Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Pomoc nadeszła w nocy

Gdy w środku niedzielnej nocy (21 października) spłonął dom przy ul. Smolnej, na miejsce przyjechały natychmiast pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. Dostarczyły pogorzelcom jedzenie, ciepłą herbatę, później także odzież. Poszkodowani otrzymają również wsparcie finansowe.

Pracownice MOPS były na miejscu zdarzenia o godz. 4 rano.
     - Nie ma znaczenia, czy pożar lub podobne nieszczęście zdarza się w dzień, czy w nocy, w środku tygodnia, czy w niedzielę - jak ludziom trzeba pomóc, to pomagamy - mówi Elwira Tańska, kierownik Zespołu Pracy Socjalnej nr 2. - I w tej sytuacji było podobnie. Gdy tylko otrzymałam informację o pożarze, natychmiast przyjechałyśmy z koleżanką na miejsce. Strażacy ugasili już ogień, ale dom nie nadawał się do zamieszkania. Ocalała za to przybudówka, do której przenieśli się pogorzelcy. To rodzeństwo - brat z siostrą. Nie mieli jedzenia, więc koleżanka pojechała do sklepu nocnego, by kupić podstawowe produkty - kontynuuje Elwira Tańska. - Przyjechałam do nich za kilka godzin ponownie, by tym razem przywieźć więcej jedzenia i gorącą herbatę, bo przecież ci ludzie nie mają prądu ani gazu. Przywiozłam też odzież - buty i kurtkę.
     Z pomocą pogorzelcom pospieszyli też sąsiedzi.
     - Sama widziałam, jak w niedzielę odwiedziła ich sąsiadka, a sąsiad zabierał się do naprawy szkód, jakie poczynił ogień - dodaje kierownik Tańska. - To bardzo ułatwi nam pracę, bo możemy przygotować pomoc finansową adekwatną do potrzeb.
     Jak twierdzi Elwira Tańska, rodzina, której dom spłonął w niedzielną noc, została otoczona opieką i nadal MOPS będzie służył jej wsparciem.
     Według policji prawdopodobną przyczyną pożaru domu przy ul. Smolnej było zwarcie instalacji elektrycznej.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama