Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Nowa rada, stare sprawy

Elbląg, Nowa rada, stare sprawy Teresa Bocheńska

- Potrzebny jest szczegółowy program współpracy z elbląskim samorządem - zapowiada Teresa Bocheńska, nowa członkini Rady Elbląskich Organizacji Pozarządowych.

Rada istnieje od pięciu lat i jest przedstawicielstwem III sektora w Elblągu.
     - Jest to ciało nieformalne, nie posiada osobowości prawnej, ale bazuje na pełnomocnictwie, jakie dają jej przedstawiciele organizacji na konferencjach plenarnych - wyjaśnia sekretarz REOP w minionej kadencji, Anna Garbarska - Werner. - Rada ma uprawnienia opiniodawcze, może też występować z propozycjami rozwiązania różnych problemów.
     Nowy skład swojego reprezentanta pozarządowcy wybrali w sobotę. Do Rady weszło 13 osób, które otrzymały najwięcej głosów od 55 delegatów działających w mieście organizacji, m.in.: Teresa Bocheńska, Dariusz Ignatowicz, Adam Krause, Arkadiusz Jachimowicz, Łucja Oziewicz.
     - Są sprawy, nad którymi dalej trzeba pracować, pojawiają się też nowe problemy – mówi Ania Garbarska – Werner. - I tak np. od czerwca samorząd lokalny będzie musiał wygenerować specjalne środki dla organizacji, które otrzymały status organizacji działalności pożytku publicznego, będzie to dla nowej Rady duże wyzwanie.
     Była sekretarz REOP uważa też, że potrzebna jest ciągła praca na rzecz fachowego przygotowywania do pracy nowych społeczników:
     - Większość organizacji, które powstały kilka lat temu, nauczyło się sobie radzić. Umieją pisać wnioski o pieniądze, korzystać z pojawiających się rozwiązań prawnych i ich kondycja jest w miarę dobra. Ruch pozarządowy wciąż jednak rozwija się i powstaje dużo nowych organizacji. Cały czas trzeba zatem uwzględniać ich potrzeby. Nie wystarczy raz przeszkolić grupę osób i "wprowadzić" ich do branży pozarządowej, bo choć jedne postaci odchodzą, w ich miejsce pojawiają się następne - rotacja jest tutaj spora. Jak usłyszeliśmy, chociaż członkom ustępującej Rady udało się wypracować szereg dokumentów, które ułatwiają i sankcjonują działalność III sektora, pozarządowcy wciąż uważają, że współpraca z władzami Elbląga nie jest doskonała.
     - Najważniejsze zadanie, jakie przed nami stoi, to opracowanie konkretnego programu współpracy z samorządem - uważa związana ze środowiskiem osób niepełnosprawnych Teresa Bocheńska, która w sobotę otrzymała najwięcej głosów w wyborach do Rady Organizacji Pozarządowych. - Podstawą będzie przyjęty przez Radę Miejską w lutym "Program współpracy między samorządem a podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego", ale ten dokument, w mojej ocenie, potrzebuje poprawek, które będą zgodne z duchem obowiązującej od stycznia ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.
     Teresa Bocheńska wyjaśnia, że organizacje oczekują podmiotowego traktowania:
     - Nasi przedstawiciele powinni uczestniczyć w komisjach, które podejmują decyzje nas dotyczące, potrzebny jest też zapis o dorocznym podsumowaniu realizacji programu i oceny jego efektów – mówi.
     W Elblągu działa sporo, bo około 200 organizacji społecznych. Do liderów pod względem społecznej aktywności należy także całe województwo warmińsko - mazurskie.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama