Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Usuwanie skutków powodzi Usuwanie skutków powodzi

Maluchami do Londynu

 
Elbląg, Maluchami do Londynu fot. nadesłana
Rek

By po czerwcowym referendum w sprawie brexitu dodać mieszkającej na Wyspach Polonii otuchy i okazać im swoje wsparcie, trzy zupełnie zwyczajne młode osoby zdecydowały udać się swoimi "maluchami" do Londynu. Pomogła im w tym firma TransferGo.

Trzy niebieskie Maluchy w Londynie
     Czerwcowe referendum dotyczące wyjścia lub pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej i jego wyniki spowodowały pojawienie się na Wyspach pewnych nieprzyjemnych zachowań i sytuacji skierowanych w stronę legalnie przebywających w tym kraju i pracujących imigrantów, w tym także i Polaków.
     Aby więc dodać im otuchy i okazać im swoje wsparcie trzy zupełnie zwyczajne młode osoby zdecydowały się na dość odważny i niewątpliwie nieco nawet szalony krok, jakim była wyprawa do stolicy Wielkiej Brytanii, Londynu w trzech niepozornych, małych samochodach, które jednak w Polsce cieszą się ogromnym sentymentem i jeszcze do niedawna były powszechnym widokiem na ulicach każdego naszego miasta. Oczywiście mowa o polskich Fiatach 126p, zwanych potocznie „maluchami” lub nieco mniej uroczo „kaszlakami”.
     
     Trzej młodzi ludzie za kierownicą 126p
     
Tak więc Justyna, Marcin oraz Kamil 19 października tego roku zasiedli za kierownicami swoich maluchów (dwa z nich były w kolorze niebieskim, jeden był granatowy) i rozpoczęli swoją zaplanowaną z pomocą firmy TransferGo podróż do Londynu. Wybór partnera i sponsora dla tej wyprawy nie był przypadkiem, jako że firma ta zlokalizowana jest na Wyspach Brytyjskich i cieszy się ogromnym uznaniem wśród licznych rzesz imigrantów z uwagi na świadczone przez siebie usługi tanich przelewów pieniędzy. Tak więc wsparcie dla wyprawy mającej na celu podniesienie, choćby nieznaczne, morale w imigranckiej społeczności Polaków w Wielkiej Brytanii miało znaczenie symboliczne.
     Jak wspomnieliśmy powyżej, 19 października trzy niebieskie maluchy wyruszyły z Łodzi kierując się najpierw na Poznań, a następnie w stronę Berlina. W okolicy niemieckiej stolicy w jednym z samochodów poluzował się nieco wydech, ale okazało się, że wystarczy szybka operacja i po kilku minutach można było wyruszyć w dalszą drogę. Jednak zatłoczone niemieckie autostrady spowodowały spore opóźnienia, przez co do Brukseli kawalkada polskich Fiatów 126p dotarła z kilkunastogodzinnym opóźnieniem, w dodatku w środku nocy.
     
     Małe Fiaty w Londynie

     Mimo opóźnienia, które łącznie wyniosło jedną dobę, wyprawa ostatecznie dotarła szczęśliwie i bez większych problemów do Londynu. Na pewno niecodziennym widokiem dla śpieszących się do pracy londyńczyków musiał być widok trzech niebieskich maluchów jadących przez Trafalgar Square, przez Piccadily Circus czy też zaparkowanych przy Pałacu Buckingham – a te trzy lokalizacje, jak i wiele innych znajdowało się na liście Justyny, Kamila oraz Marcina zawierającej miejsca do odwiedzenia w Londynie.
     Oczywiście nie mogło także zabraknąć spotkania z miejscową Polonią, która tłumnie wyległa do Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Hammersmith, aby obejrzeć młodych podróżników, a przede wszystkim także skromnie zaparkowane przy krawężniku trzy niebieskie polskie Fiaty 126p.
     Po zakończeniu wszystkich zaplanowanych wydarzeń bohaterowie naszej opowieści wskoczyli do swoich niewielkich samochodów i wyruszyli w drogę powrotną – i choć do rodzinnej Łodzi dzieliło ich ponad 1600 kilometrów, to jednak tym razem cała podróż przebiegła bez najmniejszych problemów.
     Tą wyprawą Polacy kolejny raz pokazali, że więź pomiędzy rodakami będzie zawsze trwała niezależnie od okoliczności, a polskie Fiaty 126p znów udowodniły, że pomimo swojej mocno przestarzałej konstrukcji oraz niewielkich rozmiarów są tak samo jak dawniej  w stanie pokonać bez większych problemów długie dystanse oraz trudne podróże.
     Paulina Kafarska z firmy TransferGo podsumowując wyprawę stwierdziła, że cieszy się bardzo z tego, że ci młodzi ludzie wykazali się tak interesującą inicjatywą i że zwrócili się właśnie do tej firmy z propozycją współpracy i objęcia nadzoru nad całością wyprawy.

materiał nadesłany
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama