Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-04-2018, imieniny Łukasza, Leona
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Podróżowanie stało się dla nas synonimem wolności! (Podróże małe i duże, odc. 3)

 
Elbląg, Podróżowanie stało się dla nas synonimem wolności!  (Podróże małe i duże, odc. 3) Gosia i Konrad i ... Klif Preikestolen w Norwegii (fot. arch. prywatne)
Rek

Konrad i Gosia po maturze wybrali się na wycieczkę all inclusive i wtedy zrozumieli, że wczasy organizowane przez biura podróży nie są dla nich. Dziś mają 24 lata, a na swoim koncie ok. 50 wspólnie zwiedzonych krajów. Jak przystało na prawdziwych studentów – raz jedli pasztet z bagietką, a innym razem z ciabattą. Zobacz fotorelacje z ich podróży.

- Wczasy organizowane przez biura podróży nie są dla was…
     Gosia Sinica: - Tak! W pierwszą podróż "na własny rachunek" wyruszyliśmy w 2011 roku. Mieliśmy wtedy po 20 lat i byliśmy po pierwszym roku studiów. Wraz z parą znajomych postanowiliśmy zwiedzić samochodem część Europy, m.in. Amsterdam, Brugię, Paryż, Szwajcarię i północne Włochy. Podróż odbyliśmy na studenckim budżecie. Wiązało się to ze specyficznym próbowaniem miejscowych potraw. We Francji jedliśmy bagietki z pasztetem, we Włoszech ciabattę z pasztetem (śmiech). Spaliśmy w namiotach więc podróż nie była kosztowna. Mimo wielu niedogodności bardzo nam się podobało. Podróżowanie stało się dla nas synonimem wolności. Rok później odbyliśmy podobną podróż, lecz po Bałkanach. Potem przyszła fascynacja tanimi lotami.
     
     - I tak na początku wakacji 2012 r. polecieliście na weekend do Norwegii, aby zdobyć Preikestolen [klif w Norwegii o wysokości 604 m, przyp.red.].

     Konrad Latecki: -Norwegia jest bardzo pięknym i… drogim krajem. Gosia znalazła w Internecie zdjęcie Preikestolen, które bardzo nam się spodobało. Postanowiliśmy, że musimy się tam udać. Znaleźliśmy bardzo tanie bilety lotnicze, dobrze zaplanowaliśmy trasę i wydatki, a nocleg mieliśmy zapewniony u pewnego bardzo sympatycznego Norwega. Poznaliśmy go przez specjalny portal internetowy, na którym życzliwi ludzie proponują darmowe noclegi we własnych domach. Oferują także miłe towarzystwo oraz wspólne zwiedzanie.
     Gosia: - Całkowity koszt podróży (łącznie z biletami lotniczymi) to ok. 100 zł na osobę. Jest to średni koszt imprezy w sopockim klubie.
     Konrad: - Wtedy zrozumieliśmy, że podróżowanie może być bardzo tanie i satysfakcjonujące, a wszystko jest kwestią dobrej organizacji i determinacji.
     
     - W końcu przyszedł czas na 8 lotów i 4 przejazdy autobusem, czyli podróż do Brazylii.

     Konrad: - W Internecie zobaczyliśmy bardzo atrakcyjną ofertę biletową i decyzję o wyjeździe do Brazylii podjęliśmy po 5 minutach. Mieliśmy pół roku na zaplanowanie i przygotowanie wyjazdu. Wiązało się to ze żmudnym poszukiwaniem informacji o tym kraju w książkach, w Internecie. Przepytywaliśmy znajomych i nieznajomych. Brazylia okazała się jeszcze bardziej niesamowitym krajem niż nam się wydawało. Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności czuliśmy się w miarę bezpiecznie. Brazylia jest olbrzymim krajem, transport wewnętrzny jest bardzo komfortowy i niedrogi, co umożliwiło nam pobyt w różnych częściach kraju. W Rio (najfajniejszym mieście na świecie), Sao Paulo (najmniej fajnym mieście na świecie), zobaczyliśmy wodospady Iguazu na granicy Argentyny, Paragwaju i Brazylii oraz odpoczywaliśmy na idyllicznej wyspie Florianópolis. W każdym z tych miejsc próbowaliśmy zżyć się z miejscową ludnością, skosztować lokalnej kuchni i korzystać z miejscowych atrakcji, np. w Rio byliśmy na meczu ligi brazylijskiej na słynnym stadionie Maracanã.
     Gosia: - Brazylia nigdy nie była numerem jeden na mojej podróżniczej liście, ale chyba do tej pory przebija wszystkie miejsca, w których byłam, łącznie z wymarzoną Kubą.
     
     - Zdjęcia zorzy polarnej i bilety poniżej 400 zł przekonały was, aby jeszcze tego samego roku polecieć na Islandię. Jak się podobało?
     Gosia: - Bardzo nam się podobało. To akurat był pomysł naszych znajomych. Ja nie lubię wyjazdów w zimne miejsca, ale okazało się, że było warto! Islandia jest przepiękna, musimy tam wrócić latem, kiedy można skupić się na wszystkich atrakcjach, nie tylko na zorzy polarnej.
     Konrad: - Wypatrywanie zorzy zawsze było moim wielkim marzeniem. Na Islandii zimą sporo dróg jest nieprzejezdnych, dzień trwa 3-4 godziny, a grudniowa temperatura to ok. -2 stopnie. Niska temperatura w połączeniu z przenikliwym wiatrem sprawiła, że nigdy nie było mi tak zimno jak wtedy. Jednak zobaczenie zorzy sprawiło, że wszystkie te niedogodności przestały mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.
     Gosia: - Ujrzenie spektaklu, jakim jest tańcząca na niebie zorza polarna, jest mistycznym doświadczeniem.
     
     - Ile krajów zwiedziliście wspólnie?

     Konrad: - Około 50, z czego większość to kraje europejskie. Ale mieliśmy też kilka okazji wybrać się poza Stary Kontynent.
     Gosia: - Wiadomo, że większość tych miejsc zwiedzaliśmy bardzo pobieżnie, bo przebywaliśmy w danym kraju, np. weekend. Jednak przynajmniej mamy rozeznanie, co nam się podobało, a co nie.
     
     - Gosiu, wspomniałaś, że Twoim marzeniem było zwiedzenie Kuby. Dlaczego akurat Kuba?

     Gosia: - Nie wiem, czy nastolatki marzą o podróżach, ale ja zawsze marzyłam o tym, żeby zobaczyć Kubę. Usłyszeć miejscową muzykę na żywo, zobaczyć nocne życie Hawany i przejechać się zabytkowym (dla nas) cadillakiem. I oczywiście sączyć Cuba Libre na karaibskiej plaży. Spełnić moje marzenie pomogła oferta lotów z Madrytu do Hawany za mniej niż 700zł.
     Konrad: - Ja bym do tego obrazka jeszcze dorzucił cygara i Kubanki (śmiech).
     Gosia: - Okazało się, że Kuba rzeczywiście wygląda tak, jak ją sobie wyobrażałam. Przez 10 dni udało nam się obejrzeć niemal wszystkie miejscowe atrakcje i nawet chwilę odpocząć na rajskiej wysepce Cayo Coco. Najbardziej cieszę się z tego, że udało nam się odwiedzić wyspę przed budową pierwszego McDonald’sa.
     
     - Wspominacie o podróżach lotniczych, samochodowych, ale macie na swoim koncie także miesięczny autostopowy wyjazd, podczas którego zwiedziliście Turcję i kraje Kaukazu. 
     Konrad: - Turcja i Kaukaz to fantastyczne miejsca. Turcy są chyba najsympatyczniejszą i najbardziej gościnną nacją na świecie. A Gruzini, Ormianie i Azerowie pod tym względem im nie ustępują. Autostop to wspaniała forma podróży. Zwłaszcza, że te kraje nie należą do drogich, więc można dać się porwać przygodzie. Turcja jest, niestety, krajem bardzo niedocenianym. Wydaje mi się, że większość i osób kojarzy ten kraj tylko z plażami i wycieczkami all inclusive. A jest tam masa atrakcji, cudowne miasta i piękna natura. My m.in. lecieliśmy balonem o wschodzie słońca nad Kapadocją.
     Gosia: - Mi najbardziej się podobało, jak Konrad i Kurd, który woził nas w Turcji, rozmowami umilali sobie całodzienną jazdę. Nie znali żadnego wspólnego języka, więc porozumiewali się za pomocą nazw geograficznych i słowa "problem" (śmiech).
     Konrad: - Pan stwierdził, że jak Allah zejdzie z nieba to USA, Izrael, Niemcy i Francja zrobią "buuuum". Spytałem, co będzie z Polską. „Polska ok” – opowiedział.
     
     - Prowadzicie blog pro-mile.pl. Żeby nikt się nie rozczarował, od razu zaznaczę, że jest to blog o podróżach, a nie o alkoholach. Skąd pomysł na stworzenie takiej platformy?
     Gosia: - Pomysł na bloga narodził się podczas jednej z podróży. Siedząc i pijąc piwo, stwierdziliśmy, że chcielibyśmy utrwalić swoje wspomnienia. Jeśli przy okazji mogłoby to komuś pomóc w organizacji podróży, to będzie nam bardzo miło.
     
     - Mówi się, że podróże kształcą. Myślę, że wasze wojaże zmieniły nie tylko was samych, ale również wasz związek. Mam rację?

