Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 17-12-2017, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Pomóż małemu Maćkowi

 
Elbląg, Pomóż małemu Maćkowi
Rek

Chłopiec urodził się siedem lat temu w Londynie, po długim i skomplikowanym porodzie. Po kilku miesiącach rodzice zauważyli, że dziecko dziwnie się zachowuje, jest nieobecne i patrzy w jeden punkt.  Przez dwa lata chodzili do neurologa dziecięcego i pediatry, a Maciek zaczął mieć coraz więcej ataków, po każdym upadał na prawą stronę i spał po dwie, trzy godziny. Ostatecznie, po serii badań w Polsce i w Anglii, okazało się, że chłopiec cierpi na glejakowatość mózgu, czyli dość rzadki, złośliwy nowotwór mózgu.

Po wielu badaniach lekarze podjęli decyzję o tym, aby Maciek przeszedł zabieg wszczepienia specjalnego portu, a później bardzo agresywną chemioterapię. Po ośmiu miesiącach leczenia poprawy nie było, a lekarze w londyńskim Great Ormond Street Hospital zdecydowali się rozpocząć nastepną chemioterapię, tym razem doustną.
     - Pół roku później Maciek przeszedł kolejną operację, ponieważ guz urósł i otrzymaliśmy informację, że guz się uzłośliwił. Diagnoza to glejak wielopostaciowy i Maciek bez leczenia ma od sześciu do dziewięciu miesięcy życia. Jeżeli zgodzimy się na radioterpię, bedzie miał ok.12 miesięcy - opowiadają rodzice małego Maćka, Joanna i Tomasz Plewka. - Wtedy podjęliśmy decyzję, która dla każdego rodzica byłaby czymś okrutnym. Postanowiliśmy nie dawać Maćkowi radioterapii i przeżyć ten czas z nim jak najlepiej i najradośniej.
     Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, tak też było z rodzicami chłopca, którzy zaczęli pisać do różnych ludzi na całym świecie, opowiadali historię chłopca i prosili o pomoc.
     - Znalazł się profesor w Niemczech, który zaprosił nas na konsultację i po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami zaproponował operację - opowiadają.
     
     Ale ta kosztuje i to dużo, bo 53 tys. euro. To ogromna suma, której rodzice po prostu nie mają. Dlatego proszą o pomoc wszystkich tych, którzy chcieliby i mogli to zrobić.
     Jak to zrobić? Poprzez Fundację Dlaczego Pomagam.

     
     
     
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • mało zarabiam, rzadko się zdarza, żeby zostały mi pieniądze do kolejnej wypłaty, ale mimo tego pod koniec tygodnia zrobię przelew. współczuję rodzicom i maćkowi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 2
    Gościówa(2014-04-08)
  • Suma jest naprawdę duża, jak dla jednej rodziny. Ale jeśli wiele osób wyśle tyle ile może- wcale nie wygórowane sumy to jest to możliwe! Nie przechodźmy obojętnie przy ludzkiej krzywdzie! Wyślij to co miałaś/łeś wydać na słodycze/ piwo czy inne zachcianki a suma okaże się mniej straszna:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 0
    pomocdlaMaćka(2014-04-08)
  • Bardzo wspolczuje rodzicom :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 0
    jaska(2014-04-08)
  • A dla mnie to kolejny przykład błędnego leczenia w tej wspaniałej Anglii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2014-04-09)
  • wszystkim z góry i z całego serca dziękuje za wszelkiego rodzaju pomoc w ratowaniu Maciusia. Wiem że kwota wydaje się duża ale niestety innej opcji nie ma. .. .. po prostu liczymy na to z żoną, że w Polsce znajdziemy 200.000 ludzi którzy podarują Maciusiowi jedną złotówkę, dając mu szanse na życie. .. .. tata Maćka Tomasz Plewka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    tataMaciusia(2014-04-10)
  • www.facebook.com
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    życieniemaceny(2014-04-10)
  • Stówka na konto poszła! Zachęcam innych do tego samego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    foryou(2014-04-23)
  • Najgorsze jest to, że lekarz ten wie, że nie wyleczy, tylko przedłuży życie. Bo na tego terminatora nie ma sposobu i nawet najbogatszy człowiek z nim nie wygra.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    eliza41(2015-01-23)
Reklama