Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Pasażer też człowiek

Elbląg, Pasażer też człowiek Jeden z autobusów linii nr 13 (fot.rp).

Każdy z nas miał nieprzyjemną przygodę w autobusie czy tramwaju, ale pytanie - czy z kierowcą w roli głównej? Ostatnio do naszej redakcji zgłosił się człowiek oburzony zachowaniem kierowcy autobusu linii 13.

Pasażer usłyszał pod swoim adresem stek obraźliwych słów tylko dlatego, że chciał dostać się do środka przez przednie wejście. Na prośbę pana Ryszarda postanowiliśmy zająć się tą sprawą. A oto jego relacja wydarzeń:
     „Na przystanku było sporo pasażerów, więc ustawiłem się przy pierwszych drzwiach z napisem „wejście”, aby dostać się do autobusu. Niestety, nie było to możliwe, bo kierowca mimo dawanych przeze mnie znaków nie otworzył tych drzwi. Do autobusu zmuszony byłem wsiąść środkowymi drzwiami. Po wejściu do autobusu podszedłem do kierowcy i zapytałem, dlaczego nie otworzył przednich drzwi, przy których wisi przecież tabliczka „wejście”. W odpowiedzi usłyszałem bardzo niegrzeczną odpowiedź, że ja jadę 5 minut, a on jeździ cały dzień i nie będzie dla mnie, jednego pasażera, otwierał drzwi i marzł. Na to mu odpowiedziałem, że skoro przy drzwiach jest napis „wejście”, jego obowiązkiem jest otworzyć i wpuścić pasażera, a po drugie - jestem starszym człowiekiem i inwalidą i choćby z tego powodu zobowiązany jest do otworzenia drzwi i wpuszczenia mnie jako pasażera. W odpowiedzi zamiast słowa przepraszam, usłyszałem stek obraźliwych słów, począwszy od ch..., a skończywszy na wyzwaniu od starych esbeków, ubeków i temu podobnych.”
     Nasz czytelnik złożył także skargę w Zarządzie Komunikacji Miejskiej.
     W celu wyjaśnienia tego incydentu zadzwoniliśmy do pani kierownik działu organizacji ruchu ZKM, by dowiedzieć się, jakie kroki zostały poczynione. Skarga na niekulturalnego kierowcę wpłynęła do ZKM już trzy dni wcześniej i dotarła do dyrektora ZKM. Następnie została przekazana do Autobusowych Linii Prywatnych ALP, które obsługują tą linię.
     - Czasami w takich przypadkach dochodzi do konfrontacji kierowcy z poszkodowanym pasażerem, by dotrzeć do prawdy. Standardową procedurą jest potrącenie premii w sytuacji, gdy udowodni się kierowcy uchybienia w pracy – powiedziała pani kierownik działu organizacji ruchu ZKM.
     Na pytanie, czy istnieje możliwość ukarania kierowcy naganą, usłyszałam odpowiedź, że to zależy od spółki ALP. Przewoźnik musi w ciągu dwóch tygodni rozpatrzyć skargę i powiadomić o wyniku zainteresowanego.
     Stanowisko Autobusowych Linii Prywatnych w tej sprawie nie poznaliśmy, gdyż ich szefowie nie chcą wypowiadać się na ten temat. - Nie będziemy udzielać żadnych informacji. O rezultacie powiadomimy tego człowieka i Zarząd Komunikacji Miejskiej – powiedział pracownik spółki ALP.
     W takim razie czekamy na pozytywne zakończenie sprawy.

Anieze
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • 1,2,3,4
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-27)
  • sleepo wypadki, samobójstwa, gwałty i inne nieszczęścia ludzkie są ważniejsze ? Ile to można czytać tak podłych informacji? Przejdź się może na cmentarz i popatrz ilu ludzi odchodzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-27)
  • Bardzo dobrze, że ktoś wreszcie o tym napisał, nie wiem czy chodzi o tego samego kierowce, ale ja też byłam wiele razy świadkiem nie ładnego odzywania się do pasażerów i obgadywania ich z kolegą który przy nim stał. O pasażerach mówił między innymi że jeszcze jeden taki wysyp i już spokój będzie, do mnie też nie ładnie sie odezwał bo przez swoje gadanie nie zrozumiał jaki bilet chcę. Mówię o panu trochę grubawym z wąsem, często jeżdzi autobusem z tyłu oznaczonym 036.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytelniczka.(2009-01-27)
  • Podejrzewem, że to ten sam szofer ciemniak co wyjeżdża z zatoczek jak świnia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-27)
  • Zawódkierowcy autobusu jest jednym z najbardziej stresowych zawodów na świecie. .. Powinniście to również uszanować. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-27)
  • florek Niestety, to prawda. Jest jeden kierowca, pracujący w spółce ALP, który traktuje autobus jako własność prywatną, miałem kiedyś podobną sytuację z tym Panem związaną. tyle, ze ja chciałem wysiąść z autobusu. tym bardziej, że mam prawo dokorzystania z przednich dzwi pojazdów komunikacji miejskiej będąc osobą niepelnosprawną. W odpowiedzi uszłyszałem od kierowcy, że :"dzwi nie otworzy bo marznie "/I tak więc, po zwróceniu uwagi, minęło parę dni. Nie tak dawno, bo w gródniu, w niedzielę rano musiałem pojechać do Warszawy. Stojąc na przystanku przy ul. Traugutta, gdy wspomniany kierowca autobusu nr 13 o nr bocznym właśnie 094,zauważył mnie z walizkami i złośliwie nie zatrzymal się na przystanku mimo, że oprócz mnie na przystanku stało kilka osób. Może spółka ALP najwyrazniej mogłaby już podziękować temu Panu za pracę, a sam kierowca-proponuję, by przesiadł się zpowrotem na furmankę ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    florek(2009-01-27)
  • florek Zastanawiam się nad pewną sprawą >ZKM zakupil ostatnio nowy tabor (autobusy i tramwaje). Ciekaw jestem, dlaczego elektroniczne wyświetlacze o trasie pojazdu "nie mówią " ?Byłoby to udogodnienie dla ludzi niewidomych, słabowidzących ale i osób przyjezdnych, nie znających miasta. Tak jest przecież we wszystkich miasach nie tylko w Polsce ale i na świecie (np. Czechy, Praha). A przecież Elbląg nie jest małym miastem?Ciekaw jestem, czym dyrektor ZKM uzasadnia likwidację tych wyświetlaczy montując ekrany w autobusach VOLVO. Te ekrany ponoć mają wyświetlać reklamy o aktualnych promocjach w elbląskich marketach. Co na to PFRON i PZN >moim zdaniem to jest ciekawy wybieg, pojazdy są na gwarancji więc nie wolno na nich umieszczać reklam. dyrektor ZKM wymyślił więc montowanie wewnątrz pojazdów ekrany, które mają wyświetlać reklamy. Zastanawiam się, czy zatem komunikacja miejska służy mieszkańcom czy dyrektorowi spółki ZKM ?Co Państwo na to ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    florek(2009-01-27)
  • Nareszcie ktoś napisał prawdę. Ja poruszam sie na wózku inwalidzkim i ciagle spotykam się z arogancją kierowców, którzy wszystko robią aby zniechecić mnie do jazdy środkami komunikacji miejskiej, tłumacząc że z powodu uszkodzenia podjazdu w autobusie nir moze mnie zabrać. Niestety to prawda, bo w wiekszości tabor zarówno autobusowy jak i tramwajowy nie jest przystosowany do zabierania osób niepełnosprawnych na wózkach. Nie wiem dlaczego ale do pętli tramwajowej na ulicy Druskiej nie jeździ żaden tramwaj niskopodłogowy tz ogórek, uniemozliwjając dojazd w te okolice osobom niepełnosprawnym na wózkach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-27)
  • florek Odpowiadam osobie zainteresowanej tematem, po moim komentarzu. Zastanawiające jest także to, dlaczego na linii nr 2 nie jezdzi niskopodlogowy tramwaj ?Przecież tramwaj ten dojeżdża do Szpitala wojewódzkiego przy Królewieckiej. tramwaj ten jest -niestety-niedostępny właśnie dla ludzi na wózkach i o kólach. Na pytanie, dlaczego nie jezdzi w tym kierunku "ogórek", otrzymałem odpowiedz, że trzebaby było zmodernizować tory. Ale to nie jest żaden problem techniczny. Bulwersujący jest za to fakt, że "ogórki"nie jeżdżą w kierunku Bażantarni z obawy na dewastację pojazdów >Więc proponuję dyrektorowi, by tramwaje niskopodłogowe w Elblągu jezdziły wyłącznie w koło dyrektora domu. Wtedy na pewno nic im się nie stanie a dyrektor ZKM będzie mial je na oku. pozdrawiam dyrektora ZKM S. p. z. o. o w Elblągu i życzę "dalszych pomysłów "które z pewnością "uszczęśliwią "mieszkańców naszego miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    florek(2009-01-27)
  • No w końcu komuś przyszło do głowy, żeby poruszyć temat związany z Komunikacją Miejską w Elblągu!Kultura tej branży pozostawia wiele do życzenia!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-27)
  • Do Florka człowieku pomyśl chwile zanim zaczniesz pisać, od kiedy tramwaje i autobusy są własnością ZKM
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mechanik(2009-01-27)
  • :D do pasażerów, ale również do kierowców na drodze odzywa się niekulturalnie - podejrzewam, że to ten sam kierowca :D Krzyczy, drze się, jak ktoś jedzie za szybko, za wolno, jak mu zajeżdża drogę, jak nie tak stanie - straszy kierowców stając tuż za samochodem na oko 5 cm. Jeżdżę 13 dość często, na początku myślałam, że to ta konkretna linia ma samych zawodowych rajdowców, bo nie nazwę bezpiecznym jeżdżenie z ludźmi jak z workiem kartofli. Jednego dnia darł się na cały autobus, że nie będzie takim rzęchem jeździł - całą drogę gadał - przepraszam, darł się przez komórkę! ADHD nierozpoznane w dzieciństwie? Każda praca jest stresująca, ale aż tak?????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zazula(2009-01-27)
Reklama