Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 22-01-2018, imieniny Wincentego, Anastazji. Dzień Dziadka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

U nas w końcu zima ... U nas w końcu zima ...

Śpiewanie w chórze jest dla mnie priorytetem

 
Elbląg, Śpiewanie w chórze jest dla mnie priorytetem Kinga Rokicka marzy o studiach we Francji (fot. Anna Dembińska)
Rek

Wiele razy była namawiana, aby dołączyć do chóru. Dziś jest zła na siebie, że tak długo zwlekała z decyzją o przystąpieniu do Cantaty. Kinga Rokicka to 18-letnia sopranistka, która gra na pianinie i oboju oraz marzy o studiach we Francji.

Anna Kaniewska: - Od dziecka uwielbiałaś występować na scenie.
     
Kinga Rokicka: - Już w przedszkolu podczas jednej z akademii tata mojej koleżanki, który jest muzykiem, stwierdził, że mam predyspozycje, aby uczyć się w szkole muzycznej. Jednak moi rodzice podjęli decyzję, że pójdę do normalnej szkoły. Bardzo chciałam rozwijać się muzycznie i w 4 klasie szkoły podstawowej zapisałam się na zajęcia nauki gry na pianinie. Ognisko muzyczne, do którego uczęszczałam, było prowadzone w szkole muzycznej. Kontakt z muzyką bardzo mi odpowiadał, dlatego poszłam do muzycznego gimnazjum. Byłam w klasie oboju i śpiewałam w chórze pani Marty Drózdy-Kulkowskiej, dyrygentki Cantaty. Wraz z końcem gimnazjum pożegnałam się ze szkołą muzyczną. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło…
     
     - Bo w Twoim życiu pojawiła się Cantata!
     
- Tak, nie mogłam przeżyć, że wracam do domu ze szkoły i nie mam żadnych dodatkowych zajęć. Od kiedy zaczęłam naukę w klasie matematyczno- fizycznej, nie mogę narzekać na nadmiar wolnego czasu. Jednak ciągle chwytałam się nowych rzeczy (śmiech). Zapisywałam się na dodatkowe lekcje angielskiego i francuskiego, biegałam, rysowałam, czytałam książki psychologiczne. Ciągle czegoś mi brakowało. Teraz wiem, że brakowało mi muzyki. Wiele razy byłam namawiana, aby dołączyć do Cantaty, ale ciągle szukałam wymówek. W końcu poszłam na koncert charytatywny dla Pauliny Hebel. Wtedy zrozumiałam, że muszę być częścią tego chóru. Zrozumiałam, że nie mogę przestać śpiewać! Dziś jestem zła na siebie, że tak długo zwlekałam z decyzją o przystąpieniu do Cantaty.
     
     - Do chóru dołączyłaś w lutym. Gdzie po raz pierwszy zaśpiewałaś z Cantatą?
     
- Mój pierwszy występ z Cantatą odbył się na konkursie w Gdańsku. Był to dla mnie skok na głęboką wodę. Obawiałam się, że każdy błąd, który mogłaby wychwycić komisja, będzie spowodowany moją niekompetencją. Na kolejnych koncertach stres był mniejszy.
     
     - A jak oceniasz ostatni koncert z okazji 30. urodzin chóru?
     
- Naprawdę długo ćwiczyliśmy ten repertuar i martwiłam się, że nasza praca pójdzie na marne. Na szczęście koncert był świetny! Emocje, które mu towarzyszyły, były nie do opisania.
     
     - Chór kojarzy się z osobami starszymi, jak na Twoje śpiewanie reagują rówieśnicy?
     
- Jeśli chodzi o moich znajomych, to nie dostaję od nich wsparcia. Moje śpiewanie w chórze jest powodem do kpin. Gdy w szkole podśpiewuję repertuar Cantaty czy oglądam wideo z koncertu, jestem wyśmiewana. Jednak wiem, że ja robię to dla siebie, a nie dla innych, więc cały świat może reagować, jak chce, ja będę robić swoje. Śpiewanie w chórze jest dla mnie priorytetem. Natomiast moi rodzice i moi przyjaciele bardzo mi kibicują. Oczywiście martwią się, że mam mało czasu na szkołę i odpoczynek. Ja uwielbiam, gdy mam dużo obowiązków na głowie.
     
     - Między innymi intensywnie uczysz się języka francuskiego.
     - Tak, języka francuskiego zaczęłam się uczyć na początku gimnazjum. Po roku nauki zamarzyłam o studiach we Francji. Gdy poszłam do szkoły średniej, zaczęłam zdawać egzaminy, dzięki którym będę mogła normalnie studiować po francusku na wybranym przeze mnie politechnicznym kierunku. Poza tym słucham francuskiego radia, nawet myślę po francusku (śmiech). Robię wszystko, aby moje marzenie się spełniło.
     
     - Czego mogę ci życzyć na koniec tej rozmowy?
     
- Proszę życzyć mi jak najwięcej motywacji! Chciałabym spełnić swoje marzenie i zawsze dawać z siebie jak najwięcej.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym chóru Cantata
     

Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama