Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Mają już dość nieproszonego gościa

 
Elbląg, Mają już dość nieproszonego gościa Osoby bezdomne, szczególnie podczas zimowych mrozów, szukają schronienia m.in. w piwnicach. Zdjęcie stanowi jedynie ilustrację tekstu (fot. arch. WS)
Rek

Na klatce schodowej jednego z bloków w centrum Elbląga mieszka bezdomny mężczyzna. Nocuje na wycieraczce swojego dawnego mieszkania, z którego kilka lat temu został wymeldowany. Sąsiedzi mają dość takiego lokatora, dlatego zwrócili się do nas z prośbą o pomoc.

Nie chodzi im tylko o pozbycie się nieproszonego gościa. Mimo, że jego obecność jest dla lokatorów uciążliwa, chcą pomóc mężczyźnie w znalezieniu dachu nad głową.
     - Mamy już dość tej sytuacji – mówi jeden z sąsiadów. – Sprawa ciągnie się od wielu lat. Mężczyzna pije, załatwia się na klatce, bez przerwy drzwi od klatki psuje, bo nie ma klucza i próbuje wejść do środka za pomocą śrubokrętu, niszczy mienie na klatce. Poprzednio mieszkał z rok czasu w piwnicy. Palił tam świeczkę. Baliśmy się, że spali budynek i po jakimś czasie zlikwidowaliśmy to legowisko. Jak jest trzeźwy, żona przyjmuje go do domu. Jak jest pijany, leży pod drzwiami.
     W latach 1992-2006 mężczyzna był zameldowany w jednym z mieszkań w budynku przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Dziś mieszka na wycieraczce swojego dawnego lokum. Od sąsiadów wiemy, że była żona wpuszcza go czasem do mieszkania, gdy nie jest pijany. Latem mężczyzna nocuje... na terenie pobliskiej szkoły pod świerkami. Zdesperowani sąsiedzi nieraz zgłaszali sprawę na policję. Mężczyznę zabierano na izbę wytrzeźwień, ale zawsze wracał pod stały adres.
– Niestety niewiele możemy zrobić w tej sprawie – informuje Katarzyna Trochimczuk z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. – Gdy człowiek jest nietrzeźwy, zakłóca domowy mir czy zaśmieca klatkę, niezwłocznie przyjeżdżamy z interwencją i zabieramy na izbę wytrzeźwień. Tak naprawdę na klatkę schodową może wejść każdy i gdy nie zakłóca spokoju, trudno go stamtąd usunąć.
     Poinformowany o sytuacji Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej szybko zainterweniował i udzielił mężczyźnie informacji, gdzie może uzyskać pomoc i znaleźć schronienie na czas zimy. Zadzwoniliśmy także do Domu dla Bezdomnych im. Brata Alberta przy ulicy Nowodworskiej. Dowiedzieliśmy się, że mężczyzna mieszkał tam przez kilka miesięcy w 2006 roku. Zapewniono nas także, że w każdej chwili znajdzie się tu dla niego schronienie. Wystarczy, że przyjdzie.
     W maju zeszłego roku zdesperowani sąsiedzi zgłosili sprawę do zarządcy budynku - Elzam Domu. – Prezes wspólnoty powiedziała, że nie ma podstaw do tego, by wyeksmitować rodzinę, ponieważ płaci regularnie czynsz – mówi jeden z lokatorów budynku. - Powiedziano nam także, że oni sami niewiele mogą zrobić w tej sprawie, ponieważ administratorem lokalu, pod którym nocuje mężczyzna, z racji, że jest on niewykupiony na własność, jest Zarząd Budynków Komunalnych.
     Na prośbę sąsiadów Elzam Dom zwrócił się do ZBK z prośbą o interwencję w sprawie zakłócania porządku domowego. „W konsekwencji ZBK wezwał najemcę lokalu gminnego, jak i osoby w nim przebywające do bezwzględnego przestrzegania norm życia społecznego” – dowiadujemy się z pisma przesłanego naszej redakcji przez ZBK.
     Sąsiedzi proszą o pomoc różne instytucje, a mężczyzna nadal mieszka na klatce. Nie chciał z nami rozmawiać. Podobnie jak jego żona.
     Czy lokatorom uda się pozbyć niechcianego gościa, czy znajdzie on dla siebie inne schronienie? Czy ta sprawa w ogóle ma szansę na szczęśliwy dla wszystkich finał? Wkrótce to sprawdzimy.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Dziękujemy za wspaniały artykuł, jest w nim zawarta sama prawda. Brawo dla Pani redaktor. Pozdrowienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 3
    (2015-02-04)
  • A klatka nie jest własnością wspólnoty?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 2
    aelaee(2015-02-04)
  • A jezeli przyprowadzi on z 20tu kumpli na klatke i wszyscy beda tam lezec to tez im nic nie zrobia bo nie zaklucaja ciszy itp??? Jak rozumiec ze na klatke moze wejsc kazdy? Czyli mozna mueszkac itp tez???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 3
    (2015-02-04)
  • utylizować dziada jeżeli nie ma innego wyjścia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 14
    997(2015-02-04)
  • a jaka fajoska klateczka. .. .hahaha. .. menelem ciagnie. .. .dajcie mu na winko i po klopocie. .. pzdr dla zula. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 10
    waculindupczak(2015-02-04)
  • Jak to został wymeldowany? i co teraz ma ze sobą zrobić ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 5
    ryki(2015-02-04)
  • niech lokatorzy zrobią ściepe pare stówek dla panów z czarnego BMW. Przyjadą ze dwa razy spuszcza porządne manto i więcej nie przyjdzie. Policje ZBK czy inne tam instutucje nie za wile pomogą w takich patologicznych przypadkach. Najlepszy sposób na patole to większa patola.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 10
    PanzBMW(2015-02-04)
  • Polska to wolny kraj i każdy może robić co chce w granicach prawa. Pan "menel" nie popełnia przestępstwa więc policja nic nie pomoże. Mieszkanie byłej żony należy do miasta - Pani płaci czynsz - to na jakiej podstawie ZBK ma byłą żonę eksmitować, bo co eksmitowany"menel" żyje sobie na klatce!!! Czy Panią ukarać za menela? Za komuny to by go w kaftan bezpieczeństwa wsadzili i do zakładu psychiatrycznego wywieźli ale teraz jest demokracja i nikt "menela" nie zmusi do mieszkania w domu dla bezdomnych czy na działkach (bo tam najczęściej trafiają tacy jak on). Współczuję b. żonie i sąsiadom. Patowa sytuacja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 1
    rozsądniemyslący(2015-02-04)
  • ale na jakiej podstawie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    kdjhfzks(2015-02-04)
  • Zaraz a czy ja osobiście mam napisane na czole UM ??? Nie życzę sobie kogoś takiego w swoim otoczeniu. Zamiast litować się nad Panem pomóżcie mądrze wyjść z nałogu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 5
    AnitamamaSandry(2015-02-04)
  • no pewnie niech od tych odchodów dziecko mi z liszajami do szkoły pójdzie!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    CzarnaWołga(2015-02-04)
  • no pewnie niech od tych odchodów dziecko mi z liszajami do szkoły pójdzie!!!!! Jeśli mogę podpowiedzieć mamom RAID spryskać i wyjść z domu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 3
    CzarnaWołga(2015-02-04)
Reklama