Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Młody jelonek zagryziony w Bażantarni

 
Elbląg, Młody jelonek zagryziony w Bażantarni fot. nadesłana
Rek

W sobotę (21 kwietnia) nasza Czytelniczka znalazła podczas spaceru w Bażantarni przy żółtym i czarnym szlaku turystycznym martwe młode jelenia, które w tych miesiącach są w okresie ochronnym (zakaz polowań). Zwierzę zostało prawdopodobnie zagryzione przez psa.

"Analizując obrażenia na podstawie zdjęć nadleśniczy stwierdził, że zwierzę zostało zagryzione przez psa (jako że nie posiada innych naturalnych wrogów wśród drapieżników, które zresztą zjadłoby a nie zabiło i zostawiło zwierzynę). Bażantarnia nie jest miejscem swobodnego wypuszczania psów (sama też jestem właścicielem), jeśli nie są na tyle karne i właściciel nie potrafi ich upilnować. Szkoda zwierzęcia, które upolowano "dla sportu", nie z powodu głodu. Jeśli nie potrafimy swojego psa upilnować, nie powinniśmy go puszczać luzem. Za szkody spowodowane przez zwierzę odpowiada właściciel. Nie jest to z pewnością widok, którego pragną weekendowi spacerowicze."

Czyteliczka
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Przecież to jest sarna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    kizulek(2018-04-24)
  • Zacznijmy od tego, że biedaka najprawdopodobniej zagryzł bezpański, wolno biegający pies. Kilkakrotnie biegając w Bażantarni widziałem takie bardzo duże psy bez właścicieli, na szczęście wobec ludzi nie były agresywne. Kilka lat temu, zimą, w strumieniu, również widziałem zagryzionego jelonka, a w Bażantarni nie ma wilków. Swoją drogą, nadleśnictwo mogłoby postawić znaki informacyjne, że do luźno biegających psów na terenie Bażantarni myśliwi będą strzelać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    (2018-04-24)
  • Po pierwsze, nie analizuje się przyczyn śmierci na podstawie zdjęć. Od tego jest lekarz weterynarii, . Więc zanim się rozpowiada jakie to psy nie są złe trzeba zbadać kompetentnie truchełko. Po drugie zwierzyna łowna najczęściej zagryzana jest przez psy, które są albo półdzikie albo przychodzą luzem z terenów wiejskich, podmiejskich. Jak ktoś idzie z psem na spacer to jest mało prawdopodobne aby ten ruszył raptem na polowanie. Trzecia sprawa to, że jest okres ochronny nie znaczy, że patola myśliwska nie strzela. Nie mówię, że dzieła tego nie dokonał pies ale to kolejny artykuł, który jest jak woda na młyn dla antypsiarzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 2
    blebleble(2018-04-24)
  • Wilki...to, że chodząc po lesie ich nie widzimy, nie oznacza, że ich nie ma. Pojawiły się w Łęczu. Przeczytaj cały tekst: Wilki zagryzły cztery cielaki. Wilki polowały, polują i polować będą - Dziennik Elbląski dziennikelblaski.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    mimek101(2018-04-24)
  • @mimek101 - Proponuję wytłumaczyć to najpierw ludziom którzy puszczają swoje psy wokół bloków mieszkalnych w centrum miasta nie licząc się z innymi mieszkańcami którzy swoje psy wyprowadzają na smyczy bo wiedzą, że na wsi nie mieszkają i liczą się z innymi mieszkańcami. Albo spędów psiarzy w parkach albo na terenach zielonych którzy nie potrafią utrzymać psów w swojej okolicy a psy całą bandą atakują psa który jest na smyczy tylko dlatego, że spaceruje z właścicielem na drugim końcu terenu zielonego. .Straż miejska mogłaby się zająć wreszcie tymi nielegalnymi spotkaniami psiarzy, którzy również są agresywni w stosunku do pojedynczych osób, czują się pewnie bo stoją w grupie podobnych do siebie a ich zachowanie nie odbiega niczym od zachowania dresiarzy pijących piwo pod blokiem i zaczepiających każdego kto chce przejść obok. Bandy psiarzy też tak robią identycznie, zawłaszczają sobie całe tereny zielone na całe godziny pasąc szlajające się bezpańsko psy bez nadzoru po terenie ogólnodostępnym dla wszystkich.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    (2018-04-24)
  • To że nie widziałeś właściciela to nie znaczy że pies był bezpański, może właściciel ma to w du.. co się dzieje z psem najważniejsze że ma z nim spokoj na pare godzin, pies wróci do domu sam jak nauczony. a jak bez przerwy od lat tak robią to i pies nauczony
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2018-04-24)
  • @blebleble - Odnośnie mało prawdopodobne. .. nawet nie wiesz jak się mylisz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2018-04-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna II