Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Teraz ja - Spacer dla zdrowia, czyli o tym, co zaobserwował uważny obywatel

 
Elbląg, Teraz ja - Spacer dla zdrowia, czyli o tym, co zaobserwował uważny obywatel fot. nadesłane przez Czytelnika
Rek

To, że Elbląg się zmienia, widzi każdy. Powstały nowe gmachy sportowe, tu i ówdzie pojawiło się więcej zieleni a w centrum miasta trwają prace nad przebudową jezdni. Wszystko zmierza w dobrym kierunku i wydawać by się mogło, że może być tylko lepiej...

Jednak pod pewnymi względami miasto (a raczej jego mieszkańcy) nie uległo zmianie. Od dawna wiadomym było, że lubimy sobie ułatwiać życie. Czasem przejdziemy przez ulicę w miejscu bez sygnalizacji świetlnej, innym razem przejdziemy przez jezdnię mimo wyraźnie widocznego czerwonego światła ale wszelkie rekordy bije bezmyślne przechodzenie przez teren budowy (mimo iż, co warto zaznaczyć, był odpowiednio odgrodzony). I w takiej sytuacji trzeba zadać sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje? Czy to przez pośpiech, przez fakt, że tak jest wygodnie czy może w grę wchodzi coś zupełnie innego... głupota? Chyba tak, bo jak inaczej nazwać ryzykowanie zdrowiem (a czasem także i życiem) tylko po to, by przejść kilka kroków mniej? A potem dziwimy się, że tyle jest wypadków i zrzucamy winę na kierowców twierdząc, że to oni za szybko jechali. Pieszy to też uczestnik ruchu i na nim również spoczywa odpowiedzialność za to, co może się stać. Jak ma się zachować kierowca, któremu nagle pieszy „wyrośnie spod ziemi” tuż przed maską samochodu? Pozostają ułamki sekund na reakcję, a jak wiemy to stanowczo za mało. Nie może być tak, że tylko kierowca zawsze jest winny (od razu spieszę z wyjaśnieniami - wypadki, w których czynnikiem głównym jest alkohol to zupełnie inna kategoria). Czasem wystarczy trochę ruszyć głową. Przecież to nic nie kosztuje...
     Jest jeszcze inna kwestia, która zasługuje na chwilę uwagi. Choć niektórzy mogą twierdzić, że to cuchnąca sprawa, jest ona wbrew pozorom istotna. Mowa tu o utrzymaniu zieleni miejskiej w należytym stanie, czyli... w zieleni. Wszyscy lubimy wyjść na spacer w piękny słoneczny dzień. Chodzimy do parków, nad kanał czy do lasu. Wszyscy zgodzimy się jednak, że nie można się cieszyć piękną pogodą i przyjemnymi promieniami słońca, gdy co chwilę trzeba patrzeć pod nogi. Wszystko po to, by nie trafić na psie odchody. Wiem, że to temat omijany z daleka, nie wiem tylko dlaczego. Problem nie zniknie, gdy przestanie się o nim mówić.
     Kiedy wychodzę na spacer z psem, zawsze biorę ze sobą zapas worków, by posprzątać po swoim pupilu. Ostatnio czuję jakbym walczył z wiatrakami, bo chociaż spełniam swój obywatelski obowiązek, masa innych ludzi tego nie robi a potem chórem głoszą hasła typu „w parkach nie da się bezpiecznie przejść metra bez wdepnięcia w g...” czy „gdyby inni sprzątali, to by tego nie było”. Mam wrażenie, że większość właścicieli psów nie wie, że posiadanie czworonoga to oprócz przyjemności także obowiązki. Owszem, kiedy chodzę z psem po parku, zdarza się, że jakiś właściciel puszcza psa luzem, żeby „wybiegał się”, ale dziwnie się składa, że kiedy taki piesek się załatwia, jego właściciel odwraca wzrok i ignoruje ten fakt. Po chwili nagle przypomina sobie o pupilu i woła go do siebie jakby nic się nie stało. Jeszcze trochę i nie będzie gdzie chodzić na spacery.
     Czy tego właśnie chcemy? Czy Elbląg ma być dalej zanieczyszczany w ten sposób?
uważnyobserwator
Liczba publikacji: 3
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
3.0 5 31

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Potrącenia na przejściu dla pieszych: 21.11.2011 przy ul. Traugutta, 29.10.2009 na Al. Grunwaldzkiej, 22.03.2010 na ul. Mickiewicza, 18.20.2010 na Nowowiejskiej, 04.06.2009 ul. 12 lutego, 18.04.2011 na Al. Grunwaldzkiej, 10.01.2009 na ul. Mickiewicza itd. .. itd. .. 2011-05-31 "Dziś (31 maja) około godz. 10.25 na przejściu dla pieszych na ul. Żeromskiego doszło do potrącenia pieszej przez pojazd osobowy. Ranną 81-letnią kobietę karetka pogotowia ratunkowego zabrała do szpitala. " Oczym Ty człowieku piszesz a co do psów niech się załatwiają na trawnikach przynajmniej ludzie nie będą deptać trawników z obawy o gów. .. :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblol(2012-04-04)
  • Polecam mój artykuł na PortElu zamieszczony w zeszłym tygodniu, pt " Dlaczego", gdzie znajdziesz wszystko na ten temat. Trzeba czytać PortEl na bierząco, aby nie powtarzać się. Autor.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • sam sie nie powtażaj ciapciaku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • Nadszedl w koncu czas aby nasi ulubieni rajcowie ustalili odpowiednio slony podatek od posiadania psa. Zanieczyszczaja nie tylko skwerki i zielence ale rowniez podlewaja sklepy i klatki schodowe gdyz wlasciciel czesto nie nadaza za swoim pupilem aby otworzyc w pore drzwi. Na schody wchodza pieski z brudnymi od blota lapami i czesto po deszczu wytrzepuja ze swego futerka wode na klatke lub przechodzacego wspollokatora. Moim zdaniem posiadacz czworonoga o nazwie pies winien rowniez oplacac dodatkowo za sprzatanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PO-stronny(2012-04-04)
  • Trawniki to mało wszystkie sklepy oblane jak grom i chodniki cała wina obarczam Straż miejską niech stana koło parku i zobacza dochodzi z psem do parku i odpina smycz a pies wali i nkopie dziury za co Straznicy biora kase ??? ludzie sa gorsi od tych psów to brudasy ten kto ma psa to sam mieszka jak w budzie smród i fetor i ci co najwiecej sa obrażeni to najwieksze brudasy i nie sprzątają nie mamy parków to gnojowiska widziałem w parkach powymieniali piasek juz wszedzie pełne piaskownice gnoju gdzie ta Rada Miejska ludzi to potrafią tylko uj. .. ć czynszami tyle sie pisze że podnieść podatki od psa i zgoda lokatorów na chowanie psa w bloku jak grochem o ściiane gdzie skarbówka żeby w końcu zrobiła porządek z pseudo handlarzami i psim stręczycielstwem chcecie psie burdele to płaćcie brudasy podatki albo niech wam sraja w domu zobaczcie boisko w parku kajki gdzie młodzierz gra w piłke jedne gnojowisko kto bedzie grał na gównie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • Wszystko OK ja się pytam? Pies na spacerze powinien mieć założony kaganiec więc jak to jest uważny obserwatorze? Najpierw koło siebie później koło innych Polecam to się sprawdza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • Zwracajmy uwagę ludziom którzy nie sprzątają po swoim psie. Może udało by się żeby harcerze zorganizowali jakąś akcję upominania o sprzątaniu w parkach (w żadnym razie sprzątania). I przede wszystkim niech się weźmie do roboty "straż miejska" i zacznie za to karać (od tego przecież są).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jejejeje(2012-04-04)
  • A ja myśle że właściciel psa winien chodzić tez w kagancu bo jak jednemu zwróciłem uwage to mało mnie nie pogryzł
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • Sprzątanie po swoim psie powinno być obowiazkiem wlaściciela, tak jak jegp wyprowadzanie na smyczy i w kagańcu. I przestrzeganiem tych oczywistych obowiazków powinna zajmować się Straż Miejska, która woli jednak przejmować zakres policji i nagminnie pasjami zatrzymywać i karac kierowców za złe parkowanie na Starówce i okolicach. Wg. mnie nie do tego została powołana.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • Straż miejska tak samo jak Nowaczyk maja w d. .. .e głos ludzi robią co chcą to ich prywatne ranczo gdyby więcej zagladali tu na ten portal napewno wiele spraw potoczyłoby sie inaczej a tak robiąc nie popularne posunięcia odwraca uwagę od spraw niecierpiących zwłoki najwyższa pora aby tą formacje nieudaczników Strażników teksasu na czele z dziadkiem Korzeniowskim odesłac do lamusa i nie marnotrawic społecznych pieniędzy a jak nie to dac im saperki i niech sprzątaja odchody jeżeli sami nie potrafią tego egzekwować
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
  • Zgadzm się z Autorem. Te psie odchody na trawnikach to zmora elbląga. Gdzie jest i co robi straż miejska?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lamia(2012-04-04)
  • Do elblol: to, że potracenie miało miejsce na przejściu dla pieszych, nie znaczy, że jest to wina kierowcy. Dosc często zdarza mi się, że piesi dopuszczają się wtargnięcia pod mój samochód. W zeszłym roku byli to nawet rodzice z dziecmi "pod ręką" a nawet. .. .pchający przed soba wózek z dzieckiem!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-04)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia klasyczna
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna