Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Śpiewanie w chórze jest dla mnie priorytetem

 
Elbląg, Śpiewanie w chórze jest dla mnie priorytetem Kinga Rokicka marzy o studiach we Francji (fot. Anna Dembińska)
Rek

Wiele razy była namawiana, aby dołączyć do chóru. Dziś jest zła na siebie, że tak długo zwlekała z decyzją o przystąpieniu do Cantaty. Kinga Rokicka to 18-letnia sopranistka, która gra na pianinie i oboju oraz marzy o studiach we Francji.

Anna Kaniewska: - Od dziecka uwielbiałaś występować na scenie.
     
Kinga Rokicka: - Już w przedszkolu podczas jednej z akademii tata mojej koleżanki, który jest muzykiem, stwierdził, że mam predyspozycje, aby uczyć się w szkole muzycznej. Jednak moi rodzice podjęli decyzję, że pójdę do normalnej szkoły. Bardzo chciałam rozwijać się muzycznie i w 4 klasie szkoły podstawowej zapisałam się na zajęcia nauki gry na pianinie. Ognisko muzyczne, do którego uczęszczałam, było prowadzone w szkole muzycznej. Kontakt z muzyką bardzo mi odpowiadał, dlatego poszłam do muzycznego gimnazjum. Byłam w klasie oboju i śpiewałam w chórze pani Marty Drózdy-Kulkowskiej, dyrygentki Cantaty. Wraz z końcem gimnazjum pożegnałam się ze szkołą muzyczną. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło…
     
     - Bo w Twoim życiu pojawiła się Cantata!
     
- Tak, nie mogłam przeżyć, że wracam do domu ze szkoły i nie mam żadnych dodatkowych zajęć. Od kiedy zaczęłam naukę w klasie matematyczno- fizycznej, nie mogę narzekać na nadmiar wolnego czasu. Jednak ciągle chwytałam się nowych rzeczy (śmiech). Zapisywałam się na dodatkowe lekcje angielskiego i francuskiego, biegałam, rysowałam, czytałam książki psychologiczne. Ciągle czegoś mi brakowało. Teraz wiem, że brakowało mi muzyki. Wiele razy byłam namawiana, aby dołączyć do Cantaty, ale ciągle szukałam wymówek. W końcu poszłam na koncert charytatywny dla Pauliny Hebel. Wtedy zrozumiałam, że muszę być częścią tego chóru. Zrozumiałam, że nie mogę przestać śpiewać! Dziś jestem zła na siebie, że tak długo zwlekałam z decyzją o przystąpieniu do Cantaty.
     
     - Do chóru dołączyłaś w lutym. Gdzie po raz pierwszy zaśpiewałaś z Cantatą?
     
- Mój pierwszy występ z Cantatą odbył się na konkursie w Gdańsku. Był to dla mnie skok na głęboką wodę. Obawiałam się, że każdy błąd, który mogłaby wychwycić komisja, będzie spowodowany moją niekompetencją. Na kolejnych koncertach stres był mniejszy.
     
     - A jak oceniasz ostatni koncert z okazji 30. urodzin chóru?
     
- Naprawdę długo ćwiczyliśmy ten repertuar i martwiłam się, że nasza praca pójdzie na marne. Na szczęście koncert był świetny! Emocje, które mu towarzyszyły, były nie do opisania.
     
     - Chór kojarzy się z osobami starszymi, jak na Twoje śpiewanie reagują rówieśnicy?
     
- Jeśli chodzi o moich znajomych, to nie dostaję od nich wsparcia. Moje śpiewanie w chórze jest powodem do kpin. Gdy w szkole podśpiewuję repertuar Cantaty czy oglądam wideo z koncertu, jestem wyśmiewana. Jednak wiem, że ja robię to dla siebie, a nie dla innych, więc cały świat może reagować, jak chce, ja będę robić swoje. Śpiewanie w chórze jest dla mnie priorytetem. Natomiast moi rodzice i moi przyjaciele bardzo mi kibicują. Oczywiście martwią się, że mam mało czasu na szkołę i odpoczynek. Ja uwielbiam, gdy mam dużo obowiązków na głowie.
     
     - Między innymi intensywnie uczysz się języka francuskiego.
     - Tak, języka francuskiego zaczęłam się uczyć na początku gimnazjum. Po roku nauki zamarzyłam o studiach we Francji. Gdy poszłam do szkoły średniej, zaczęłam zdawać egzaminy, dzięki którym będę mogła normalnie studiować po francusku na wybranym przeze mnie politechnicznym kierunku. Poza tym słucham francuskiego radia, nawet myślę po francusku (śmiech). Robię wszystko, aby moje marzenie się spełniło.
     
     - Czego mogę ci życzyć na koniec tej rozmowy?
     
- Proszę życzyć mi jak najwięcej motywacji! Chciałabym spełnić swoje marzenie i zawsze dawać z siebie jak najwięcej.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym chóru Cantata
     

Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Królik minaturka
Karma dla papug średnich
ichtovit
Artemia