Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Rosjanie wciąż naciskają

Nabrały tempa rozmowy i rosyjskie naciski na Unię Europejską w sprawie wypracowania zasad łączności mieszkańców obwodu kaliningradzkiego z pozostałą częścią Federacji Rosyjskiej. Najwięcej zdziwienia i stanowczych odpowiedzi - na nie - wywołała propozycja Moskwy, żeby rosyjscy obywatele mogli przemieszczać się z ruchu bezwizowym, ewentualnie specjalnymi szlakami – korytarzami.

Na posiedzeniu Komitetu UE - Rosja w Swietłogorsku strona rosyjska ponownie usłyszała od przedstawicieli Brukseli, że nie ma co dyskutować o korytarzach, a wizy będą Rosjan obowiązywać. Jest to wymóg układu w Schengen. Kontrole, i to w dodatku zaostrzone, będą obowiązywać na wszystkich zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Była to jednoznaczna, aczkolwiek nieoficjalna odpowiedź. Swoje oficjalne stanowisko w tej sprawie, będące odpowiedzią na rosyjskie memorandum, politycy Unii przedstawią 29 maja w Moskwie na szczycie UE – Rosja.
     Oczywiście, strona rosyjska bardzo wyraźnie naciska na maksymalne złagodzenie kursu “15” wobec obwodu kaliningradzkiego. Uczestniczący w spotkaniu w Swietłogorsku przedstawiciel rosyjskiego MSZ, ambasador do spraw specjalnych Walentyn Bogomazow nawoływał nawet, żeby nie wytwarzać wokół obwodu sztucznych ostrokołów, gdyż jest jego zdaniem "droga donikąd". Przedstawiciel Moskwy zwrócił też uwagę, że rozszerzenie UE będzie dla niektórych państw szczęściem, dla innych zaś stanie się źródłem poważnych trudności i kłopotów. Dodał, że "obecnie nie ma już zimnej wojny, że razem tworzymy nową Europę, w której jako priorytetowe zostały ogłoszone prawa człowieka, a wśród nich prawo dotyczące swobodnego przemieszania”. Zdaniem rosyjskiego dyplomaty Kaliningrad powinien stać się swoistym laboratorium, gdzie zostaną wypracowane nowe zasady współpracy pomiędzy Rosja i UE. Według niego nie sprzyja temu przeszkoda jaką będzie obowiązek posiadania wiz.
     Rosjan nie przekonują zapewnienia, że system wizowy będzie naprawdę elastyczny, a wizy tanie i praktycznie dostępne dla każdego rosyjskiego obywatela, posiadającego paszport.
     Zdaniem Jarosława Czubińskiego, Konsula Generalnego RP w Kaliningradzie, próby Rosjan są kwestią bezdyskusyjną - problem korytarzy nie istnieje, a wizy będą wprowadzane.
     Czego więc obawiają się Rosjanie? Po prostu absolutnie nie są przygotowani do wydania wszystkim mieszkańcom obwodu kaliningradzkiego... paszportów. Zwrócił na to uwagę znany kaliningradzki dziennikarz Walerij Birjukow. Według niego paszporty obecnie posiada ok. 200 tys. mieszkańców obwodu. W błyskawicznym tempie pozostałe 700 mieszkańców powinno otrzymać rosyjskie paszporty. Problem w tym, że służby paszportowe obwodu są w stanie wystawiać rocznie zaledwie 50 tys. paszportów, pracując ze zwiększoną obsadą urzędników i w dodatku na maksymalnych obrotach. Następny problem wynika z prawa, które przewiduje wydanie paszportu posiadaczowi nowego rosyjskiego dowodu osobistego, a tych nie posiada ponad połowa liczby mieszkańców. Do tego dochodzą poważne rosyjskie ograniczenia pozbawiające praktycznie prawa posiadania paszportu żołnierzy i współpracowników służb bezpieczeństwa, a tych na terenie obwodu jest sporo. Oprócz tego, jak twierdzi przedstawiciel rosyjskiego MSZ w Kaliningradzie Arkadij Kuzniecow, duża liczba mieszkańców obwodu figuruje już w danych komputerowych Unii Europejskiej. Mogą mieć oni poważne trudności z uzyskaniem zarówno polskich, jak i litewskich wiz, co spowoduje, że nie będą mogli także wjechać na teren Rosji.
     Unia Europejska obawia się, że wraz z ruchem na trasie między obwodem a pozostałą częścią Rosji umożliwiony zostanie wjazd do Unii Europejskiej wielu nielegalnych imigrantom z Rosji. Nie tak dawno przypomniał o tym kaliningradzkim deputowanym do Dumy Obwodowej Walerij Ustjugow. Zdaniem senatora nie ma obecnie innej perspektywy jak adaptować obwód kaliningradzki do powstającej sytuacji. Zwrócił on jednak uwagę, że rosyjskie państwo nie posiada propozycji na polityczne rozwiązanie zaistniałej sytuacji, nie posiada także strategii rozwoju regionu. Zdaniem Ustjugowa Moskwa powinna wyrazić zgodę na zaostrzenie polityki migracyjnej na terenie obwodu , która winna na jakiś czas po prostu zamknąć nadbałtycką enklawę i nie wpuszczać na jego terytorium obywateli rosyjskich, przyjeżdżających z innych regionów Rosji. Jako przykład senator podał zaostrzone prawo na terenie Kraju Krasnodarskiego. Poza tym jeszcze nie tak dawno obwód kaliningradzki w ogóle nie był dostępny dla obywateli byłego Związku Radzieckiego. Był to obszar zamknięty. Wjazd na teren obwodu był możliwy tylko dla posiadaczy specjalnych pozwoleń. Do podobnej praktyki można jego zdaniem na jakiś czas powrócić.
     
     Zobacz także: "Bez wiz przez Polskę?"

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • A moze korytarz za korytarz. Gospodarczo Polska by skorzystała na eksterytorialnym korytarzu przez obwód na "pribałtykę" -Litwę, Lotwę i Estonię. Z Elbląga za kilka godzin w Talinie samochodem to szybciej jak dziś samolotem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piotr G.(2002-05-19)
Reklama