     Konrad: - Tak, mamy przecież wspólną pasję. No i wiemy, że możemy na sobie polegać w każdej sytuacji.
     Gosia: - Okazało się też, że nie nudzimy się przez miesiąc we własnym towarzystwie i że fajnie się uzupełniamy.
     
     - Jakich rad udzielilibyście młodym osobom, które mają ograniczony budżet, a chciałyby podróżować?

     Konrad: -Znamy wiele dużo bardziej doświadczonych osób, które bardziej nadają się do udzielania porad. Ale możemy powiedzieć jedno: tanie kraje są po prostu tanie. Należy wyszukać bilet i jechać spontanicznie. Do tych drogich, warto się dokładnie przygotować. Z wyprzedzeniem znaleźć nocleg, transport, zlokalizować niedrogie knajpy, itp. Wtedy koszta podróży nas nie przerażą.
     
     - We wrześniu wybieracie się do Republiki Południowej Afryki, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Tajlandii i Kambodży. A poza tymi krajami, co chcielibyście zwiedzić?
     Konrad:- Nie mam sprecyzowanych marzeń podróżniczych. Chciałbym odwiedzić wszystkie państwa na świecie. Najbardziej marzę o tym, aby tak sobie poukładać życie, żeby mieć czas na takie ekspedycje. No i żeby nie spadł mi entuzjazm podróżniczy. Jeśli już musiałbym wybrać kilka miejsc, to najchętniej wybrałbym się do Nowej Zelandii, Peru, Kolumbii, Iranu, Tanzanii i Algierii.

rozmawiała Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Chłopie zabraknie ci życia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2016-07-16)
  • .. .. .widziałem tylko 53 kraje i się nie chwalę. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 3
    tuitambyłem(2016-07-16)
  • Niech każde podróżuje z osobna wówczas poczują co to wolność... Nie sztuką jest eskapada z kimś u boku...nie ma absolutnie czym się chwalić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 10
    Drizzly(2016-07-16)
  • A kto był w Pieniężnie w wąwozie rzeki Wałszy i widział najwyższy czynny most kolejowy w Polsce? Albo most zakochanych nad jeziorem Długim w Olsztynie i olsztyńskie lasy miejskie i parki linowe? Jezioro Jasne koło Siemian? Kto policzył schody na Górę Zamkową w Dzikowie Iławeckim? Muzeum Gazownictwa w Górowie Iławeckim? Muzeum Nowoczesności w Olsztynie? Zjeżdżalnia cebula w Pluskach lub w Mikołajkach? Rwąca rzeka na basenie w Ostródzie? Spływ łodzią na pych- rzeka Krutynia? Wieża widokowa Klimek na Górze Zamkowej w Grudziądzu? serpentyna na drodze wojewódzkiej w Radostowie koło Jezioran? Akwedukt w Fojutowie? Co w Polsce zaliczyliście??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 1
    (2016-07-16)
  • Jeszcze kwadratowa pizza w Tczewie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2016-07-16)
  • Zjazd windą z prędkością 6 m/s do kopalni soli w Kłodawie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    (2016-07-16)
  • Polska jest piękna i jak poprzednik napisał jest tyle wspaniałości. .. .. z wyliczonych, ,zaliczyłem, ,tylko połowę. .. ale to i tak fajnie. .. Pozdrawiam osobę o podobnym patrzeniu na świat!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 2
    klmn(2016-07-16)
  • szukajmy sponsorów dla tych pasjonatów!!!! ja idiotka odkładam na urlop nad bałtykiem. .. kto mnie wspomoże. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 2
    BigBalbina(2016-07-17)
  • Siebie zaliczyli w Polsce setki razy. A co z From bokiem jak I całym warminsko-mazurskim podwórkiem? Nie trzeba albo przejazdem. Cudze chwalicie I swego nie znacie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    SyroB(2016-07-17)
  • Z tego co widzę, to nikt tu sponsorów nie szuka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    Alicja1989(2016-07-17)
  • ehh, jak jeszcze całkiem "niedawno" się studiowało, to w zasadzie jedyną opcją zobaczenia świata była jazda za stopa/praca na moment gdzieś na zachodzie - dziś jest to o wiele łatwiejsze. Kiedyś jakeśmy jechali po Europie - miesięczny "tour" kosztował nas może po 100 zł na głowę, jak udało się gdzieś przez moment popracować - i oczywiście chyba wszystkie noclegi za darmo w "dziczy", lub takiej "dziczy autostradowo-drogowej", na plaży etc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    AK-AntyKorpo(2016-07-17)
  • ooo jest i zdjęcie kokosa!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    :)))))))))))(2016-07-17)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Płyn do mycia i dezynfekcji
Pieczątki Firmowe
Pieczątki Trodat
Clinex Glass