Piątek 18-01-2019, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rozhulana kobiecość

 
Elbląg, Rozhulana kobiecość Agnieszka Wenta będzie uczyć elblążan tańca hula (fot. archiwum prywatne)
Rek

Kręcą biodrami odzianymi w kolorowe spódnice, wymachują rękoma ozdobionymi bransoletami. Na głowie kwietny wianek, na piersiach kołyszący się naszyjnik. Tańczą przy dźwiękach ukulele. Hula? Jak najbardziej! - To medytacja w ruchu, poczucie energii płynącej ze środka i odkrycie kobiecości. Zanim jednak to wszystko poczujemy, będzie ciężka harówka - śmieje się Agnieszka Wenta, która za tydzień w Elblągu poprowadzi warsztaty z tańca hula.

- Dlaczego zainteresowałaś się tańcem hula i chcesz zainteresować nim także inne panie lub nawet panów?
     
Agnieszka Wenta: - Najpierw moje zainteresowanie poszło w kierunku tamtego zakątka świata, czyli w kierunku Hawajów. Zafascynował mnie język, bo jestem z wykształcenia lingwistą. Jest on zupełnie inny od języków cywilizowanych, składa się zaledwie z 12 liter: 7 spółgłosek i 5 samogłosek. Jednak za pomocą tak ograniczonego zestawu Hawajczycy są w stanie wyrazić bardzo głębokie treści. Później zainteresowałam się filozofią i kulturą. Dla Hawajczyków bardzo ważna jest praca z ciałem: masaż i medytacja w ruchu, czyli właśnie hula. Znalazłam w Polsce kogoś, kto się tym zajmował i zaczęłyśmy się z dziewczynami uczyć. Przyjeżdżali do nas także nauczyciele z Hawajów.
     
     - Trudno było opanować kroki i kołysanie biodrami?
     
- Ktoś, kto patrzy z boku, może powiedzieć, że hula to tylko układy taneczne, ale jeśli rozumiesz o czym tańczysz, znasz kulturę hawajską, to wszystko się zmienia. Podczas tańca piękno i ład wychodzą ze środka, ale rodzą się w trudzie (śmiech). Bo hula nie jest łatwe, przynajmniej dla mnie. Przede wszystkim są to ruchy bioder, ale to ruchy tak nienaturalne dla nas kobiet w naszym zakątku świata. Nie musimy uczyć się tego od podstaw. Ale jak już zaczniemy się kołysać i zaczniemy rozumieć, co to daje, to jest fajnie. Czujemy moc. Pomyślałam, że skoro ja już to wiem, to pokażę też innym kobietom, którym brakuje pewności siebie.
     
     - Teraz dużo mówi się o kobiecości. Facet postrzega kobietę jako kobiecą poprzez długie włosy, szpilki. A kobieta?
     
- Sama długo nie wiedziałam, co to jest kobiecość. Ludzie ciągle o tym mówili, ale było to tylko puste słowo. Gdy zaczęłam zajmować się hula, zrozumiałam, że kobiecość to nie jest to, co się na siebie nakłada, tylko to, co rodzi się w tobie. Zaczęłam więc uczyć się kobiecości, będąc już po 30. I to mi wyszło na dobre. Podczas tańca płynie uzdrawiająca energia, bo jak ruszasz biodrami to masujesz narządy wewnętrzne (uśmiech).
     Jesteśmy pogubione, świat zewnętrzny wymaga od nas przejmowania rzeczy niekobiecych, a dobrze byłoby wejść do środka i zobaczyć, co tam się dzieje. A kobiecość jest bardzo fajna, co można poczuć dzięki hula.
     
     - To kobiety na Hawajach muszą czuć się mega kobieco.
     
- One nie potrzebują zapewnienia z zewnątrz. Nie muszą wkładać szpilek, bo pewność siebie mają w sobie. Czują: Jestem kobietą i nikt mi tego nie odbierze.
     
     - 21 maja w Centrum Tańca Promyk przyjdziesz z hawajską magią i energią do elblążanek. Czego możemy się spodziewać?
     
- Zanim przyjdzie medytacja, będzie ciężka harówka, ale ciało się cieszy (śmiech).
     
     - Co powinniśmy - bo to jednak głównie panie tańczą - wiedzieć o hula?
     
- Hula dzielimy na dwie podstawowe rodzaje. Pierwszy to kahiko - stary taniec, który odbywa się przy akompaniamencie pierwotnych instrumentów np. kamieni, bębnów. To taniec rytmiczny z energetycznym przekazem. Drugą grupą jest auana - taniec bardziej delikatny, melodyjny, przy dźwiękach ukulele i innych, nowoczesnych już instrumentów. Kahiko opowiada o legendach, starych przypowieściach hawajskich i o uczuciach takich, jak miłość, nienawiść, gniew. Auana zaś jest zwiewna, ładna i bardziej cywilizowana. Najważniejsze są słowa pieśni, które opowiada się ciałem.
     
     - Które hula sama wolisz?
     
- Cały czas czuję się lepiej w kahiko, jest tam wyraźny rytm wybijany przez bęben, który pomaga wyrazić silne emocje.
     
     - Tańczyć może każdy?
     
- Nie ma ograniczeń wiekowych, mogą byś co najwyżej te wynikające z cielesności, z problemów zdrowotnych. Ale znam przypadki, gdy hula świetnie wpłynęło na problemy z kręgosłupem Bo tu ruchy są miękkie, nic się nie napina jak w balecie.
     
     - Jak przygotować się do warsztatów hula? Zabrać długą spódnicę?
     
- Spódnica jest specyficzna, mocno zebrana w biodrach. Ma byś szeroka, bo w momencie ruchu bioder ten ruch będzie widoczny. Hawajki są duże i u nich to fajnie widać, u nas trzeba zaznaczyć, że koło bioder coś się dzieje (śmiech). Warto wziąć e sobą dużo wody, bo taniec hula to duży wysiłek fizyczny. Tańczy się boso, bo dobrze jest czuć podłoże. Idealnie byłoby na plaży lub na trawie, ale na sali w Promyku jest drewniana podłoga - to też dobrze. Czujesz wtedy energię, która idzie z góry do dołu.
     Warsztaty zaplanowałyśmy na niedzielę 21 maja w godz. 17-20. Najpierw zrobimy rozgrzewkę później zatańczą ten taniec, którego będziemy się uczyć.. Myślę, że cały układ da się przejść. To będzie nauka jednej pieśni.
     
     - Oj, niektóre panie będą musiały chyba przełamać wstyd...
     
- Na sali są lustra, ale można się do nich odwrócić tyłem. Pamiętam, jak zobaczyłam siebie w lustrze - ruchy na początku były zupełnie nienaturalne, więc nie patrzymy, by się nie przestraszyć (śmiech). Oczywiście, są też osoby, które nie mają z tym problemu.
     
     - O czym się myśli podczas takiego tańca?
     
- Idealnie jest, gdy hula staje się medytacją. Gdy wyłączysz myślenie o tym, by nie pogubić kroków, to zaczynasz płynąć z rytmem, z pieśnią. Nie tańczymy do muzyki, ale do słów. Ręce i nogi pokazują to, o czym śpiewamy. Publiczność powinna powiedzieć - nie słysząc słów - o czym tańczymy.
     
     - Czym jest dla ciebie hula?
     
- Medytacją w ruchu. Drugim, równoległym światem i wentylem bezpieczeństwa.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Bezpłatne badanie wzroku