Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Teraz ja - Sankami pod koła

 
Elbląg, Teraz ja - Sankami pod koła fot. AD
Rek

Kolokwialnie mówiąc, zima pełną gębą. Za oknem mróz, mimo to ośnieżone górki w parkach są masowo oblegane przez najmłodszych, zwłaszcza w czasie ferii. Pogoda dopisuje, dzieci mają wolne, grzechem byłoby skazanie ich na siedzenie w domu. Jednak puszczając dziecko na dwór, upewnijmy się, gdzie ma zamiar spędzić czas i czy oby na pewno będzie tam bezpieczne.

Szczególnie niepokojącym miejscem zabaw jest górka w Parku Traugutta (ul. Grobla Św. Jerzego), a właściwie jej zbocze, które kończy się tuż przed ruchliwą ulicą. Fakt, że nie jest to odpowiednie miejsce do zabaw, nie jest, niestety, przeszkodą dla młodych. Ostatnio, gdy jechałam tam samochodem, jedno ze zjeżdżających dzieci o mało nie wpadło mi pod koła – sanki zatrzymały się w minimalnej odległości od ulicy. Górka jest duża, zatem prędkość, z jaką się z niej zjeżdża, również. Niestety, większość z bawiących się tam dzieci nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, które w moim mniemaniu jest duże. Rozpędzonemu na sankach dziecku może nie udać się wyhamować, a wtedy tragedia gotowa.
     Obawiam się, że ta sytuacja się nie zmieni, dopóki nie dojdzie do wypadku. Jak to mówią, Polak mądry po szkodzie. Warto jednak się zastanowić, jak wiele mamy do stracenia. Wątpię, że władze miasta zabezpieczą ten teren, dlatego też apeluję do rodziców, aby upewnili się, że ich pociecha bawi się w bezpiecznym miejscu. Zwłaszcza, że w naszym mieście jest takich kilka.
     
     

elblążanka.
Liczba publikacji: 7
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.9 10 34

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama