów z tzw. wystawek. Co niby Niemcy mają robić ze zmagazynowanymi towarami? Wystawiają robiąc miejsce na nowe. Kupują i kupują, bo im się to "opłaca" (odliczą od podatku). Co robią fabryki?... Sami sobie odpowiedzcie. A kto musi to wszystko wytworzyć? ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OKO(2002-03-05)
  • Prawdą jest, że w tej chwili nie można zwolnić lenia i obiboka, no a jeszcze jak jest członkiem władz komisji zakładowej (nawet jeśli zwiazek liczy 15 członków), a zakład może nawet zatrudniac 500 osób - to nie tylko nie zwolni się go w trakcie 4-ro letniej kadencji, ale równiez przez 2 lata po. jezeli potrzeba zostać w pracy w sobotę i niedzielę, to pracownik żada zapłaty 50-tek i 100-tek, a zakładu naprawdę na to nie stać - mimo tego w życiu nie weżmie on wolnego np. w poniedziałek i wtorek, kiedy mógłby odpocząć i nie pogłębiac kosztów zakładu ! Tak robią wszyscy tzw. działacze i bronią tylko swojej d..py.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zatroskany(2002-03-06)
  • taaa...Solidaruchy mają tendencje do psucia , niszczenia, negowania, wyprowadzania ludzi na ulice. Znaja sie na paleniu opon, gwizdaniu, rzucaniu jajkami. Są fachowcami w miłosci do bliźniego(zwałszcza jeśli swojak)...tylko jakos do roboty zaden(lub prawie zaden) nie chce wziąć...moze to im ból straszny sprawia???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    komuch pełną gębą(2002-03-06)
  • Zgadzam się z Panem , Panie OKO, nie trzeba być politykiem i aż takim mądrym, żeby zrozumieć że żeby zwiększyć popyt - trzeba obniżyć ceny, a tro dałoby zakładom produkującym dobra na zwiększenie produkcji co za tym idzie utrzymanie zakładów przedsiębiorstw i miejsc pracy.Odliczać od podatku - to dobra myśl i tak powinno być tylko że nasi politycy są za głupi, żeby to wszystko wymyśleć.Niech posłuchają ludzi z dołu a im pomogą.Bo tu nie potyrzebna jest filozofia myslenia.Ludzie na dole są o wiele mądrzejsi od tych na górze, którzy tylko martwią się o swoje kieszenie i stołki. A to jest takie proste.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AGA(2002-03-06)
  • Pan Kozłowski jako przewodniczący regionu opowiada o znanych mu przykładach manipulowania kolejnymi umowami na czas określony i niepłaceniem przez pracodawcę nadgodzin - ależ to nie jest i nie powinien być główny przemiot działalności związku. Tutaj kompetencje posiada Państwowa Inspekcja Pracy dlatego niech Pan skieruje odpowiednie wnioski z pełną dokumentacją...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ochódzki(2002-03-06)
  • I znowu pijaństwo w straży oficer techniczny strażków znowu pijany.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Emeryt(2002-03-06)
  • Drab brawo myślę że to oetatnie podrygi solidarności na jesień znikną nam z horyzontu inie będą wkurzać ludzi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    komuszek(2002-03-06)
  • Do zatroskanego! Zgadzam się z tobą co do dobrej fuchy i ochrony pracownika związkowego. Taki np. Lech stankiewicz działacz związkowy z Solidarności w dawnym tzw,ZAS napewno znany Panu Kozłowskiemu. Jest teraz czLonkiem SLD, a w naszym zakładzie korzysta z ochrony przed zwolnieniem jako związkowiec. Taki to z niego cwaniaczek. A Pan Panie Kozłowski , pieprznij się wczoło, przez 4 lata rozkradliście Polskę, ile pienięzy wypłynęło z budżetu przez wasz brak wiedzy i kompetencji. Zresztą i Pan do nich należy, bo nie ma PAn wykształcenia, ma PAn problemy z sobą i z Rodziną , i kogo Pan chcesz pouczać, pogadać możesz sobie z czarną mafią , może tam wśród tych gejów znajdzie PAn tych co pójdą na ulicę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kazimierz zatroskany biedą(2002-03-06)
  • AWS juz sie nie liczy. Nie rozumiem co TEN czlowiek chce wskorac?!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbinger(2002-03-06)
  • Gwoli przypomnienia. Dwa lata temu rząd Buzka próbował zmienić kodeks pracy. Wówczas niejaki Leszek Miller i usłużne wobez SLD związki zawodowe powiedziały stanowcze NIE. Jakoś nikt wtedy nie rozrywał szat nad tym, że pracodawcom pieniedzy nie starcza... I bez złudzeń panowie entuzjaści ostrego kursu SLD - pieniądze zarobione na pracownikach nie trafią do ich kieszeni - pójdą na załatanie dziury, której postkomuniści w inny sposób nie są w stanie załatać (ps. dlaczego np. nie zlikwidują Senatu, zamiast likwidować kolejne "zdobycze" biednych ludzi?)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JeW(2002-03-06)
Reklama