Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Schudłam 36 kg i jestem z siebie dumna!

Dodaj do
zakładek
Wersja
do druku
Podaj
dalej
2017-09-19
Aktualizowany 2017-10-02 07:00
 
Elbląg, Schudłam 36 kg i jestem z siebie dumna! Pani Dorota przed (po prawej) i już po kuracji

Przez wiele lat próbowała zrzucić zbędne kilogramy. Różnorodne "diety-cud" i głodówka nie przynosiły żadnych efektów. Pani Dorota poczuła, że potrzebuje profesjonalnej pomocy, zwłaszcza, że całej sprawy nie ułatwiała jej niedoczynność tarczycy i Hashimoto. O pomoc zwróciła się do Naturhouse. Efekt? - Już po kilku dniach diety zaczęłam czuć się zdrowo, a z każdym dniem moja energia wzrastała. Teraz czuję się "jak skowronek" i chce mi się pracować. Nie czuję się ociężała i chora – opowiada klientka Naturhouse.

- Co panią zmotywowało do odchudzania w Naturhouse?
     - Pani Dorota, klientka Naturhouse Elbląg: Wiele lat borykałam się z różnymi dietami dochodząc do wniosku, że nie dają żadnych efektów, więc ograniczyłam ilość posiłków w ciągu dnia do jednego, maksymalnie dwóch, do godz. 17. To nie przyniosło żadnych rezultatów. Miałam wrażenie, że im mniej jem, tym bardziej tyję i prędzej umrę z głodu niż schudnę. Potrzebowałam fachowej pomocy. Zaczęłam szukać informacji o dietetykach w Internecie i natknęłam się na Naturhouse. Bez wielkiej nadziei poszłam na pierwsze spotkanie z myślą, że muszę spróbować. Miałam świadomość, że problemem będzie niedoczynność tarczycy i Hashimoto, na które cierpię od lat. Mają one ogromny wpływ na efekty odchudzania.
     
     - Czy były jakieś problemy podczas kuracji?
     
- Ku mojemu ogromnemu zdumieniu już w pierwszym tygodniu schudłam 2 kg, co pozytywnie mnie zaskoczyło i zmotywowało do działania. Dało też nadzieję na osiągnięcie swojej sylwetki sprzed lat. Waga regularnie spadała, a ja miałam coraz większą motywację do dalszego działania. Na początku nie mogłam zjeść porcji w całości, bo miałam skurczony żołądek od długotrwałej głodówki i trudno było mi się przyzwyczaić do pięciu posiłków dziennie.
     
     - Jak się Pani obecnie czuje?
     - Już po kilku dniach diety zaczęłam czuć się zdrowo, a z każdym dniem moja energia wzrastała. Teraz czuję się "jak skowronek" i chce mi się pracować. Nie czuję się ociężała i chora. Moim zdaniem dobrze ułożona dieta jest jak najlepsze lekarstwo, w myśl zasady "jesteś tym, co jesz". Pani Marta stała się moim lekarzem, bo dotąd żaden nie poprawił mojego samopoczucia tak skutecznie i długotrwale. Wzrosła również moja samoocena, a to ważne. Postrzegam siebie zupełnie inaczej niż przed kuracją Naturhouse. Zmienił mi się nawet gust oraz styl ubierania.
     
     - Jak sobie Pani radzi po zakończonej terapii?

     - Zmieniłam styl życia i nawyki żywieniowe, bo to jedyny sposób na dobre samopoczucie, zachowanie energii i utrzymanie wagi. Jestem świadoma swojej choroby, wiem, co mi szkodzi, czego muszę unikać, a co zupełnie wyeliminować z diety. Wiele nauczyłam się o prawidłowym odżywianiu podczas tej kuracji. 
     
     - Czy ćwiczyła Pani podczas kuracji?
     - Na samym początku nie, bo wstydziłam się swojego wyglądu i zwyczajnie nie miałam siły. Kiedy jednak odzyskałam energię, zaczęłam chodzić do fit parku przez pięć dni w tygodniu, na godzinę. Bardzo się zdziwiłam, że daję radę, bo przed kuracją moja wydolność była nikła, nie miałam siły, czułam się jak obłożnie chory człowiek. Teraz ćwiczenia mnie nie męczą, nie są jakimś ogromnym wysiłkiem, trudnym do zniesienia.
     
     - Jakie są reakcje znajomych i rodziny na taką zmianę?

     - Może to zabawne, ale często moi znajomi mnie nie poznają. Pierwsze pytanie brzmi: "czy Ty jesteś chora?". Muszę opowiadać, jak to zrobiłam, jak mi się to udało i czy musiałam katować się jakimiś ciężkimi ćwiczeniami oraz dietami. Nawet w sklepie pytają mnie, jak to zrobiłam. Często polecam zainteresowanym kobietom rozpoczęcie kuracji w Naturhouse, bo to właśnie tam zostałam fachowo przeprowadzona przez skuteczną terapię odchudzającą. Moja siostra, gdy zobaczyła, jakie efekty daje ona u mnie, również rozpoczęła kurację. Czuję ogromną satysfakcję dlatego, że moja historia może komuś pomóc zrobić ten pierwszy krok na drodze do zdrowego i szczupłego życia.
     
     Szukasz informacji? Zajrzyj na stronę Naturhouse Elbląg
     Bądź na bieżąco i śledź Facebooka Naturhouse Elbląg. 
     
     

Centrum Dietetyczne Naturhouse
     ul. Bałuckiego 9
     Tel:  55 236 36 10
     kom. 500 164 057
     elblag.baluckiego@naturhouse-polska.com
     
     Godziny otwarcia:
     Poniedziałek - Środa
     Od godz. 11 do 19
     
     Czwartek - Piątek 
     Od godz. 8 do 16 
     
     
-----------Art. sponsorowany--------
     
     
     
     
     

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl