Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

„Rodzice mi mówili: Kaśka, nie rób trzody!” (Młodzi zdolni, odcinek 1)

 
Elbląg, „Rodzice mi mówili: Kaśka, nie rób trzody!” (Młodzi zdolni, odcinek 1) Katarzyna Buczek jest wokalistką zespołu Matnia (fot. Anna Dembińska)
Rek

Katarzyna Buczek to młoda, charyzmatyczna wokalistka Matnii, zespołu, który w tym roku będzie reprezentować nasze miasto na Elbląg Rocks Europa. Nam opowiada o tym, jak zaczęła się jej przygoda ze śpiewaniem i czego możemy się spodziewać podczas koncertu. Dzisiejsza rozmowa to początek cyklu „Młodzi zdolni”. Będziemy pisać w nim co sobotę o ciekawych młodych elblążanach, którym po prostu chce się chcieć.

- Jak zaczęła się twoja przygoda z muzyką?
     - Studiuję pedagogikę już kilka lat (śmiech). Jak byłam na pierwszym roku, poznałam panią Bożenę Belcarz, dyrygentkę. Dzięki niej zrozumiałam, że chcę śpiewać i że potrafię to robić. Od tego czasu udzielam się wokalnie w różnych projektach. Wcześniej trenowałam jeszcze lekkoatletykę. Sport mnie ukształtował. Myślę, że gdyby nie sport, to dziś nie byłabym taką osobą. W wolnym czasie rysuję, rzeźbię, jakoś trzeba wyrzucić z siebie te wszystkie wizje i emocje. Od zawsze byłam zawadiacką dziewczyną ze swoimi pasjami.
     
     - Śpiewałaś w chórze uczelnianym, brałaś udział w różnych festiwalach, m.in „Czy to jest kochanie?”, teraz jesteś wokalistką zespołu Matnia. W jakim klimacie czujesz się najlepiej? Jakie gatunki muzyczne są Ci najbliższe?
     - Wychowałam się na polskim bluesie, m.in. Tadeuszu Nalepie czy zespole Dżem, który dziś jest bardzo oklepany. Mój tata jest wielkim fanem takiej muzyki. Zaczynałam od muzyki „łagodniejszej” i bardzo bałam się takiej „ostrzejszej” muzy. Kiedy na scenę wychodzi zespół i ma dać czadu, a wokalistą jest facet, to sprawa wygląda inaczej. Dziewczyna zawsze wzbudzi kontrowersje.
     
     - Jak najbliżsi zareagowali na twoje śpiewanie?
     - Moi bliscy do mojego muzykowania byli nastawieni bardzo pesymistycznie. Rodzice mi mówili: „Kaśka, nie rób trzody! Jeszcze jakiś sąsiad to zobaczy i będzie obciach”. Ja ich rozumiem, bo nie mieli łatwo w życiu. Ich postawa zmieniła się, gdy zobaczyli mnie na scenie, zobaczyli muzyków, z którymi występowałam. Dla nich jest ważne, abym skończyła studia, choć jestem wieczną studentką. Skończę je właśnie dla nich.
     
     - W tym roku twój zespół wystąpi na Elbląg Rock Europa, który odbędzie się 21 sierpnia. Stresujesz się?
     - Pamiętam czasy, gdy nie byłam jeszcze pełnoletnia. Uciekłam z domu na ERE. Na scenie byli muzycy, z którymi dziś gram. Pomyślałam, że super byłoby zaśpiewać na takiej scenie z takimi ludźmi, że to byłoby coś. I co? Teraz to się stanie i wydaje się takie normalne, takie naturalne. Nasz koncert jest o godzinie 16. Zapraszam wszystkich starych i wszystkich młodych gniewnych, widzimy się pod sceną, na scenie, przy toi toiu i pod parasolem. Będzie ogień, razem rozkręcimy tę imprezę!

  Matnia w Galerii El (fot. archiwum prywatne) Matnia w Galerii El (fot. archiwum prywatne)


     
     - Na jakim etapie muzycznego rozwoju jest zespół Matnia? Co planujecie po ERE?
     - Na pewno mamy w planach nagranie EPki, ale to dopiero na jesień.
     
     - Czego mogłabym ci życzyć na koniec naszej rozmowy?
     - Spełnienia, bo dla mnie spełnienie to taki stan, kiedy kładę się spać i wiem, że następnego dnia wstanę i mam coś do roboty, będę robić fajne rzeczy. Najgorsze dla człowieka to nie mieć nic do roboty. To naprawdę potrafi dobić. Uważam też, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Mam na myśli to, że jeśli spadnie komuś cegłówka na łeb, to ta osoba powinna się zastanowić, dlaczego akurat tak się stało. Czasem warto stanąć w miejscu i zastanowić się, czy za rogiem nie będzie jeszcze gorzej.

Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z architekturą
Fototapety do łazienki
Fototapety z Londynem
Obraz na płótnie