Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ekologia po Elbląsku Ekologia po Elbląsku

Niebezpiecznie na ulicach

W ostatnich tygodniach na ulicach Elbląga miała miejsce cała seria wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów. Tylko w grudniu zginęła jedna osoba, a rannych zostało dwanaście osób. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności?

Pani Katarzyna dopiero zaczęła naukę jazdy, ale już wyrobiła sobie opinię na temat elbląskich pieszych. - Zwykle chodzą po przejściach, ale czasami pojawiają się przed maską w miejscach, w których nie powinno ich być - mówi.
     Nie należy do rzadkich sytuacja, gdy dziecko, kobieta lub mężczyzna, szczególnie osoby w starszym wieku, wchodzą na pasy w ogóle nie oglądając się, czy będą bezpieczni.
     - Także kierowcy jeżdżą w Elblągu tragicznie - denerwuje się jeden z instruktorów nauki jazdy. - Główne błędy to wymuszanie pierwszeństwa, nadmierna prędkość i ogólny brak poszanowania zasad ruchu drogowego. Niewielu zatrzymuje się też przed zieloną strzałką.
     Wypadków jest ostatnio sporo i zapewne wpływ na to ma ilość samochodów. Na elbląskich ulicach robi się coraz tłoczniej - i coraz niebezpieczniej. W ciągu pięciu ostatnich lat liczba zarejestrowanych w naszym mieście pojazdów wzrosła dwukrotnie. Własne cztery kółka stały się bardziej dostępne także dla młodych ludzi, którzy należą do grupy wysokiego ryzyka na drogach. Zachowanie niektórych z nich zadziwia instruktorów.
     - Szkolę takiego kursanta, on zdaje egzamin, a kiedy widzę go dwa tygodnie później, jedzie tak, jakby nigdy na kurs nie chodził - zżyma się inny nauczyciel jazdy.
     Ten sam instruktor krytycznie ocenia nie tylko umiejętności kierowców, samozachowawczy instynkt pieszych, ale i nadzór ze strony policji drogowej. - Recepta na bezpieczeństwo to przestrzeganie prawa, a na co dzień w Polsce prawa się nie przestrzega - zauważa. - Na straży przepisów stoi policja, ale choć jeżdżę po Elblągu dziesięć godzin dziennie, to drogówki nie widzę.
     Za własne i unijne pieniądze władze miasta modernizują kolejne ulice, a niektóre zmieniają na jednokierunkowe. Powstaje też studium kierunków zagospodarowania przestrzennego, w którym komunikacja zajmie ważne miejsce. W planach jest m.in. modernizacja ciągu ulic: Rycerska - Pocztowa - Mazurska, ze szczególnym uwzględnieniem „wąskiego gardła” przy I Liceum Ogólnokształcącym, droga na Modrzewinę, usprawnienie ruchu na ul. Związku Jaszczurczego oraz połączenie ul. Kościuszki przez Rawską z Węzłem Elbląg-Wschód.
     - Planujemy szereg inwestycji, ale dużo zależy od samych elblążan - mówi Krystyna Dziurdź, szefowa Zarządu Dróg. - Wielu kierowców zapomina, że oprócz głównych tras są jeszcze inne. Często wystarczy zwyczajnie skorzystać z takich dróg, aby uniknąć korków i czekania na zielone światło na głównych ulicach.
     Krystyna Dziurdź zauważa, że zmotoryzowani elblążanie niechętnie pochodzą do propozycji zmiany swoich przyzwyczajeń. - Jakoś trudno jest nam się przestawić na komunikację zbiorową, mimo że robi się ona coraz bardziej dostępna - podkreśla urzędniczka. - To chyba kwestia zmiany mentalności, dostrzeżenia, ile czasu faktycznie zajmuje jazda samochodem. Tymczasem jest to jedyne logiczne rozwiązanie, bo ulice nie są z gumy i nie da się ich rozciągać w nieskończoność. Szczególnie dotyczy to centrum miasta.
     Prezydent Henryk Słonina twierdzi, że sytuacja na elbląskich drogach stała się dramatyczna i zwrócił się do komendanta policji o podjęcie zdecydowanych działań. Komendant policji Wacław Brudek uważa, że list do policji, który Urząd Miejski przesłał także mediom, jest skierowany głównie do mieszkańców.
     - Policja od wielu lat ściśle współpracuje z samorządem, a szczególnie z panem prezydentem - ocenia komendant. - Wszelkie problemy dotyczące bezpieczeństwa są na bieżąco omawiane w czasie cotygodniowych spotkań. Myślę więc, że ten ostatni apel miał przyciągnąć uwagę samych użytkowników dróg. Ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia, a policja przecież sama nie rozwiąże problemu.
     Wacław Brudek dodaje jednak, że podjął już działania, które mają poprawić bezpieczeństwo na drogach w mieście. - Represje wobec łamiących przepisy będą dużo większe niż dotąd. Zleciłem także analizę skuteczności działań, jakie podejmujemy wspólnie z innymi służbami mundurowymi - wylicza komendant. - W najbliższych dniach przedstawimy propozycje kolejnych zmian w organizacji ruchu drogowego. Chcę również powiększyć grono policjantów z sekcji ruchu drogowego, na początek o co najmniej dziesięć osób. Dla mnie to olbrzymia ilość, bo oznacza rozszerzenie tej komórki organizacyjnej o około trzydzieści procent.
     
