Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Mieszkańcy kontra dopalacze

 
Elbląg, Mieszkańcy kontra dopalacze fot. arch. AD
Rek

Sprawa słynnego sklepu jest w Elblągu znana od dawna. Kiedyś tego typu miejsce można było znaleźć na starówce, później "pachnący", a raczej śmierdzący interes ulokował się na ul. Królewieckiej, niedaleko komendy policji, a od kilku miesięcy można go znaleźć w centrum, niedaleko pasażu. Mieszkańcy okolicznych bloków takiego sąsiada nie chcą i apelują do władz o pomoc.

Problem z dopalaczami to żadna nowość w Elblągu. Za każdym razem, gdy sklep zmienia miejsce lokalizacji razem z nim przenoszą się problemy. Bójki, wyzwiska, wrzaski, awantury, w końcu pojawiają się skargi mieszkańców. Tak było na ul. Królewieckiej, tak samo jest teraz, bo sklep od trzech miesięcy funkcjonuje niedaleko pasażu.
     
     Monitoring? Tak, ale za własne pieniądze
     Obecni sąsiędzi "pachnącego" przybytku, którym szczególnie interesują się młodzi ludzie chcą, żeby przede wszystkim go zamknięto. Do tego czasu chcieliby, aby wzmożono patrole policji oraz straży miejskiej, a także zamonotowano w tym miejscu monitoring. Napisali więc w tej sprawie do prezydenta, bo po prostu obawiają się o bezpieczeństwo, swoje oraz swoich dzieci.
– Miasto nie ma środków na monitoring. Propozycja jest taka, aby wspólnota zakupiła kamerę z własnych środków, a ta mogłaby zostać włączona do systemu monitoringu miejskiego. Miejsce to jest objęte nadzorem prewencyjnym, patroluje je straż miejska oraz policja – wyjaśnia Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego i jednocześnie dodaje, że ani zamknięcie sklepu, ani jego kontrola nie leżą w gestii prezydenta.
     
     Na razie prawo jest bezsilne
     Ani Urząd Miejski, ani prezydent nie mają narzędzi prawnych do tego, aby sklep zamknąć, dlatego, że jest on zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym i o wszystkich sprawach związanych z jego działalnością decyduje sąd. Dodatkowo całej sprawy nie ułatwia fakt, że sklep mieści się w lokalu prywatnym, a jego właściciel musiałby zapytać wspólnotę mieszkaniową o zgodę na wynajem jedynie wtedy, gdyby w miejscu tym sprzedawano alkohol.
     Według prawa posiadanie tzw. środków zastępczych, czyli mówiąc prościej dopalaczy, jest legalne, nie można ich wytwarzać oraz wprowadzać do obrotu. Za złamanie tego zakazu grozi jedynie kara finansowa, od 20 tys. do miliona zł. Inspektorzy sanitarni mogą wstrzymać obrót podejrzaną substancją, a nawet zamknąć punkty jej wytwarzania i sprzedaży, ale maksymalnie na trzy miesiące.
     Jak jednak pokazuje praktyka nie jest to łatwe zadanie, o czym doskonale wie Marek Jarosz, szef elbląskiego Sanepidu, który sprawę dopalaczy zna od podszewki.
     - Jeżeli wejdziemy do takiego sklepu, to pracownik pokazuje mi dokument, który nazywa się "sprzeciw przeciwko kontroli" – opowiada Jarosz. - W takiej sytuacji musimy przerwać kontrolę i zanim znów ją podejmiemy, po raz kolejny rusza procedura. Ja uzyskuję potwierdzenie zasadności naszego działania od Głównego Inspektora Sanitarnego, przedsiębiorca czeka do ostatniej chwili z odbiorem przesyłek poleconych, wszystko trwa 2,5 miesiąca. A działalność handlowa cały czas jest prowadzona.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Putin rozwiązał by problem w kilka sekund a w Polsce nikt nic nie może, zasłania się podkładkami, sorry taki mamy klimat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    35 8
    (2014-09-26)
  • Następny #gownoproblem Elblag zero prazy, finansowy bankrut a tu przeszkadza legalnie działający sklep. Tez bym sie pozbył głośnego pabu pod oknem, mam go dośc. Gdzie z tym iść ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 21
    (2014-09-26)
  • Chwilowo mój syn ma 11 lat ale jak podrośnie i nie daj Panie Boże trafi kiedyś do takiego sklepu "na zakupy" to podpale w h. .. j tą bude
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 11
    (2014-09-26)
  • ja bym dała tym wszystkim co tam stoją dopalacze za free. .. selekcja naturalna. Nie wiem czy te ćpuny telewizji nie oglądają czy gazet nie czytają i nie wiedzą jak to jest niebezpieczne? Nie mieszkam w tej okolicy ale współczuję mieszkańcom bo faktem jest, że odkąd się tam pojawił ten sklep kręci się tam szemrana młodzież. Aż strach przejść. A co do osoby co pisze o swoim 11 letnim dziecku to może lepiej go odpowiednio wychować anie jakąs budę palić. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 5
    anahana(2014-09-26)
  • niech i są takie miejsca (głupi to kupi), ale litości nie w blokach mieszkalnych, wielorodzinnych i nie w centrum miasta; nie czuję się bezpiecznie, jeżeli w takiej błahej sytuacji miasto jest "bezsilne". mam obok siebie pub, którego nie można się pozbyć za nic na świecie. byłam wszędzie, w każedej instytucji i zawsze słyszałam, że muszę sobie sama poradzić z głośnym sąsiadem. na przykład prezdent stwierdził, że ta "żulownia" jest "promocją miasta"; paranoja i absurd- tylko to przychodzi do głowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 3
    otoja(2014-09-26)
  • jeszcze jedno-Policja też obiecała mi wzmożone patrole (w związku z pubem). taaaaak, tere-fere. nic sie nie poprawiło. żeby zobaczyć patrol trzeba sobie po niego zadzwonić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 2
    otoja(2014-09-26)
  • By żyło się lepiej - Bezpieczne Państwo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    (2014-09-26)
  • Na razie prawo jest bezsilne ? No nieee !!! To faceta od Optimusa ( Roman. K. ) potrafili zgnoić i zlikwidować rokującą firmę a tu nic się nie da zrobic ? Kto za tym stoi ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 1
    ccr(2014-09-26)
  • prawo jest zdegenerowane, cwaniak wie jak je obejść i sprzedaje truciznę, w końcu jakiś zdesperowany rodzic po tym jak mu dziecko pójdzie przez to na tamten świat sam wymierzy cwaniakowi sprawiedliwość
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 2
    joolk(2014-09-26)
  • P. Wilk a może by tak się Straż Miejska tym tematem zajęła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 3
    wiza(2014-09-26)
  • aaaa śmieciu nie bluzgaj na forum załóż kapturek za 20 PLN na mały kostropaty łeb i idź pluć do bramy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 3
    mirres(2014-09-26)
  • Sklep podpalisz? a synek bedzie swiety, bo to koledzy go kusili i sklep ? Hahaha Najlepiej zwalic na innych. Jesli syn bedzie mial cos w glowie to nie bedzie mial takiej potrzeby by pojsc po te dopalacze i oby tak bylo kolego :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    (2014-09-26)
Reklama