Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cięcie kosztów remontu ulic ? Cięcie kosztów remontu ulic ?

Światło dla ofiar wypadków

- Kilku osobom proponowaliśmy pomoc, ale żadna nie chciała jej przyjąć, mówiąc, że jest ona potrzebna innym - mówi Dariusz Lamp, prezes elbląskiej Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków, Ich Rodzinom i Bliskim"Lux Spei". - Tymczasem wielu poszkodowanym w wypadkach taka pomoc się po prostu należy.

Fundacja "Lux Spei" (z łac.: "Światło nadziei") istnieje w Elblągu od maja ubiegłego roku. Jej zadaniem jest pomoc ofiarom wypadków komunikacyjnych.
     - Udzielamy pomocy psychologicznej, finansowej i prawnej - mówi Dariusz Lamp. - Może to być np. dofinansowanie kosztów leczenia czy pomoc w uzyskaniu odszkodowania od sprawcy wypadku.
     W Polsce wciąż mało osób decyduje się jednak na tego rodzaju sprawy.
     - Chyba wnika to z tego, że boimy się sądów - uważa Dariusz Lamp. - Boimy się ponownego przechodzenia przez koszmar, tymczasem te sprawy już w momencie złożenia wniosku są wygrane.
     Każdy, kto zgłosi się do Fundacji może liczyć na wsparcie psychologiczne i prawne. Jeśli dojdzie do wypadku, Dariusz Lamp radzi przede wszystkim współpracować z policją i prokuraturą. - Te organy i tak muszą wykonać swoje czynności, ale dzięki pomocy uczestników wypadku odbędzie się to sprawniej i szybciej - mówi prezes "Lux Spei". - Do nas należy przyjść jak najszybciej. Trzeba ze sobą wziąć policyjną dokumentację z przebiegu wypadku oraz z leczenia. Środki na działalność Fundacji pochodzą głównie z nawiązek, jakie na rzecz stowarzyszenia zasądzają od sprawców wypadków sądy rejonowe. Część pieniędzy "Lux Spei" otrzymuje od osób prywatnych i firm. Swoim zasięgiem fundacja obejmuje całe województwo warmińsko-mazurskie. Siedziba "Lux Spei" mieści się w Elbląskim Stowarzyszeniu Wspierania Inicjatyw Pozarządowych przy ul. Jaszczurczego 17 (tel. Kom.: 0 503 968 123). Wkrótce przeniesie się ona jednak do nowych pomieszczeń. Z danych zebranych przez Fundację wynika, że co miesiąc elbląski sąd rozpatruje kilkadziesiąt spraw dotyczących kierowców i wypadków samochodowych.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • pan prezes Dariusz powinen zamiescic tu numer konta fundacji... moze przeczyta ten artykul ktos zamozny a zarazem chojny, kto zechcialby wspomoc fundacje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Exciter(2003-01-27)
  • "Warunkiem otrzymania dofinansowania są określone dochody - od tysiąca do 3 tysięcy złotych na osobę." - hmmm... to jak ktos jest ofiara wypadku a w rodzinie wypada mniej niz 1000 zl. na osobe to mam brzydko rozumiec ze "niech sie buja" ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Exciter(2003-01-27)
  • "hojny" Ex. "hojny"; ale nic dziwnego - szesc godzin na jednej stronie przed komputerem?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dydaktyk(2003-01-27)
  • Exciter masz racje wkradl sie tu chochlik :) i namieszal chodzilo o dofinansowanie do 3 tys zl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sachmet(2003-01-27)
  • a ja mam bardzo nieprzychylne zdanie o Panu D.LAMP kiedyś miał mi dostarczyć internet(wtedy był prezesem innej organizacji)najpierw wziął pieniądze potem przez kilka miesięcy zwodził a na końcu po awanturze jakę udządziłam w jego gabinecie oddał pieniądze.Okazało sie potem,że miałam szczęściew bo ludzie którym dał neta klęli go w rzywy kamieńDla mnie to żaden prezes.Pozatym o ile wiem swoja sprawe w sadzi epoprowadzil bardzo nieudolnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    anty fanka(2003-01-29)
  • ciach "... Pozatym o ile wiem swoja sprawe w sadzi epoprowadzil bardzo nieudolnie. ..." Anty fanka pozwole sobie zacytowac rosyjska dume w sprawie mercedesow " nie w kijowie a w moskwie nie rozdali a ukradli nie mercedesy a rowery"... pozatym prosze mi powiedziec jaka sprawa i w jakim sadzie ... czy ja o czyms nie wiem.. Albo mam soboftura ... Poglebszych przemysleniach dochodze do wniosku ze powinnas przestac pic i palic ... ps Nadmieniam ze zawsze mozesz isc do CEI bo dalej ono istnieje i domagac sie swego ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    byly prezes CEI(2003-01-29)
  • ciach "... Pozatym o ile wiem swoja sprawe w sadzi epoprowadzil bardzo nieudolnie. ..." A jednaka przypomnialem sobie takowa sprawa sie odbyla ... jak juz wspomnalem i rosyjskich mercedesach ... nie CEI a pobicie nie nieudolnie a sprawa zakonczona sukcesem i co najsmieszniejesze nie skazany a poszkodowany
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Byly prezes CEI(2003-01-29)
  • anty fanka Jestes glupia blerwa. Sam nalezalem do cei i wiem jak to funkcjonowalo. a D.L. pokazywal ile osob migalo sie od placenia. i cale szczescie ze nie zalozyli ci neta przyniosa bys tylko wiekszy wstyd. Sam nie jestem zadowolony z zamkniecia ceji ... ale w przeciwienstwie do ciebie nie mialem zadnych problemow z odzyskaniem pieniedzy ktore przedlacilem jak i swojego prywatnego modemu ktory dalem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    GCZE(2003-01-30)
  • Witam Jako viceprezes Fundacji LUX SPEI czuję się zobligowany do napisania kilku słów wyjaśnień, odnośnie zamieszczonych przy tym artykule komentarzy. Pierwsze z nich kieruję do osoby, odważnie wypowiadającej się na forum pod równie odważnym i zupełnie nic nie mówiącym nickiem "anty fanka". Nie wiem czy zwracam się do emocjonalnie "już kobiety" czy "jeszcze dziewczyny"? Z pierwszej części wypowiedzi wynika że jest Pani osobą dojrzałą, jako że Pani wpłaciła pieniądze - nie rodzice. Jeśli mam rację, to musi zdawać sobie Pani sprawę z tego, że są to dość "mocne" słowa, skierowane wobec konkretnej osoby, wymienionej z nazwiska na ogólnodostępnej informacyjnej witrynie internetowej. Pomijając już fakt zaniku odwagi cywilnej, śmiem stwierdzić, że przy podjęciu zdecydowanych kroków można zakwalifikować tę wypowiedź jako publiczne zniesławienie. Przy równie zdecydowanych krokach nie byłoby problemu z ustaleniem IP komputera i godziny w której nadano tę wiadomość i nawet jesłi jest to kafejka internetowa to zeznania świadków mogą doprowadzić do wykrycia nadawcy. Poza tym nie widzę związku Pani wypowiedzi z treścią komentowanego artykułu a już na pewno żadnego z nim związku nie mają Pani prywatne odczucia względem Pana D. Lamp. Przykro mi, ale będę musiał posłużyć się wypowiedzią "anty fanki" jako swego typu "wzorcową". "Wzorcową" dla pewnej grupy, czy może typu ludzi, łatwo zauważalnych zarówno na tym jak i na wielu innych portalach inetnetowych z miejscem na zamieszczanie opinii. Są to ludzie krytykujący niemal wszystko i wszystkich - co dziwne nierzadko zupełnie bezpodstawnie - ot tak, po prostu dla idei... Oprócz skoków narciarskich stało się to "sportem narodowym" sporej części społeczeństwa. Ludzi próbujących wyrwać się z marazmu takiego światopoglądu od razu traktuje się jak niedopasowany element układanki. Nie narzekają, chcą zmienić coś w swoim życiu - i niech dodatkowo uda im się zrealizować ten cel z pozytywnym skutkiem - wtedy stają się ruchomym celem. Pytania typu " ile z tego mają? jak oszukują? ile ukradli? jak "zakombinowali?" są na porządku dziennym. Takie pytania, podejrzenia i komentarze zniechęcają do prób stworzenia czegokolwiek pozytywnego i tym sposobem domorośli "sędziowie" wpadają we własne sidła i powiększają grono "narzekaczy". Ale zawsze będzie raźniej razem ponarzekać i znaleźć bratnią duszę. Paradoksem jest fakt, że naszej fundacji o wiele bardziej przychylne są instytucje i osoby od których pozyskujemy środki, niż osoby którym de facto chcemy pomagać! Zupełnie nie jestem w stanie tego zrozumieć! I co ważne - osoby wspierające nas również są posądzane o matactwa. Z czym my chcemy wejść do Unii Europejskiej? Co my do niej wniesiemy? Taką mentalnośc? Nawiązując do treści artykułu - nowe pomieszczenia o których wspomina prezes fundacji to lokal udostępniony nam dzięki wspomnianej przeze mnie przychylności i życzliwości władz miasta. I czy tu również ktoś dopatrzy się matactwa? A jednak jest to zupełnie zgodna z prawem szansa, jedna z wielu szans, jakie otrzymac może chyba każdy, kto konsekwentnie dąży do realizacji swoich celów. Za tę i za inne szczerze dziękuję. Z poważaniem viceprezes Fundacji LUX SPEI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rafał Wiśniewski(2003-01-30)
  • W Elblągu pojawiła się też fundacja o podobnym zakresie działania, ale nazywa się ZIELONY LIŚĆ. A może to ta sama fundacja tylko zmieniła nazwę?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ciekawski(2003-01-31)
  • Nie to nie ta sama organizacja. Prawdę mówiąc dopiero teraz dowiedzieliśmy się o powstaniu takiej fundacji. Nie znaleźliśmy jej w bazie danych klon/jawor ale być może postaramy się nawiązać z nią kontakt i zaplanować wspólne działania?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rafał Wiśniewski(2003-01-31)
Reklama