Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Teraz ja - Nałóg: bagno czy raj?

Czy jest wśród nas choć jedna osoba, która może powiedzieć, że nigdy nie miała ciężkich chwil w życiu, wszystko zawsze szło po jej myśli i nie potrzebowała pomocnej dłoni bądź wsparcia bliskich osób? Z pewnością nie ma. Ale niektórzy z nas nie potrafią sobie poradzić z gorszymi momentami i uciekają się do źródeł - według nich - szczęścia i zapomnienia.

Jednym z głównych uzależnień jest alkoholizm. Zaczyna się niepozornie, często w wieku dojrzewania, gdy młoda, ciekawa świata osoba, chce spróbować zakazanych rzeczy. Najpierw jedno piwo ze znajomymi, później większa impreza, na której pijemy do nieprzytomności, aż w końcu alkohol jest jedyną rzeczą trzymającą nas przy życiu. U osoby uzależnionej mogą wystąpić zmiany w zachowaniu, które niekiedy powodują drastyczne w skutkach sytuacje. Taka osoba staje się obojętna na uczucia innych, niedostępna dla otoczenia, często również agresywna. Przeważnie nie potrafimy dostrzec momentu uzależnienia. Co wówczas myślą o nas najbliżsi? Nie zadajemy sobie sprawy, że krzywdzimy ich swoim zachowaniem.
     Kolejnym, równie niebezpiecznym nałogiem, jest narkomania, w którą najczęściej popadają młodzi ludzie. Zaczyna się może od zwykłej ciekawości, namowy znajomych albo od problemów. Na początku marihuana, potem extasy, a kończy się amfetaminą. Każdy narkoman wmawia sobie i innym, że w każdej chwili może przestać. W żadnym wypadku nie jest to prawdą! Nikt nie poradzi sobie z narkomanią bez pomocy przyjaciół, rodziny, bez pójścia na tzw. odwyk, no i bez silnej woli. „Osoby, które uzależniły się od narkotyków i alkoholu przed 18 rokiem życia, mają jedynie 50 proc. szansy, aby dożyć 30 urodzin” - takie stwierdzenie powinno przemówić do wielu osób, ale, niestety, nie wszyscy traktują je poważnie.
     Wokół tematu, jakim są nałogi, krąży wiele różnego rodzaju mitów. Głównym powodem pierwszego kontaktu z narkotykami dla większości było krążące od dawna hasło, iż narkotyki wyciągają z problemów, pomagają w nauce, z nimi daleko zajdziemy. Nie ma nic bardziej błędnego! „Amfetamina nie tylko nie ułatwia nauki, ale wręcz ją utrudnia”. Jedynym środkiem odurzającym, dającym kilka chwil euforii, jest heroina, ale walka z nią jest niezwykle ciężka. „Heroina jest to narkotyk, który się bierze codziennie albo wcale. Decydując się na spróbowanie tej substancji, liczyć się należy z tym, że trzeba to będzie robić już do końca życia”. Niektórzy, chcąc pokazać, że z nimi będzie inaczej, decydują się na spróbowanie. I w tym momencie spotyka ich zawód, bądź - jak kto woli - niemiła niespodzianka. Wszystko, co wydawało im się wcześniej cenne, traci swoją wartość. Ich życie zamyka się, do końca są zdani na heroinę. Zastanówmy się tylko, czy z powodu czystej ciekawości lub chęci przeżycia kilku chwil szczęścia, warto jest marnować sobie życie?
     Chcą odpowiedzieć na pytanie pojawiające się w tytule, musimy stwierdzić, że narkotyki to bagno. W żadnym wypadku nie wiążą się z rajem i beztroskim życiem, o którym bardzo często zapewniają nas dealerzy. To bagno, z którego trudno jest się wydostać. Niemal połowa narkomanów ma za sobą próby samobójcze.
     To, czy popadniemy w jakiś nałóg, czy nie, zależy tylko i wyłącznie od nas! Od tego, czy mamy twardy charakter i w odpowiedniej sytuacji potrafimy powiedzieć NIE. Wszystkie uzależnienia zaczynają się w taki sam, niewinny sposób i nie dotyczą one tylko mieszkańców Elbląga, ale ludności całego świata. Nie dajmy zniszczyć sobie życia. Bądźmy asertywni i nie wierzmy mitom!

ida
Liczba publikacji: 11
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
3.3 10 16

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • "Bądźmy asertywni i nie wierzmy mitom" -pisze autorka. I ,niestety, sama mówi o mitach.Droga Autorko! Milutki tekścik,niestety,tez płyciutki- z serii: "Kochana młodzieży,alkohol szkodzi". Pisze Pani-'musimy mieć twardy charakter". A wie Pani ,jaki twardy charakter ma alkoholik? otóż-0bardzo twardy.Bo trza być twardym,żeby pić,mimo,że dzieci płączą, żona narzeka a szef Cię wykopuje z pracy.a ja-twardziej-sobie piję. Otóż, to,czy uzależnimy się,nie do końca zależy tylko od nas, jak pisze Pani w swoim tekściku. jeśli weźmie Pani 2 osoby i każe im pić tyle samo,tak samo, przez taki sam okres czasu-zdarzyć się może, że jedna się uzależni(stanie np.alkoholikiem-a druga nie. dlaczego? otóż dlatego,że nie do końca mamy sami na to wpływ.A to,co pisze Pani-to najczęstszy mit wśród ludzi z tym problemem-alkohol,narkotyki czy inne uzależnienia- ja sam mogę sobie poradzić i jak nie zechcę-to nie wypiję! szanowna Pani Autorko! Uzależnienia-to temat rzeka. Chyba le[piej poszukać, poczytać,popytać-niż głosić banały.Nie ma rzeczy bardziej szkodliwej, niż takie właśnie mity,przekonania i fantazje na temat nałogów.POne min.powodują,że tak dużo osób się nie leczy,ich rodziny cierpią,a społeczeństwo się degeneruje. Polecam stosowną lekturę, lub choćby witryny internetowe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wyborca(2007-10-13)
  • Moim zdaniem jest to banalny, moralizatorski artykuł, który jedynie powierzchownie dotyka bardzo, bardzo głębokiego problemu uzależnień. I chyba nie do końca odpowiada konwencji rubryki "Teraz ja", w której miały się znajdować artykuły dotyczące lokalnych, a nie globalnych, wydarzeń i problemów. Pozdrawiam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Domalka(2007-10-13)
  • A ja proszę- nie krytykujcie. Jeśli Iwona tak o tym napisała, to znaczy, że tak to czuje. Ważne,że widzi i chce się tym dzielić. Redakcja namawia młodych ludzi do pisania, to niech piszą. Dojrzałych opinii domagajmy się od dorosłych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mentor(2007-10-13)
  • ..a moim zdaniem - kazdy z powyzej komentujacych ma racje ..Iwona, na chlodno wyciagaj wnioski z krytyki i pisz dalej! ..tak jak czujesz (mniej cytuj)~_~ 3mSie i pisz!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2007-10-13)
  • „Osoby, które uzależniły się od narkotyków i alkoholu przed 18 rokiem życia, mają jedynie 50 proc. szansy, aby dożyć 30 urodzin”. Bzdura totalna. Znam środowisko ludzi uzależnionych przede wszystkim od alkoholu którzy swoją przygodę zaczynali nawet przed 14 rokiem życia i dzisiaj maja po 30,40,50 lat.Spora część wyszła z nałogu,pozakładali rodziny,ustatkowali się,a ci co dalej piją jeżeli nie wyciągną się z tego to podejrzewam,że będą trwać w nałogu przynajmniej jeszce kilkanaście lat.Owszem zdarza się choroba czy śmierć w młodym wieku u alkoholika czy narkomana,ale i zdrowego człowieka może spodkać taki los i wcale nie musi nadużywać czegokolwiek.Są organizmy silniejsze i bardziej podatne na infekcje,wirusy itp.Alkoholizm i narkomania to długa,podkreślam długa wyniszczająca choroba.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Hugo Viana(2007-10-14)
  • Jestem autorką powyższego artykułu i nie wstydzę się pod nim podpisać. Mam dopiero 17 lat, więc piszę z mojego punktu widzenia. I najpierw niech ludzie nauczą się czytać ze zrozumieniem - "Osoby, które uzależniły się od narkotyków przed 18 rokiem życia, mają jedynie 50% szansy na dożycie 30 urodzin". Jak widać chodziło tutaj o narkomanię, a nie o alkoholizm, o którym napisał ktoś w poprzednim komentarzu. Czytanie ze zrozumieniem to podstawa...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    aniolek258(2007-10-14)
  • Bardzo cenny tekst- punkt widzenia 17-latka a nie lekarza, specjalisty itp. I o to chodzi. Mam nadzieję że głosów młodych, rozsądnych ludzi zobaczymy tu więcej. W tym przypadku właśnie liczy się temat. Mnie osobiście zabrakło w tym tekście nieco osobistych odniesień do konkretnych przykładów, przez co tekst wydaje się nieco moralizatorski i nie chwyta za serce czytelnika, ale proszę o więcej. Fajnie natomiest, że jako rodzic nastolatki, mogę spać spokojniej,wiedząc że mamy mądrą młodzież (obok tej niezbyt mądrej;-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    polka(2007-10-14)
  • Kobieto przeczytalem parę razy i jet napisane JAK BYK !!!!! NARKOMANIA ! ALKOCHOLIZM ! Znam osobiscie sporo alkocholikow i powiem ci ze zyja i pija nawt 50 lat .Kwestja jest jak pija , co pija i jaki typ maja choroby .Znam ludzi bardzo bogatych jak i przecietnych i powiem ci ze jak masz kase i stac cie na dobre alkohole ,dobre jedzenie i zycie w luksusie yo mozesz pic całe zycie i zyc naprawde długo.Mało tego to c powiem ze nawet nikt nie bendzie wiedział ze jestes alkoholikiem bo jak ma sie kase i pozycje to widza cie z innej strony .TAK ! KASA ZADZI SWIATEM !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PIOć(2007-10-14)
  • Narkomani nie mozna moim zdanie poruwnywac z alkoholizmem ! NARKOMAN TO ZYWY TRUP !!!! Narkotyki to śmierc !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PIOć(2007-10-14)
  • Maja 70 lat z czego 50 pija ! Tak znam taki osoby i sa bardzo bogatymi ludzmi ! ale moze to sa tylko przypadki ? Natomiast nie znam narkomana który daje w noch lub w żyłe 50 lat i napewno nie poznam bo to nie mozliwe !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PIOć(2007-10-14)
  • Jeśli każdy z nas przyjży się sobie to odnajdzie jakieś uzależnienie się od czegoś.Uzależnić można się od wszystkiego,prostym przykładem jest tel komórkowy,internet,samochód,poranna kawa i.t.p. Papierosy,alkohol i narkotyki ,to już uzależnienia najwyższej kategorii.Aby dowiedzieć się jak funkcjonuje tok myślenia osoby uzależnionej wystarczy "przełożyć" to na swoje uzależnienie od czegoś co bardzo chcemy robić, bo bez tego źle się czujemy.Czy dali byśmy radę zrezygnować z telefonu,internetu,kawy porannej ,słodyczy?Wystarczy tak właśnie "podejść "do takiej osoby aby przekonać się jak trudno jest wyjść z nałogu.Rajem można nazwać uzależnienie od pasji jakie mamy w sobie w znaczeniu pozytywnym.Bo lepiej "nakręcać "swój organizm pozytywnymi "wibracjami" dającymi nam motywację do bycia dla kogoś wzorem do naśladowania,niż wpędzić się w niepotrzebną przepaść konfliktu ze wszystkim i ze wszystkimi pozytywnie "nastrojonymi" do życia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krzysztof Milewski(2007-10-14)
  • a tak liczylem na Twoje spokojna reakcje.. dyskusje o tak waznym i zlozonym problemie sprowadzilas (i to z taka agressiva!) do dywagacji, czy bylo/jest/bedzie 'i czasopisma'O_o
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2007-10-14)
Reklama