     ***
     
     Wyraźniejsza obecność policji drogowej i inwestycje to oczywiście dobry kierunek. Głównymi uczestnikami ruchu są jednak piesi i kierowcy. Dopóki oni będą lekceważyli przepisy i zasady bezpieczeństwa, dopóty będą z tego powodu cierpieli. Należy się przy tym spodziewać, że w Elblągu liczba wypadków raczej będzie rosła niż malała, bo samochodów przybywa, a, jak pokazują statystyki, rozsądku - raczej nie.
     
     
     

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Mam nadzieję, że Pani Katarzyna, która dopiero zaczęła naukę jazdy i już wyrobiła sobie opinię na temat elbląskich pieszych, będzie przestrzegała podstawowej zasady: tj. ograniczonego zaufania. Bo czego Kasia się nauczy to Katarzyna.... Pani Katarzyna też zwykle chodzi po przejściach, ale czasami także pojawi się przed maską innych kierowców i to w miejscach, w których nie powinno jej być.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    teżkierowca(2005-12-30)
  • Moim zdaniem Policja powinna walić mandaty po 500zł. Może bezmózgowi kierowcy troszkę by się opamiętali, bo np. 80 km/h w dzień na Płk. Dąbka, wjazdy na skrzyżowanie pod koniec pomarończowego światła - czyli na czerwonym, wciskanie się na koniec kolejki samochodów tuż przed sygnalizację - to ma miejsce na ul. Tysiąclecia w kierunku wyjazdu na most do ul.Warszawskiej - to dziś normalka !!! Tępić debilizm
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mr(2005-12-30)
  • Szanowna Pani redaktor Portela! Jakiś materiał o bezpieczeństwie na drogach musiała pani napisać. Sugeruje pani, że w naszym mieście jest niebezpiecznie. Otóż Elbląg pod względem ilości wypadków na ulicach wygląda całkiem nieźle i poniżej średniej. Oczywiście wchodząc na przejście dla pieszych należy się rozgladać!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xr(2005-12-30)
  • I tu potwierdze słowa Pani Katarzyny, piesi wogóle nie zwracają uwagi na to co sie dzieje na ulicy, a już wogóle w miejscach gdzie są przystanki tramwajowe bez sygnalizacji.Zresztą sygnalizacja nikogo nie obchodzi, po co się stosować do przejś dwuetapowych, lepiej przejść na czerownym świetle pod koła samochodu. Kierowcy też nie są oczywiście bez winy, niektórzy jeżdżą bez opamiętania zajeżdżając drogę. To tyle, i oby przyszły rok przyniósł nam więcej rozwagi i rozsądku.Wszystkim pieszym i kierowcom dobrego w nowym roku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Slider(2005-12-30)
  • Ogólnie w Elblągu (jak i w innych miastach naszego pięknego kraju) jeździmy jak chamy. Nie przestrzegamy ograniczeń prędkości, nie dajemy szansy pieszym przejść na drugą stronę ulicy - dla nich często przejście to jak rosyjska ruletka. Nie zwracamy uwagi na znaki, światła, nie jesteśmy przyjaźnie nastawieni do innych kierowców, bo przecież my wiemy lepiej, mamy większe doświadczenie, jeździmy dużo pewniej, a tamten kierowca jeździ w kapeluszu, jest kobietą, albo koksem. W dużej mierze jesteśmy miernotą w piętnastoletnich wyklepanych czterośladach, albo miernotą w najnowszych brykach, gdzie spod dywaników słoma w takt techno się wysypuje przez otwarte okna. A policja? Jeśli nie zacznie surowo karać najdrobniejszych wykroczeń, będzie ten stan rzeczy po prostu utrwalać. Może przesada? Jakby cudnie było, gdyby tak... Rozsądnego za kierownicą 2006!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sławek(2005-12-31)
  • W Sylwestra przejechałem sie po mieście w czasie największej snieżycy, w czasie, gdy wiele osób spieszyło sie juz na noworoczną zabawę. To co wyprawiali piesi - bądź, co bądź bardziej narażeni niż kierowcy - pozwala mi sądzić dwie rzeczy: 1. Wielu pieszych nie szanuje swego życia, lub ma kompletny brak wyobraźni 2. Dziwię się, że wypadków z udziałem pieszych jest TYLKO TYLE. Powyższe mówię nie jako kierowca i nie jako pieszy. Mówię jako człowiek trzeźwo patrzący na to, co sie dzieje wokół. I rzadko widzę wspomnianą trzeźwość...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    yaye(2006-01-01)
  • popieram zmiany nawet drobne, niskonakladowe w ukladzie komunikacyjnym ,jak otwarcie ul. Zw. Jaszczurczego na Grunwaldzka, poszerzenie ul. Podchorążych i wprowadzenie dwukierunkowej między Saperów i Kosciuszki , Mickiewicza i Żeromskiego - jednokierunkowe , Grunwaldzka - czteropasmowa ,między Węzłem Wschód ,a Żeromskiego . Ale zdecydowanie przeciwna jestem demolowaniu całych wschodnich dzielnic Elblaga miedzy Rawska ,a Marymoncką poprzez uparcie lansowana koncepcje obecnych Władz tj. budowy tzw. obwodnicy wschodniej likwidujacą wszystkie ogródki działkowe w tym rejonie / stanowia prawie połowę ogródków działkowych w Elblagu/ i zmieniającą kompletnie sielski ,o zabudowie jednorodzinnej zaciszny charakter wypracowany przez lata pracy mieszkańców tych dzielnic . O dziwo , a może oczywiście, nikt z obecnych władz naszego miasta tam nie mieszka ,więc go to bezposrednio nie dotyczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wanda(2006-01-02)
  • tlumaczenia szefa policji mnie nie przekonują , jego ludzie z drogowki wykonuja swoja robote duzo gorzej niz za czasow kom. Starańczaka. Nie maja chyba zadnej koncepcji i ochoty zapanowac na bezkarnoscia piratow drogowych . W tych czasach jak ktos wykonuje żle lub nie chce wykonywać swojej roboty jest zwalniany , chętnych do pracy jest duzo i trzeba dac im szanse , bez konkurencji i nacisku/kontroli drogowka bedzie siedziala przy biurku albo w macdonaldzie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stefan(2006-01-03)
Reklama