Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Od błogosławieństwa pierwocin do wielkanocnej uczty

 
Elbląg, Od błogosławieństwa pierwocin do wielkanocnej uczty fot. Witold Sadowski, arch. portEl
Rek

Na ziemiach polskich obrzęd święcenia pokarmów wielkanocnych został przyjęty z zachodu. Rozpowszechnił się w początkach XIV wieku, a najstarsze zapisane benedykcje pokarmów wielkanocnych znajdują się w mszale gnieźnieńskim z 1300 roku. Zobacz zdjęcia ze święcienia pokarmów w kościele pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Bema.

Święcenie pokarmów wielkanocnych ma swój początek w tradycji wczesnochrześcijańskiej, w powszechnych ofiarach i błogosławieństwach pierwocin: płodów ziemi i pokarmów, w tym chleba, sera, oliwy i wina. Od tego czasu, zgodnie ze słowami 1 Listu do Koryntian: „Czy tedy jecie, czy pijecie, czy co innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10,31), chrześcijanie dziękują Stwórcy za plony i to, co można z nich przygotować do spożycia. I choć w polskiej tradycji wyrośnięte kłosy zbóż, zioła i owoce wierni przynoszą do poświęcenia 15 sierpnia w święto Matki Boskiej Zielnej, to przygotowane z tych plonów potrawy znajdowały swoje miejsce w wielką sobotę w koszykach z tzw. święconym. Według etnografów ze względu na odwieczne tradycje rolnicze w polskim święconym podstawowe znaczenie miał zawsze chleb, najważniejszy pokarm codzienny i świąteczny, ciasta wielkanocne, sery, masło, jaja, wędliny, oraz sól i chrzan. Produkty te po błogosławieństwie przechowywano do niedzielnego śniadania, do którego zasiadano po świątecznej mszy.
     Na Ziemi Sądeckiej i Pogórzu Rzeszowskim przed rozpoczęciem święconego zjadano całą laskę chrzanu, przymuszając do tego nawet małe dzieci. Uważano bowiem, że jest to umartwienie, któremu powinien poddać się każdy chrześcijanin przed ucztą wielkanocną, ponieważ Jezus cierpiący na krzyżu dla zbawienia świata był pojony żółcią i octem. Według Barbary Ogrodowskiej wierzono również, że chrzan ma działanie lecznicze i profilaktyczne: zaostrza apetyt, ułatwia trawienie, czyści gardło i nos, chroni przed katarem, bólami głowy, gardła i brzucha. Następnie przychodził czas na ucztę wielkanocną, która rozpoczynała się od dzielenia się poświęconym jajkiem i spożycia po cząstce każdego z poświęconych pokarmów, aby wartości duchowe wynikające ze święta Paschy przenikały także do obrzędów domowych, przynosząc rodzinom błogosławieństwo.
     Jeszcze w połowie XX wieku mówiono, że święcone jest śniadaniem „bez dymu” albo że gotuje się je „przy jednym dymie”, ponieważ składało się głównie zdań podawanych na zimno. Nieliczne potrawy gorące, jak np. żurek na kiełbasie, przyrządzano wcześniej, a w niedzielę wielkanocną tylko je odgrzewano. Zwyczaj ten wywodził się z przekonania, że w tak wielkie święto nie godzi się rozpalać ognia pod kuchnią, gotować i wykonywać większych prac gospodarskich.
     Typowym polskim daniem wielkanocnym była i jest nadal kiełbasa biała, zwana też polską oraz barszcz biały, pieczone mięsa, baby wielkanocne i pięknie zdobione mazurki. Od XVII wieku dla podkreślenia uroczystej atmosfery świąteczne stoły zdobiły i zdobią nadal stroiki z gałązek bukszpanu, barwinku i borówek, zdobionych jajek, wiosennych kwiatów oraz figurek zajączków i baranków. Kultywowaną do dziś tradycją stało się obdarowywanie bliskich zdobionymi lub czekoladowymi jajkami, w wyrazie serdeczności. Przy okazji młodzi przekazywali sobie zakodowane informacje, ponieważ kiedy panna dawała kawalerowi pisankę w kolorze czerwonym oznaczało to, że jest bliski jej sercu – jeśli zaś żółtą, znaczyło to, że jest niemile widzianym natrętem. W ten sposób atmosfera wielkanocnej uczty rozluźniała się, zachęcając świętujących do zabaw w walatkę, na wybitki, szukanie zajączka, czy różnego rodzaju wyścigów i zgadywanek.
     Źródła: H. Szymanderska, Polska Wielkanoc, Warszawa 2006; B. Ogrodowska, Witaj dniu uroczysty. Wielkanoc w Polsce. Tradycje, obrzędy i zwyczaje, Warszawa 2007.

mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama