Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 21-10-2017, imieniny Jakuba, Urszuli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Koniec dnia i ostatnie słońce Koniec dnia i ostatnie słońce

Prząśnicy z Łęcza wyróżnieni

 
Elbląg, Prząśnicy z Łęcza wyróżnieni fot. Michał Skroboszewski
Rek

W przydomowym ogródku uprawiają len i konopie włókniste, a pod wiatą, na zielonej trawce i w budynku warsztatowym prezentują kolekcję dawnego sprzętu włókienniczego: kołowrotki, wrzeciona, międlice, cierlice, gręple do wełny, krosno tkackie oraz czesaki do lnu i konopi. Pracownia Rzemiosł Dawnych Aleksandry Olszewskiej i Jakuba Bronickiego z Łęcza otrzymała właśnie certyfikat od marszałka województwa warmińsko-mazurskiego.

Zajęcia edukacyjne i warsztatowe w zakresie dawnego włókiennictwa i ginących zawodów prowadzone przez parę łęczan podczas uroczystej gali otrzymały certyfikat "Produkt Warmia Mazury". - W kuluarach dzieliśmy się tajnikami dawnej obróbki roślin włóknistych, ja - lnu i pokrzyw, a Jakub- konopi włóknistych - mówi Aleksandra Olszewska.
     Aleksandra Olszewska i Jakub Bronicki z wielką pasją uprawiają len i konopie i przechodzą przez wszystkie etapy powstawania tkanin, zarażając swoją pasją innych.
     - Praca przy kołowrotku to moja pasja, ale także cały czas nauka, bo wszystko się zmienia, ewoluuje – mówi wyróżniona. - Gdyby nie było w tym pasji, nie miałoby to racji bytu, bo jest to zajęcie niszowe. Na pewno wynika to z serca.

inf. nadesłana
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama