Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 20-01-2018, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

Niech to będzie początek, a nie koniec

 
Elbląg, Niech to będzie początek, a nie koniec fot. Anna Dembińska
Rek

 Tu nie chodzi o to, aby kupić szampony, komputer i jedzenie. I pomyśleć – oj, jacy oni biedni! Paczka to tylko narzędzie. Ważne jest to, że w ludziach, którzy ją otrzymują coś się zmienia. I tak właśnie było w tym roku, okazało się również, że elblążanie potrafią być hojni– ten weekend (7- 8 grudnia) upłynął pod znakiem finału Szlachetnej Paczki.

 Laurki i domowe weki
     To, że Szlachetna Paczka w Elblągu zadziałała to efekt pracy bardzo wielu ludzi – wolontariuszy, liderów, elbląskich mediów, korporacji taksówkarskich czy agencji reklamowej, ludzi, którzy prywatnie pomagali rozwieźć paczki, organizacji pozarządowych, a przede wszystkim darczyńców. Na ich pomoc czekało 108 elbląskich rodzin.
     - Wszystkim udało się zapewnić paczki, pomogli również ludzie z Trójmiasta. Ich wsparcie to ok. 20 proc. wszystkich paczek – tłumaczy Artur Szyszka, który jest liderem regionu Elbląg Wschód. – Ciekawostką może być fakt, że zorganizowaliśmy pomoc podobną do Olsztyna, chociaż tam są cztery rejony, a u nas tylko dwa.
     To właśnie na ich cześć, w dwóch magazynach ( jeden znajdował się w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2, a drugi w kościele Bożego Ciała), wznoszono przez ten weekend okrzyki „Wiwat darczyńca!”. I chociaż nie mogli wręczyć paczek osobiście ( te do rodzin dostarczają wolontariusze) to dostali opowieść, jak to wyglądało, co mówiła rodzina, jak zareagowała. Były też i prezenty od rodzin, które chciały swoim darczyńcom podziękować, na przykład poprzez laurkę albo...domowe weki. A także specjalny certyfikat Szlachetnej Paczki, kalendarz i podziękowanie od rodziny, napisane na specjalnym druku.
     -Porównanie jest mjażdżące i chociaż nie ma jeszcze aż tak dużej świadomości społecznej na ten temat to i tak w tym roku jest o wiele, wiele lepiej – mówi Artur Szyszka.
     - Pamiętam, że miałam tylko trzech wolontariuszy, trudno było kogokolwiek zainteresować tym tematem. Piękne jest to, że udało się zebrać aż tylu chętnych oraz darczyńców – dodaje Magdalena Perucka, która była liderem rejonu elbląskiego trzy lata temu.
     
     Liczy się to, że coś w nich drgnęło

 

- Tak naprawdę paczka jest tylko narzędziem- to właśnie przez nią dokonują się zmiany. Często potencjalni darczyńcy pytali mnie „No ale jaka zmiana może zajść w rodzinie, gdzie są niepełnosprawne dzieci?”. A ja im odpowiadałem, że trudno to opisać. I chociaż śmiesznie to zabrzmi to my w to naprawdę wierzymy, że w danej rodzinie coś drgnie i się zmieni. Na przykład jeden z naszych podopiecznych po kontakcie z wolontariuszką uwierzył, że może iść do pracy, że potrafi. Efekt już jest - w poniedziałek idzie roznosić CV. Albo historia, gdzie przez Szlachetną Paczkę rozeszło się małżeństwo. Sam fakt, że tak się stało może nie jest dobry, ale dzięki temu teraz w tym domu jest czysto, dzieci są uśmiechnięte i zadbane – opowiada Artur Szyszka. – Duże znaczenie ma fakt, że dzięki Szlachetnej Paczce również i ci, którzy zostali wolontariuszami bardzo się rozwinęli. Dla nich to było spore wyzwanie, ale i nowe doświadczenie. Musieli na przykład pytać, ile dana rodzina zarabia – proszę mi wierzyć, że zadanie takiego pytania jest trudne. Musieli również mądrze wybierać tych, którzy pomoc otrzymają – wszystkim się udało.
     
     Dokładne statystyki  dotyczące Szlachetnej Paczki nie są jeszcze do końca znane, ponieważ akcja zliczania wszystkich danych trwa do północy, ale już teraz łączna wartość pomocy w całej Polsce to blisko 22 mln zł, łączna ilość darczyńców to ok. 360 tys. osób, a przeciętna wartość każdej paczki to prawie 1,9 tys. zł.
     

Patronem medialnym Szlachetnej Paczki w Elblągu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Ta paczka to bzdura moja rodzina i synek juz 6 letni od dwuch lat nie mamy swiat bo i za co? tylko sie czyta ilu to pomagaja ale ta pomoc trafia tam gdzie alkochol a nie tam gdzie nie ma co dac chociaz dziecku jesc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 14
    potrzebujaca(2013-12-08)
  • Bzdura ! Jestem wolontariuszka w tej akcji i osobiscie poznajemy rodziny zanim im pomozemy ! A skoro jest pani potrzebujaca to prosze odciac internet i dodatkowy grosz wpadnie na jedzenie :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 6
    WIWAT SUPER W !(2013-12-08)
  • MJAŻDŻĄCE? Ironia taka ?:-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 4
    (2013-12-09)
  • no jeśli takimi kryteriami się kierują wolontariusze Szlachetnej Paczki to nabieram wątpliwości. .. a gdzie wsparcie choć by ciepłym słowem, gdzie wskazówki jak zgłosić swoja sytuację? oj wstyd droga wolontariuszko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 4
    ...shameonyou...(2013-12-09)
  • Oni naprawde pomagają tym co naprawde tej pomocy potrzebuja, a wiadomo, ze nie wszyscy sie zalapia. Moja kolezanka dostala taka pomoc i dzieki temu ma w czym chdzic w zime i w co ubrac swoje dzieciatko. I to sprawilo, ze jest szczesliwa bo nie musi sie juz tyle martwic i jest bardzo wdzieczna za ta pomoc a ja razem z nia mimo, ze ja tego nie otrzymalam ciesze sie, ze Ona dostala taka pomoc bo zaslugiwala na to. To, ze ktos nie dostal to moze za rok sie uda. Pozdrawiam i dziekuje tym ktorzy sprawili wielka radosc mojej kumpeli; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    wdzieczna(2013-12-09)
  • wolontariusze kierują się poszczególnymi kryteriami w momencie podjęcia decyzji o włączeniu rodziny do projektu, ale wchodząc do rodziny odrzucamy stereotypy i poznajemy rodzinę, rozmawiamy i staramy się zrozumieć sytuacje która zaistniała, pomagamy dobrym słowem czasem radą, potrzebujących rodzin w Elblągu jest mnóstwo nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim, ale, żeby było jasne my nie pomagamy rodziną które są roszczeniowe, które uważają, że pomoc im się należy i głośno o tym mówią, czasem jest tak, że rodzina ma do przeżycia 200 zl miesięcznie na 7 osób przez co pełno długów ale nie zgłaszają się po pomoc bo uważają, że inne rodziny bardziej potrzebują pomocy. .. Ludzi którzy uważają, że nasza pomoc jest bez sensu czy maja wątpliwości zapraszam za rok w roli wolontariusza. Narzekać każdy potrafi i lubi ale żeby pomóc lub strać się poprawić swoją sytuacje to już gorzej. Za nim zacznie się oceniać powinno się poznać idea Szp, nasi liderzy włożyli mnóstwo starań aby pomóc ludziom najbardziej potrzebującym oraz aby darczyńcy mieli jasne sytuacje. Nie bądzmi zawistni i okazy więcej zrozumienia. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    WolontariuszSzp(2013-12-09)
  • wiwat :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 2
    WolontariuszSzp(2013-12-09)
  • Zadna bzdura "pani potrzebująca". Otrzymałam w tym roku taką paczkę. Gdy moje dzieci miały 6 lat to chodziły do przedszkola a ja do pracy. Ze wzgledu na nagla chorobe synka musialam zrezygnowac z pracy i zajac sie całodobową jego egzystencja( jest niepełnosprawny). Sytuacja bytowa u mnie sie nagle zmieniła. Wolnotariusze dotarli i do mnie, i można tylko dziękować że są tacy ludzie wśród nas jak darczyńcy i wolnotariusze. Wielkie brawa i podziękowania sie dla nich należa za ich ciężką pracę i trud który wkładaja. A pani, "pani potzrbująca " może w przyszłym roku taką paczkę otrzymać, ciekawe co wtedy pani napisze. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    tegorocznapaczka(2013-12-09)
  • To piękne działania. Paczki trafiają do rodzin potrzebujących, ale tych które znalazły się w trudnej sytuacji nie z własnej winy. I to ma głęboki sens. Tylko takie osoby potrafią docenić pomoc. Brawa dla wolontariuszy, którym się chce. Krytykują jak zwykle ci, którzy nic nie robią. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2013-12-10)
Reklama