Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pokochali Koziołka Matołka

 
Elbląg, Pokochali Koziołka Matołka fot. nadesłana
Rek

Grupa elbląskiej młodzieży niepełnosprawnej obejrzała „Koziołka Matołka” - najnowszą propozycję Teatru im. Aleksandra Sewruka.

Choć mają po 20 i więcej lat, w głębi duszy na zawsze pozostaną kilkuletnimi dziećmi. I tak, jak dzieci są spragnieni wrażeń i wzruszeń. Oraz miłości, którą natychmiast i bezwarunkowo obdarzają każdego, kto znajdzie klucz do ich serc. Nawet, jeśli jest to tylko …postać z bajki.
     Mała Scena elbląskiego teatru. Za chwilę rozpocząć się ma III próba generalna „Koziołka Matołka”. Na kolorowej widowni, pośród roześmianych maluchów, siedzi w pełnym radosnego oczekiwania napięciu grupa odświętnie ubranych młodych ludzi. Ktoś z nich nie potrafi mówić, inny z trudem się porusza, ktoś inny – nie widzi. Dla nich wszystkich ten wieczór to prawdziwe święto. Zostali tu zaproszeni osobiście przez samego Dyrektora Teatru.
     Jeszcze tylko chwila, bo trzeba usadowić resztę widzów, których okazuje się być więcej, niż miejsc na widowni, i na scenie… zaczyna się dziać!
     A dzieje się coraz piękniej, coraz barwniej i coraz radośniej.
     I nagle, nie wiadomo jak i kiedy mija półtorej godziny…
     - Po spektaklu jedna z mam zdrowego dziecka zapytała mnie, czy moja córka w ogóle zrozumiała coś z tego, co dzieje się na scenie. – mówi pani Janka, mama 20-letniej niepełnosprawnej dziewczynki. – Oczywiście, że tak! – odpowiedziałam jej. – Moja córka nie potrafi mówić, może też nigdy nie nauczy się tabliczki mnożenia, ale obserwowałam ją podczas przedstawienia i widziałam w jej oczach wielkie poruszenie i radość. A po powrocie do domu jeszcze długo o tym „rozmawiałyśmy”, próbowałyśmy też śpiewać piosenki z „Koziołka Matołka”.
     Jadwiga Król, która do teatru przyszła z niepełnosprawnym, niewidzącym wnukiem Dastinem, podsumowuje:
     - Ci młodzi ludzie bardzo rzadko bywają w teatrze. Ich rozmaite formy niepełnosprawności już same w sobie bywają barierą. Do tego dochodzą niekontrolowane reakcje czy charakterystyczne dla nich zachowania. Tymczasem spektakle teatralne czy koncerty muzyczne są dla nich jedną z najwspanialszych form terapii. Stąd nasze ogromne podziękowania dla dyrektora Mirosława, Siedlera, którzy z takim zrozumieniem otworzył przed nami drzwi do świata teatru.
     Po przedstawieniu, gdy większość gości opuściła już Małą Scenę, tylko ci wyjątkowi widzowie dostąpili przywileju uwiecznienia się na zdjęciu ze wszystkimi biorącymi udział w spektaklu aktorami. Była też symboliczna, czerwona róża dla dyrektora Mirosława Siedler – w podziękowaniu za okazane serce.
     I najszczersze wyznanie: że chciałoby się takie chwile przeżywać znacznie częściej.

Anna Kowalska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • teatr co to takiego??? hm. .. na tym się nie znam :( i nic nie piszę. .. ile ludzi pisze tam gdzie nie trzeba aja napisze najserdeczniejsze życzenia dla dyrektora Teatru oraz jego wszystkich pracowników :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2015-01-25)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do salonu
Fototapety do sypialni
Fototapety industrial
Fototapety ze zwierzętami