Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

Negocjator, czyli specjalista od trudnych rozmów

Elbląg, Negocjator, czyli specjalista od trudnych rozmów Asp. sztab. Robert Jaworski (fot. rp).

Negocjator policyjny wkracza do akcji, gdy ktoś zostanie porwany dla okupu, gdy trzeba prowadzić rozmowy z terrorystami lub odwieść desperata od zamiaru targnięcia się na swoje życie. Rozmowy trwają od kilku minut do wielu godzin - ważne, by odniosły zamierzony efekt. Jednym z elbląskich negocjatorów jest asp. sztab. Robert Jaworski.

Wczoraj (3 marca) wieczorem 28-letni mężczyzna zadzwonił na policję i powiadomił oficera dyżurnego, że chce popełnić samobójstwo. Mężczyzna rozłączał się kilkakrotnie, ale policjantowi udało się ustalić, że desperat znajduje się na wiadukcie kolejowym. Na miejsce udał się negocjator oraz kryminalni, którzy ostatecznie uratowali 28-latka.
     - Najważniejsza jest ocena oficera dyżurnego - mówi asp. sztab. Robert Jaworski z pionu prewencji KMP w Elblągu. - To on, po otrzymaniu zgłoszenia, decyduje, jakie służby wysłać na miejsce zdarzenia, czy wystarczy tylko radiowóz, a może konieczna jest pomoc strażaków, lekarzy pogotowia ratunkowego czy negocjatora. Czasami zgłoszenia są anonimowe i dotyczą tego, że ktoś siedzi na dachu lub zamknął się w łazience i trzeba szybko ocenić sytuację - dodaje.
     W elbląskiej komendzie policji działa trzech negocjatorów. Jednym z nich jest właśnie asp. sztab. Robert Jaworski, który sprawuje również funkcję oficera dyżurnego. Dwaj pozostali pracują w „dochodzeniówce” oraz w sekcji kryminalnej.
     - Negocjator to policjant z doświadczeniem - mówi asp. Jaworski. - Najlepiej w pracy w prewencji.
     Robert Jaworski jest negocjatorem od 2002 r. i, jak sam twierdzi, bardzo pomaga mu wiedza zdobyta podczas służby w mieście.
     - Był taki przypadek, że do komendy zadzwonił mężczyzna, który nałykał się leków, popił je alkoholem, by w ten sposób popełnić samobójstwo - wspomina. - Pytałem, gdzie się znajduje, ale bez rezultatu. Już „odpływał”, gdy zapytałem, jaki ma widok z okna. Dzięki pracy w terenie szybko skojarzyłem miejsce i pomoc przyszła na czas.
     Jak przyznaje asp. Jaworski, negocjacje z samobójcami są trudne, bo trudno powiedzieć, co człowiekowi siedzi w głowie. Poza tym osoba, która chce targnąć się na swoje życie, ma z góry ułożony plan. A ten trzeba zmienić.
     Jak wygląda interwencja w przypadku, gdy ktoś chce targnąć się na swoje życie?
     - Trzeba zabezpieczyć miejsce zdarzenia, podjąć czynności rozpoznawcze, czyli przeprowadzić rozmowy z rodziną, znajomymi, poznać przyczynę decyzji desperata i rozładować sytuację - wymienia asp. sztab. Robert Jaworski. - Negocjator, po zebraniu informacji i poznaniu przyczyny, podejmuje luźną rozmowę, by osoba, która chce popełnić samobójstwo, wiedziała, że jest on jej przyjacielem, a nie wrogiem. Jeśli zrozumie, że negocjator chce pomóc, rozmowa jest płynna i zmierza do szczęśliwego zakończenia.
     A może zamiast łagodnej perswazji lepiej użyć siły?
     - Każda sytuacja jest inna i wymaga różnych środków - kwituje negocjator.
     W ubiegłym roku elbląscy negocjatorzy policyjni wyjeżdżali do prób samobójczych dziesięć razy. Wszystkie ich działania zakończyły się sukcesem, czyli udało im się uratować ludzkie życie.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama