Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

O problemach mieszkaniowych w postępowaniu egzekucyjnym

 
Elbląg, O problemach mieszkaniowych w postępowaniu egzekucyjnym

Upadłość konsumencka wiąże się z likwidacją całego majątku dłużnika. Właśnie z uzyskanej w ten sposób kwoty, spłaceni zostaną choć w pewnym stopniu wierzyciele upadłego. Jako, że mówimy tutaj o spieniężeniu wszystkiego, co posiada konsument starający się o oddłużenie, przyjrzyjmy się szczegółowo, co dzieje się z lokalem mieszkalnym upadłego. Konieczność pozbycia się mieszkania czy domu jednorodzinnego, to największa bolączka przyszłych bankrutów. Nic w tym dziwnego, że obawiają się o przyszłość swoją i członków rodziny.

Perspektywa pozostania bez miejsca do zamieszkania, nierzadko utraty dorobku całego życia, budzi przerażenie. Spójrzmy, jak naprawdę wygląda sprawa nieruchomości upadającego konsumenta. Czy rzeczywiście jest to położenie dramatyczne, którego należy się obawiać i wystrzegać, czy jednak warto ogłaszać bankructwo niezależnie od sposobu rozstrzygnięcia kwestii mieszkaniowej?
     
     Miałem mieszkanie, nie mam mieszkania?

     Gdy składamy wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej musimy się liczyć z utratą całego majątku, który posiadamy. W pierwszej kolejności będzie to nasze mieszkanie lub dom. Tylko w ten sposób możemy uzyskać środki na pokrycie należności względem wierzycieli. Dzięki spieniężeniu nieruchomości znaczna część długów zostanie spłacona. Jest to więc jedna strona medalu- ta lepsza strona. Z drugiej zaś, stajemy przed nie lada wyzwaniem. Musimy poradzić sobie dalej bez naszego dotychczasowego lokum. Pojawia się zatem pytanie: co teraz? Jak żyć? Jest kilka możliwości, sposobów wyjścia z tej niekomfortowej sytuacji. Trzeba tylko wiedzieć, że takie rozwiązania są i zawsze należy je brać pod uwagę. Pierwszą z opcji jest zachowanie mieszkania. Tak, jest to możliwe. Inicjatywa należy tutaj do upadłego, który musi złożyć wniosek o zwołanie zgromadzenia wierzycieli. Nie jest to jedyne zadanie dłużnika, musi on bowiem przekonać swych wierzycieli, że spieniężanie lokalu nie jest konieczne, że istnieje inna możliwość spłaty zobowiązań. To, że upadły pozostanie w swoim mieszkaniu/domu, wpłynie pozytywnie na jego efektywność, obrotność i produktywność, a to wszystko niezaprzeczalnie przełoży się na sprawną spłatę zobowiązań. Zadanie to do łatwych nie należy. Wszyscy uczestnicy postępowania muszą zgodzić się na taki obrót sprawy, muszą uwierzyć i dać się przekonać, że jest to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. A z tym już bywa różnie. A więc wyzwanie dla upadającego- jeśli chcesz zachować mieszkanie, przekonaj innych! Dowiedź im, że będzie to z korzyścią dla każdej ze stron. Jeśli jednak upadły konsument nie bierze pod uwagę takiego wyjścia z sytuacji, ponieważ nie uważa, aby udało mu się przekonać innych o jego skuteczności, lub zwyczajnie nie sądzi, aby to rzeczywiście było dobrym rozwiązaniem, istnieje jeszcze druga opcja. Syndyk spienięży mieszkanie, jak ma to miejsce zazwyczaj, a z uzyskanych funduszy, zostanie przekazana pewna suma na wynajęcie nowego lokum dla upadłego. Jak to wygląda w praktyce? Koniecznością jest złożenie odpowiedniego wniosku przez dłużnika. To bardzo ważne, że musi on zainicjować takie postępowanie. W następstwie przedstawienia w/w wniosku, zostaje wydzielona kwota odpowiadająca wysokości przeciętnego czynszu w miejscowości upadłego ( lub w najbliższej okolicy). Okres, na jaki przyznane zostaje świadczenie, to przedział od roku do dwóch lat. Można zatem śmiało stwierdzić, że przepisy odnoszące się do postępowania upadłościowego, przewidziały „pomoc” dla upadłego konsumenta, zostawiły także furtkę, jeśli chodzi o możliwości walki o mieszkanie. Jak zobaczymy później, rzecz ma się zgoła odmiennie w przypadku postępowania egzekucyjnego, w trakcie którego dłużnik niewiele ma do powiedzenia.
     
     Co wiedzieć należy, aby złożyć wniosek o wypłatę świadczenia na wynajem mieszkania?

     Ustalmy pokrótce co trzeba zrobić, o czym pamiętać, aby rzeczywiście otrzymać środki na wynajęcie lokalu zastępczego. Przede wszystkim, jeśli wniosek o upadłość złożyli wierzyciele, a upadły w sposób świadomy doprowadził do niewypłacalności, pomocy takiej nie uzyska. Jeśli jednak dłużnik wnioskował o swoją upadłość, a następnie o pomoc przy otrzymaniu nowego mieszkania, Sędzia- Komisarz rozpatrzy prośbę i zapewne udzieli wsparcia. Przeanalizuje on między innymi:
     - potrzeby mieszkaniowe dłużnika, a zatem ile osób dzieli z nim gospodarstwo domowe,
     - jakie są możliwości zarobkowe upadłego,
     - jak wysoki jest przeciętny czynsz w miejscowości, gdzie przebywa upadły lub w najbliższej okolicy,
     - jaką kwotę uzyskano ze sprzedaży domu/mieszkania dłużnika.
     Po dogłębnym zapoznaniu się z powyższymi punktami oraz konsultacji z Syndykiem, wyznaczona zostanie pula pieniędzy na potrzeby mieszkaniowe upadłego i jego rodziny.
     Jeśli upadły konsument posiadał kilka nieruchomości, oczywiście wszystkie one wchodzą w skład masy upadłościowej, ale tylko ta faktycznie zamieszkiwana, brana jest pod uwagę przy gromadzeniu środków finansowych na wynajem mieszkania dla dłużnika.
     
     Lokal mieszkalny a postępowanie egzekucyjne
     Jak już zostało wspomniane, zupełnie inaczej rzecz ma się, kiedy toczy się wobec dłużnika postępowanie egzekucyjne. W tym przypadku bowiem, nie przewidziano żadnej pomocy dla posiadacza długów. Do zajęcia przez komornika lokalu mieszkalnego, dochodzi na wyraźny wniosek wierzyciela, który ma obowiązek wskazać źródło, z którego ściągane będą należności. W omawianym przypadku będzie to właśnie mieszkanie lub dom osoby niespłacającej swoich zobowiązań. Kiedy wniosek zostanie złożony do komornika, jego zadaniem będzie wyegzekwowanie odpowiedniej kwoty potrzebnej na spłatę roszczeń. Pierwszym krokiem jest zajęcie nieruchomości przez komornika, mającego do tego uprawnienie (będzie to komornik działający w miejscu położenia nieruchomości). Drugim- wezwanie dłużnika do spłaty długu. W tym miejscu komornik podaje także czas, w którym ostatecznie należności mają zostać spłacone, a w Księdze Wieczystej zapisana zostaje informacja o wszczęciu egzekucji. Od teraz dłużnik ma niewiele czasu na pozyskanie funduszy i uregulowanie swojej sytuacji. Niewiele też może zrobić w zaistniałej sytuacji- jedynie spłacić dług. Jeśli tak się jednak nie stanie, komornik przystępuje do spisu i oszacowania nieruchomości, jest to już pierwszy krok ku licytacji, a zatem utracie lokalu przez dłużnika. Po miesiącu, opis musi się bowiem uprawomocnić, ogłoszony zostaje termin i miejsce licytacji, podczas której następuje sprzedaż lokalu, a z uzyskanych środków zaspokojenie potrzeb wierzycieli (jednakże nie zawsze następuje sprzedaż, może nie być chętnych na zakup). Dłużnik natomiast musi mieszkanie opuścić, zazwyczaj w terminie wskazanym przez Sąd. Jeśli tego nie uczyni, niestety zostanie wobec niego wszczęte postępowanie eksmisyjne. Istnieje pewna grupa osób, której przysługuje prawo do mieszkania socjalnego: kobiety w ciąży, osoby małoletnie, ciężko chore, niepełnosprawne, czy bezrobotne. Wskazane powyżej, powinny otrzymać pomoc i mieć zapewniony lokal zastępczy. W innym przypadku, nowy właściciel mieszkania ma prawo eksmitować lokatora np. do noclegowni, byle nie nastąpiło to w okresie ochronnym, trwającym od 1 listopada do 31 marca.
     Jak widzimy, sytuacja dłużnika poddanego procedurze postępowania egzekucyjnego jest zatrważająca. Wsparcie jest w zasadzie żadne, pomoc, którą można otrzymać, niewielka. Nie otrzymuje on żadnych funduszy na dalsze potrzeby mieszkaniowe, nie ma też raczej możliwości zatrzymać mieszkania, raz poddanego licytacji. Sam proces jest długotrwały, męczący i uciążliwy. Lokale zastępcze nie przysługują każdemu, a dodatkowo zaspokajają zazwyczaj, minimum potrzeb mieszkaniowych. Jeśli więc mamy długi i jeszcze trochę czasu nim wierzyciele podejmą stosowne kroki, zastanówmy się, czy nie warto ich uprzedzić i ogłosić bankructwa.
     
                                                                                                 ------- materiał płatny --------

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl