Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 18-02-2018, imieniny Bernardety, Konstancji
 
Rek

UWAGA!

Teraz ja - Piwo kupisz, sera już nie

 
Elbląg, Teraz ja - Piwo kupisz, sera już nie fot. AD
Rek

Od 26 października 2007 obowiązuje nowelizacja Kodeksu Pracy. Nowelizacja wymienia literalnie 12 świąt, w których obowiązuje zakaz handlu. I dobrze – rzec można. Wszystkim należy się odpoczynek. Z początku każdy cieszył się z takiego obrotu spraw, bo miało to bronić interesów pracowników, którzy, niewolniczo traktowani, zmuszani byli do pracy podczas wszystkich świąt przez właścicieli dużych sieci handlowych, ale…

No właśnie, ale teraz nie da się już nie zauważyć narastającej frustracji społeczeństwa w związku z tą ustawą. W zasadzie w Elblągu wielkie sklepy dawno zamordowały drobny handel. Niewiele jest sklepików prywatnych, które w dniu takim, jak 12 czerwca, mogą być otwarte, a nawet jeśli są, zapewniają co najwyżej kisiel, budyń, chrupki, no i oczywiście alkohol – to sprzedawać można zawsze i wszędzie.
     Podobnie było podczas żałoby narodowej, kiedy to chleba nigdzie nie kupiłeś (trzeba było nie tylko płakać, ale i pościć), niemniej alkohol na stacjach benzynowych był powszechnie dostępny – wszak smutek trzeba czymś zapić.
     Sieć sklepów „Żabka”, prawdopodobnie z przyczyn franszyzy, nie podlega zakazowi handlu i tam ruszyły pielgrzymki elblążan, opróżniając półki w ciągu godziny. Stąd o godzinie 13 kromki chleba w Elblągu już nie uświadczyłeś. Można się było za to pocieszyć zakupami w warzywniakach i urządzić sobie dzień wegański. Trzeba było – powie ktoś – myśleć perspektywicznie i zrobić zakupy dzień wcześniej, tak też wielu roztropnych czyniło, tłocząc się w hipermarketach w sobotni wieczór. Są jednak przecież i tacy, którzy pracują od poniedziałku do soboty i niedziela jest jedynym dniem, w którym mogą zapełnić lodówkę – rzekną inni. Dla jednych ta ustawa jest korzystna, bo broni „małych handlowców”, dla innych frustrująca, bo Polacy zakazów i nakazów nie tolerują.
     Oczywiście, można debatować w nieskończoność nad koniecznością narzucania społeczeństwu takiego status quo, poszukiwać nowych rozwiązań, ale nie zmieni to faktu, że gro elblążan nie ma nawet zielonego pojęcia, co to takiego te Zielone Świątki i dlaczego z ich powodu muszą ganiać po mieście, by kupić coś na ząb. Inni, równie „zieleni”, jak te święta, cieszą się, że nie muszą pracować. A rzesze pozostałych bluźnią na ulicach, wyklinają kraj, miasto, prezydenta i idą na stację benzynową, by zapić złość.
     Zielone Świątki to jeden z 13 dni ustawowo wolnych od handlu w 2011 roku. Kolejny dzień, w którym nie zrobimy zakupów, przypada w Boże Ciało, w czwartek 23 czerwca.

Sofia
Liczba publikacji: 3
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.4 7 27

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nie ma co się dziwić. Dobrze że są te święta, można odpocząć od pracy. Co do alkoholu będzie tak zawsze. Ludzie lubią wypić szczególnie jak jest lato. Ja też robię grilla w piątek po bożym ciele, z racji długiego weekendu, gdyż nie pracuje w handlu soboty niedziele mam wolne. Co do chleba to fakt, ciężko jest dostępny w święta ale ja ten problem ominąłem. Mianowicie machinę pewną za 180 złoty kupiłem która potrafi chlebek zrobić :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ;p;p;p(2011-06-16)
  • W każdą sobotę i niedzielę hipermarkety powinny być pozamykane. Przynajmniej właściciele małych sklepów spożywczych mogli by w weekendy trochę więcej zarobić. I przynajmniej klienci hipermarketów zajęli by się czymś innym niż całodniowym łażeniem po hipermarketach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jsfjj(2011-06-16)
  • nie ma co komentować - artykuł sponsorowany
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-06-17)
  • Taka jest prawda że ludzie to już nawet po batonika idą w niedziele z nudów do sklepów. A jeśli chodzi o to czy w niedziele powinny być otwarte sklepy czy nie to głos niech mają co tam pracują. Oni najlepiej wiedzą czy im odpowiada praca 7 dni w tygodniu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wtorek 13-go(2011-06-17)
  • Pojechałem 12-go do sklepu, kupiłem chleb, ser, trochę wędliny i kielbachy na grilla no i. .. .. piwo, więc jak się chce to można i nie trzeba biadolić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ploterek(2011-06-17)
  • Szanowna autorko, trzeba było ruszyć d. .. dzień wcześniej i zrobić zakupy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ,(2011-06-17)
  • Przepraszam, ale co autor miał na myśli pisząc ten artykuł?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-06-17)
  • Na początku artykułu jest 12 dni wolnych dla handlowców, a na końcu zrobiło się 13 dni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ?????(2011-06-17)
  • Polakowi nie dogodzisz. Sklepy otwarte w święta źle, zamknięte tez źle. W hipermarketach były wywieszone ogłoszenia o zamknięciu sklepów w zielone świątki. Wystarczyło przeczytać, a nie pędzić bezmyślnie do sklepu bo padlinka w promocji. Jak ktoś przeczytał, to przyszedł dzień wcześniej i zakupy zrobił. Poza tym, to tylko jeden dzień bez hipera i już tragedia, koniec świata niemalże. Ludzie, nie macie większych zmartwień?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Anty-hiper(2011-06-17)
  • Kobieto nie wiesz co piszesz- ustawa nie zabrania handlowania w te dni pod warunkiem ze pracuje właściciel sklepu bądź zatrudnia w te dni osoby nie będące etatowymi pracownikami. I nie wydaje mi się ze pracujesz od poniedziałku do soboty w godzinach 7-22 bo tak są otwarte hipermarkety w Elblągu więc nie pisz bzdur ze tylko niedziela jest jedynym wolnym czasem w którym masz czas zrobić zakupy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pracujący w niedziele(2011-06-17)
  • autorka ma nierówno pod sufitem, sama pracuj na okrągło 365 dni w roku to może zmądrzejesz i ocenisz wyzysk pracodawców. Podejżewam że na wydłużony weekend pierwsza poleziesz z wnioskiem o urlop do przełożonego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    analityk(2011-06-17)
  • analityk głabie sam przeanalizuj to że ktoś idzie do pracy w sobotę czy w niedziele to znaczy że pracuje 7 dni w tygodniu ? za prace w niedzielę dostaje się wolne w innym dniu a niedziel pracujących nie moze być więcej niż 3 w miesiącu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    znawcatematu(2011-06-17)
Reklama