Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Szpitalne mamy

 
Elbląg, Szpitalne mamy Spotkania szpitalnych mam odbywają się w bibliotece przy ul. Rodziny Nalazków (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Codzienność czasami je przytłacza. Nieprzespane noce, bieganina po szpitalach, czuwanie nad łóżkiem chorego dziecka, nadzieja, że będzie lepiej. Do tego zmęczenie i częste niezrozumienie otoczenia. Kto zrozumie lepiej matkę chorego dziecka niż inna matka znajdująca się w podobnej sytuacji? Dlatego postanowiły się spotkać.

„Szpitalne mamy”, bo taką nazwę nosi grupa wsparcia, która niedawno powstała w naszym mieście, to kobiety, których los nie rozpieszcza. Na co dzień zmagają się z chorobą swoich dzieci i cierpią wraz z nimi. Często nie pracują, bo choroba pociech wymaga stuprocentowego poświęcenia, ciągłych wizyt lekarskich, pobytów w szpitalach i poszukiwania lepszych metod leczenia. To z myślą o nich powstała nowa grupa wsparcia.
     - Dopiero raczkujemy, w grudniu odbędzie się trzecie spotkanie – mówi pomysłodawczyni powstania grupy Kamila Domagalska. – Nie wiem, czy gdziekolwiek w Polsce istnieją podobne grupy. Powstają one jednak naturalnie, spontanicznie, nieformalnie na pewno na szpitalnych korytarzach. Gdy nasze dzieci już zasną, my - mamy - ustawiamy swoje fotele, by pobyć ze sobą. Wtedy zaczynają się rozmowy. Rozmowy i nie tylko, bo czasami wystarczy jedynie razem posiedzieć – dodaje. - Właśnie ta moc, którą dajemy sobie nawzajem, spowodowała, że pomyślałam sobie, że fantastycznie byłoby stworzyć taką możliwość kobietom nie tylko w tych szpitalach, ale w miejscu swojego zamieszkania. Mieszkamy w jednym mieście i się mijamy, a łączy nas tak wiele.
„Szpitalne mamy” spotkały się ze sobą już dwa razy. W grudniu planują kolejne spotkanie. Na razie jest ich niewiele. Są jednak przekonane, że grupa będzie się rozrastać. Co spotkanie przybywa nowa mama, żadna nie znała się wcześniej.
– To dopiero początek, ale mam nadzieję, że grupa się rozwinie – mówi Kamila Domagalska. - Często spotykamy się z pewnym dystansem swojego otoczenia. Niektórzy po prostu nie wiedzą, jak się zachować i mają do tego prawo. Człowiek, jeśli nie jest w danej sytuacji, nie musi się w niej odnaleźć. My zaś paradoksalnie marzymy o normalności i nie chcemy się narzucać z własnymi problemami. Czujemy czasami, że obciążamy nimi nawet bliskie nam osoby. Łatwiej jest nam porozmawiać z matkami, które przechodzą podobne koleje losu, bo choroba dziecka to nasz łącznik, który rodzi pełne zrozumienie. Już teraz widzę sens naszych spotkań, bo mamy wyczekują na każde następne.
„Szpitalne mamy” spotykają się raz w miesiącu w filii nr 5 Biblioteki Elbląskiej przy Rodziny Nalazków na Zawadzie. Już dziś zapraszają na kolejne grudniowe spotkanie mamy, które podobnie jak one, niosą ze sobą bagaż trudnych doświadczeń.
     - To, co mówimy, odbywa się za zamkniętymi drzwiami – mówi pani Kamila. - Mamy szacunek do tego, co mówimy, co myślimy i nic nie wychodzi poza drzwi biblioteki. Każda mama zna smak cierpienia, walki, ogromnej cierpliwości i samozaparcia. Oprócz tego, że jesteśmy matkami i to chorych dzieci, jesteśmy też kobietami i chcemy po prostu pobyć ze sobą, porozmawiać też o innych codziennych sprawach, chwilę odpocząć, Chcę, żebyśmy te spotkania kojarzyły z chwilą oddechu.
     - Spotkania to także możliwość wymieniania się doświadczeniami, przekazywania informacji o specjalistach i metodach leczenia dziecka – mówi Małgorzata Gwóźdź, bibliotekarka, gospodyni spotkań „Szpitalnych mam”, a jednocześnie mama chorego dziecka. – Każda z nas ma pewną wiedzę , bo za nami są lata walki o zdrowie dzieci. Chcemy im zapewnić jak najlepszy start w dorosłym życiu, myślimy o ich przyszłości.
     Kolejne spotkanie „Szpitalnych mam” odbędzie się 8 grudnia o godz. 17.30. Mile widziani są także ojcowie chorych dzieci. Oprócz pogaduszek i zwierzeń tego dnia mamy mają w planach wykonanie bożonarodzeniowych ozdób, które później podarują placówkom zajmującym się chorymi dziećmi. W przyszłości zapowiadają także spotkania z ciekawymi gośćmi: prawnikami, terapeutami czy psychologami oraz spotkania integracyjne poza murami biblioteki.
„Szpitalne mamy” można także znaleźć na Facebooku

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama