Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Ptak

Kolejne opowiadanie. Tym razem, zupełnie inne, jednak warto przeczytać i zastanowić się nad losem ptaka, który niewiele różni się od naszego...

Ptak latał wysoko, daleko, czuł pod skrzydłami wiatr, pokonywał przestrzeń, był wolny, szczęśliwy i piękny. Jego życie było wiecznymi wzlotami, bez bolesnych upadków, bez strachu, nieszczęść i smutku. Coraz wyżej i wyżej wzbijał się w niebo z nieustającym uczuciem radości. Latał nad ziemią, pod niebem, skąd nie widać brudu, kurzu, nie ma zła, cierpienia, tylko zielone łąki, czerwone dachy domów, niebieskie jeziora i rzeki, wszystko jasne, dobre, piękne. Ptak nie znał uczucia bólu, nie wiedział, co to strach, nie domyślał się nawet, jakie może istnieć zło. Nigdy niczym nie ograniczony. Zawsze pełen radości z życia nie myślał o tym, co będzie jutro. On tylko żył i czerpał z tego radość, którą trudno opisać. Tylko tak potrafił...
     
     Dzień, w którym zginął, nie wyróżniał się niczym szczególnym od wszystkich innych. Ptak fruwał po niebie, wolno machając skrzydłami wbijał się w powietrze. Jak zwykle szczęśliwy, jak zawsze wolny. Jak to się stało, że nagle zaczął spadać, skąd ten zawrót głowy, oszałamiający, dziwny, niepokojący ból w piersiach, jakiego nigdy przedtem nie odczuł? Skąd czerń przed oczami? Potworny ból, jakiego nigdy wcześniej nie zaznał, kłujący, ostry, śmiertelny. Upadł na ziemię... Jednak w jego żyłach wciąż płynęła krew, serce biło... Leżąc na ziemi poczuł, że ból mija, znów zobaczył błękit nieba, odczuł szaleńczą radość życia, tym większą, że wiedział już, co to znaczy ból i strach. Poznał uczucie lęku przed śmiercią. Teraz dwa razy mocniej mógł zacząć cieszyć się każdym nowym dniem.
     
     Ciężarówka jechała bardzo szybko. Jej kierowca i tak był już spóźniony, a wiedział, że każda stracona godzina może skończyć się utratą pracy. Szef nienawidził spóźnień, a był człowiekiem, który nie znał uczucia litości, nie słuchał żadnych wyjaśnień. Kierowca nacisnął pedał gazu. Nie bał się policji, bardziej przerażała go wizja nieprzyjemnej rozmowy z pracodawcą. Nie mógł stracić tej pracy. W domu czekała na niego kochająca żona z synkiem...Potrzebowali zarobionych przez niego pieniędzy. Myślał o nich w czasie długiej drogi, zawsze trzymał przy sobie zdjęcie uroczej blondynki z delikatnym dwulatkiem na kolanach... Jego samochód przyspieszył. Kierowca nawet nie odczuł, kiedy koła wielkiej, czerwonej ciężarówki przejechały po ptaku, który właśnie miał wbić się w niebo, którego życie miało nabrać zupełnie nowych, nieodkrytych dotąd barw.
     
     Śmierć była bezbolesna, szybka, nagła i brutalna. Błękit nieba zastąpiła czerń, serce rozprysło się na milion kawałeczków. Ptak nie zdążył nawet zrozumieć, co się dzieje, po prostu wszystko nagle się skończyło, przestało istnieć. Świat zniknął. Nie było nic, koniec podniebnych lotów, radości, koniec wolności...
     
     Brutalny koniec przychodzi zawsze wtedy, kiedy wydaje się nam, że teraz wszystko już będzie dobrze....
     
     
     
     
     

AZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ptak czy człowiek... I tak wszystko kręci się na tych samych zasadach...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    GC(2004-08-23)
  • O rany, czy portel otworzył rubrykę 'pisać każdy może?'.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ?(2004-08-23)
  • "losem ptaka, który nie różni się wiele od naszego" - ptaka?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-08-23)
  • O rany... ludzie! Czy nikt tu nigdy nie słyszał o metaforze?? Trochę wyobraźni, szarych komórek i czytania między wierszami! To chyba nie jest az tak trudne??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    facet_33(2004-08-23)
  • Ptak = człowiek? A dlaczego nie? Przy takich recenzentach i ich podejściu niejeden z wielkich literatów pewnie skończyłby w pośredniaku, albo w domu wariatów. Nie twierdzę że autor jest Wielkim Pisarzem, ale na pewno można się nad tym tekstem trochę zastanowić. A odrobina wyobraźni jeszcze nikomu nie zaszkodziła. No ale znając wyniki narodowego testu na inteligencję dla niektórych to będzie zecydowanie za trudne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Cadavre de Malheureux(2004-08-23)
  • Ogonem - merde!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kapar de Marcheve(2004-08-25)
  • A moim zdaniem, nie wiedziałem że ptak jest taki uczuciowy....... :]]]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MasterZiomal(2004-09-05)
  • Przeczytałam, zamyśliłam się ... Opowiadanie skłaniające do zadumy i refleksji. Do zastanowienia sie, jaką wartośc ma zycie samo w sobie,. Zwykłe, bez specjalnych wzlotów i uniesień wydaje sie niczym szczególnym. Do czasu ... kiedy zrozumiemy, że tyle piekna wokól, tyle do zobaczenia, poznania, poczucia, dania innym. Często to zastanowienie przychodzi zbyt późno. Bardzo piękne opowidanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Magdalena(2004-09-06)
Reklama