Poniedziałek 23-07-2018, imieniny Brygidy, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Remont był, owszem, a zmiana na gorsze

Na początku stycznia pisaliśmy o trudnej sytuacji dwóch rodzin mieszkających w bloku przy ulicy Agrykola, które na skutek remontu łazienki jednego z najemców odcięte zostały od wentylacji - patrz Jak w puszce . Dziś dalszy ciąg tej historii, nie całkiem optymistyczny.

Dyrektor Zarządu Budynków Komunalnych, administratora tego domu, poinformował nas wtedy, że na 6 stycznia ustalono termin spotkania z udziałem kominiarzy i ekipy remontowej, na którym poleci w trybie pilnym przywrócenie instalacji do stanu pierwotnego, a kosztem obarczy najemcę mieszkania, który usunął komin z łazienki. Po dwóch tygodniach od daty spotkania sprawdziliśmy stan wentylacji, a efekty widać (patrz zdjęcie).
     - Remont był i owszem, ale zmiana jest na gorsze - mówi jeden z rozżalonych mieszkańców. Zamiast zatkanej wentylacji musi radzić sobie teraz z wadliwie działającą wentylacją, która sprawuje się jeszcze gorzej niż przedtem. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że „przywrócony” pion wentylacyjny kończy się na strychu skąd, wwiewane jest zimne powietrze do wnętrza domu, a o prawidłowej cyrkulacji czy ciągu w piecu nie ma już mowy.
     

 


     Mieszkańcy, broniąc się przed zimnem, zaślepili więc znów kratki wentylacyjne i walczą z dymem, który czasem cofa się do mieszkania przez pion kuchenny. Jeden z mieszkańców, który w listopadzie miał zawał serca mówi, że nie ma już więcej siły, żeby dalej walczyć o polepszenie warunków, w jakich jest zmuszony żyć. Przebywający na urlopie chorobowym nie spodziewa się też gwiazdki z nieba, a prosi jedynie o przywrócenie wentylacji, która zapewni mieszkańcom elementarne poczucie bezpieczeństwa.
     Po wyjaśnienia udaliśmy się do dyrektora z ZBK, od którego dowiedzieliśmy się, że na jutro ustalony jest termin dobudowy komina wentylacyjnego, a opóźnienia spowodowane były zalegającym na dachu śniegiem.

rp
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Clinex Grill
Szkolna Wyprawka
Powrót Do Szkoły