Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Obyś żył w ciekawych czasach...

Wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok. Postanowiliśmy przypomnieć, co przyniosło minionych dwanaście miesięcy. Przegląd ma oczywiście subiektywny charakter.

W styczniu
     2005 rok rozpoczął się radosnym akcentem - do kraju wróciła pierwsza grupa żołnierzy trzeciej zmiany polskiego kontyngentu w Iraku. W większości byli to wojskowi z garnizonów w Elblągu i Bartoszycach.
     Pisaliśmy także o tym, w jaki sposób prezydent chciał przyspieszyć remont głównej ulicy starówki, Starego Rynku. Zamiast dojść do ugody ze specjalistami, zażądał od wojewody... dymisji szefa delegatury Urzędu Ochrony Zabytków. Urząd Wojewódzki nie przystał jednak na taki sposób rozwiązywania sporów.
     Zawrzało, nie po raz pierwszy zresztą, w Szpitalu Miejskim. OPZZ pielęgniarek i położnych, „Solidarność” oraz Związek Zawodowy Pracowników Ochrony Zdrowia żądali, by prezydent Słonina zrezygnował z powołania nowej, nieakceptowanej przez nich dyrektorki. Kandydatka nominację otrzymała, ale w placówce wciąż nie ma spokoju. Ostatnio burzę wywołał zamiar likwidacji oddziału chirurgii.
     Spokoju nie mieli w styczniu także prezesi Elbląskich Zakładów Energetycznych. „Gazeta Wyborcza” zarzuciła im korupcję i nepotyzm. Chodziło o 150-metrowy dom w Stegnie oraz zatrudnianie w firmie bliskich osób. Prezesi EZE dzielnie odpierali zarzuty, ale pytania o etykę w biznesie pozostały.
     
     W lutym
     Z kilkudniową wizytą do Tajwanu udali się: prezydent miasta, przewodniczący Rady Miejskiej, pracownik Wydziału Strategii i Rozwoju UM, jeden z radnych oraz kilkoro przedsiębiorców. Szef Rady Miejskiej Janusz Nowak zapewniał, że szansa na współpracę z egzotycznym i odległym krajem jest realna, a sam wyjazd nie będzie kosztował podatników ani złotówki.
     Głośno było - i co jakiś czas nadal jest – o kłopotach mieszkańców Suchacza, którzy zaprotestowali przeciwko planom likwidacji tamtejszej szkoły. Mimo zaangażowania wsi, burmistrz i Rada Gminy zrobili, co chcieli. Aby dzieci nadal miały blisko do szkoły, placówkę przejęło Stowarzyszenie Miłośników Suchacza i Okolic. Ostatnio o problemach szkoły jest cicho - i oby było tak jak najdłużej.
     Elblążanami wstrząsnęło zabójstwo 17-letniej Agnieszki. Zabójcą okazał się sąsiad dziewczyny. Młody mężczyzna miał już wcześniej kłopoty nie tylko z prawem, ale także z alkoholem i narkotykami. Jak mówił w sądzie, zabił, bo chciał ukraść telefon komórkowy, żeby kupić narkotyki. W grudniu 19-letni Jarosław K. został skazany na 25 lat więzienia.
     
     W marcu
     Po raz kolejny nie rozpoczął się proces byłej prezes Towarzystwa Budowlanego „Śródmieście”. Kobieta odpowiada m.in. za niegospodarność i to, że kiedy był na to czas, nie złożyła wniosku o upadłość Towarzystwa. Smaczku sprawie dodaje fakt, że odpowiedzialnością za problemy Towarzystwa niektórzy spółdzielcy obarczali także przewodniczącego Rady Miejskiej.
     Znowu było głośno o Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Elblągu. Na ławie oskarżonych zasiadły dwadzieścia trzy osoby, m.in. instruktorzy nauki jazdy, wicedyrektor Ośrodka i lekarze. Zarzuty to łapówkarstwo i wydawanie kursantom zwolnień z testów komputerowych. Jedna z lekarek dobrowolnie poddała się karze. Sąd skazał ją na rok więzienia w zawieszeniu i pięć tysięcy złotych grzywny. Proces pozostałych osób trwa nadal.
     
     W kwietniu
     Miesiąc upłynął pod znakiem głębokiej żałoby po śmierci Jana Pawła II. W Białym Marszu, który odbył się w Elblągu, wzięły udział tysiące osób.
     
     W maju
     Polscy kierowcy blokowali przejście graniczne w Gronowie. Jak tłumaczyli, protestowali przeciwko opieszałości polskich celników, którzy zbyt długo i za dokładnie przeszukują ich samochody. W negocjacjach między celnikami a „mrówkami”, które na granicy prawa przewożą alkohol, papierosy i benzynę, pomagał jeden z posłów Samoobrony. Mimo niezaprzeczalnego doświadczenia tej partii w urządzaniu blokad, „mrówki” nadal narzekają na nieczułość celników.
     Opinię publiczną zaalarmowały wieści z podbraniewskiego Cielętnika. Właściciel jednego z tamtejszych gospodarstw, obywatel Niemiec samowolnie wyciął ponad osiemset drzew, w tym stuletnie dęby. Sprawą zajmuje się teraz sąd w Braniewie, a na zakończenie procesu z niecierpliwością czekają urzędnicy. Stefanowi D. grozi bowiem nie tylko więzienie, ale także rekordowa kara 27 milionów złotych.
     
     W czerwcu
     Odnotowaliśmy nadzwyczajny urodzaj na... bliźniaki. W ciągu sześciu pierwszych miesięcy 2005 r. w Szpitalu Wojewódzkim przyszło na świat aż 26 par bliźniąt. Czy był to tylko przypadek, czy też może dobroczynny wpływ tutejszego klimatu?
     O skomplikowanej przeszłości tych terenów przypomniało zamieszanie wokół plakatu reklamującego Dni Elbląga. Kilkoro z naszych czytelników było przekonanych, że na fragmencie starej mapy, którą wykorzystano jako tło do spisu imprez, znajduje się m.in. ulica Adolfa Hitlera. Sytuację uratował historyk Lech Słodownik, który po wnikliwej analizie stwierdził, że jest to fragment tak zwanego Planu Pharusa, mapy, która powstała w czasach Republiki Weimarskiej i w związku z tym nie ma na niej nazw związanych z rządami Hitlera. Lech Słodownik powiedział też, że elblążanie nie powinni się czuć urażeni nawiązaniem do niemieckiej przeszłości miasta. - To nasza wspólna historia i święto nie tylko obecnych mieszkańców, ale także dawnych, którzy żyją jeszcze w Niemczech - przekonywał historyk.
     W czerwcu padł też cień na jedną z elbląskich szkół. Materiały na jej temat trafiły nawet do ogólnopolskich mediów. Wszystko z powodu matury. W tamtym czasie szkoła składała się z jednej tylko klasy. Do matury przystąpiło siedmioro z dwudziestu uczniów - i wszyscy oblali. Niby niewiele, ale w kraju przez chwilę było głośno o tym, że „wszyscy maturzyści pewnej elbląskiej szkoły nie zdali egzaminu dojrzałości”.
     
     W lipcu
     Odnotowaliśmy czarną serię zatruć alkoholem metylowym. Sprawcą okazał się mieszkaniec gminy Markusy, który wyprodukował i rozprowadził alkohol z paliwa używanego m.in. do motocykli żużlowych. Po spożyciu trucizny zmarły cztery osoby.
     Dotarły do nas echa zamachów terrorystycznych w Londynie. Na liście poszukiwanych była Monika Suchocka z Dąbrówki Malborskiej, wsi między Malborkiem a Iławą. W Elblągu był jeden z angielskich policjantów. Od stomatologa, który leczył dziewczynę przed wyjazdem, zabrał niezbędną przy identyfikacji ofiar dokumentację medyczną. Niestety, wkrótce okazało się, że to Monika zginęła w jednym z zamachów.
     Skutki przedwyborczej gorączki odczuł jeden z kandydatów do sejmu. Dziennikarze ujawnili, że ma on na swoim koncie prawomocny wyrok za jazdę po pijanemu. Kandydat tłumaczył, że wsiadł do samochodu na kacu. Wyborcom najwyraźniej to tłumaczenie wystarczyło, bo przyznali mu mandat.
     W Pęklewie, w wodach Zalewu Wiślanego utonęło dwóch chłopców. Miesiąc później utopił się jeszcze jeden chłopiec. Czy te tragedie musiały się zdarzyć?
     
     W sierpniu
     Wielka historia czasem nie dzieje się gdzieś daleko, a tuż obok nas. Wspomniany już historyk Lech Słodownik ustalił, że w Elblągu znajdują się korzenie rodziny Angeli Merkel. Właśnie tu zostali pochowani pradziadkowie obecnej kanclerz Niemiec: Emma i Emil Drange i tu - jak przekonuje Lech Słodownik - urodziła się matka pani Angeli.
     Na krajowej „siódemce” w Nowinie wydarzył się jeden z najgroźniejszych w ostatnich latach wypadków. Wywróciła się cysterna z ponad trzydziestoma tysiącami litrów paliwa. Pojazd staranował dwa auta osobowe i stanął w ogniu. Jedna osoba zginęła, dwie zostały ranne, a „siódemka” była zablokowana przez wiele godzin. W grudniu oskarżony o złamanie zasad ruchu drogowego i spowodowanie śmierci jednej osoby kierowca cysterny dobrowolnie poddał się karze. Sąd wymierzył mu dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata oraz 1000 zł nawiązki na rzecz mężczyzny, który w wypadku stracił żonę.
     
     We wrześniu
     Do Elbląga zawitał Tour de Pologne oraz... lider Samoobrony Andrzej Lepper, który na Placu Kazimierza Jagiellończyka urządził sobie przedwyborczy mityng. Było to o tyle dziwne, że wcześniej władze miasta zapowiadały, że w tym miejscu odbędzie się festyn z okazji wyścigu.
     
     W październiku
     Jedna z naszych czytelniczek odwiedziła oryginalne targi pracy. Jak się okazało, dla kobiet żadnej oferty na targach nie było, za to w sali obok, za przeszkolonymi drzwiami odbywał się... mini bankiet. Jak żartowali niektórzy, może skuteczność takich przedsięwzięć jest znikoma, ale za to ich organizatorzy mają zajęcie i nie są klientami urzędów pracy.
     Władze Elbląga zapowiedziały, że chcą większą pomocą otoczyć najstarszych mieszkańców miasta. Starszym i gorzej sytuowanym elblążanom miasto miało proponować pomoc w zakupie lekarstw czy w sprawach mieszkaniowych. Kilkunastu przechodniów, których zapytaliśmy o opinię w tej sprawie, oczywiście poparło ten pomysł. Nie zabrakło jednak sceptyków, którzy mówili, że przed wyborami władza składa różne obietnice, ale potem z żadnej się nie wywiązuje.
     Wyniki wyborów zmusiły niektórych dotychczasowych elbląskich parlamentarzystów do zmiany życiowych planów. Ci, którzy nie zdobyli mandatu, musieli się poważnie zastanowić, co dalej. Pojawiła się np. propozycja specjalnych poselskich emerytur. Elblążanie byli jednak nieugięci i zgodnie uznali, że byłym wybrańcom narodu nie należy się taryfa ulgowa.
     
     W listopadzie
     W listopadzie (prawie) wszystko kręciło się wokół Mikołaja Kopernika. Archeolodzy, antropolodzy i policjanci z Komendy Głównej poruszyli swoimi rewelacjami opinię publiczną nie tylko w Polsce. W czasie niezwykłej uroczystości we fromborskiej archikatedrze padły historyczne słowa: „z dużą dozą pewności można powiedzieć, że odnalezione w katedrze szczątki to szczątki wielkiego astronoma”.
     Pewien zapalony turysta przekonywał - i przekonuje nadal, że Bażantarnia nie powinna być częścią obwodu łowieckiego. Przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego zapewniają, że w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat Bażantarnia kilka razy była częścią obwodu łowieckiego i dotąd było w niej bezpiecznie.
     Może rzeczywiście w Bażantarni nic nam nie grozi, ale pytanie, czy dotyczy to innych lasów w naszym regionie. Przybywa bowiem... wilków. Zwierzęta nadciągają ze Wschodu, uciekając przed tamtejszymi myśliwymi.
     W listopadzie zdawaliśmy również egzamin z tolerancji. W Elblągu, jak w kilku innych polskich miastach, odbyła się demonstracja „Solidarni z Poznaniem”. Niektórzy chyba egzaminu nie zdali, bo gdy jedni skandowali hasła równości i tolerancji, drudzy wydawali okrzyki niewybrednej treści i pokazywali transparenty z hasłami „Pedały won” i „Zboczeńcom NIE”. W stronę inicjatorów wiecu poleciały jajka.
     
     W grudniu
     Złe nie śpi. Starą prawdę przypomniała strzelanina na ul. Związku Jaszczurczego oraz niedawna akcja Centralnego Biura Śledczego w jednym z mieszkań przy ul. 3 Maja. Nasze miasto, niestety, ma także swoje ciemne strony.
     W Elblągu jest wielu wspaniałych ludzi. Kolejny raz przekonaliśmy się o tym 6 grudnia. Grupa przyjaciół, miłośników motocykli, przebrała się za Mikołajów i odwiedziła jedno z przedszkoli. Było głośno i radośnie.
     Przedświąteczny spokój zburzyła natomiast plotka o tym, jakoby elblążanki były najbrzydszymi w Polsce kobietami. Wnikliwe dziennikarskie śledztwo w tej sprawie wykazało, że pogłoski są absolutnie nieprawdziwe.
     
     

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ciekawe podsumowanie roku :-) Tylko ... ta chińska klątwa jako temat :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dinaeel(2005-12-31)
  • Co do plotki o najbrzydszych kobietach...to nieprawda!!!!! Byłem ostatnio we wrocku...,tam babeczki są może bardziej otwarte...,ale napewo nie piękniejsze!!!! Zreszta wszystkie Polki sa prześliczne...i JE pozdrawiam w tym nowym roczku!!!!!.....I wogóle wszystkiego dobrego,zdrowia w nowy roku życzę wszystkim....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JÓZEK(2006-01-01)
  • No hey, mieszkam we Wrocku i kobiety zdecydowanie nie sa tutaj brzydkie :) Ba, powiem nawet ze z uwagi na miasto studenckie sa zdecydowanie inteligentniejsze niz elblazanki... poszukaj sobie np Elblazanki ktora chodzi na musicale do teatru... ze swieca? a tutaj... pelno swietnych, madrych kobiet :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ElblążaninweWrocławiu(2006-01-01)
  • Ciekawy przegląd wydarzeń, napracusiowała się Pani, ale jest efekt, gratuluję.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2006-01-02)
Reklama