Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Szybka reakcja

Z błyskawiczną reakcją rektora spotkał się nasz materiał sprzed kilku dni o problemach w elbląskim wydziale Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego.

Przypomnijmy, studenci mieli zastrzeżenia m.in. co do pracy dziekanatu, płatnych zajęć uzupełniających i kontaktów z dziekanem.
     Siedziba uczelni mieści się w Warszawie i natychmiast po informacji o problemach rektor, prof. Marek Konopczyński, obiecał zająć się sprawą.
     Dziś rektor spotkał się z ponad setką studentów i odpowiadał na ich pytania. Nam powiedział natomiast, że zaskoczyły go informacje o nieprawidłowościach i zapowiedział, że zobowiązał pracownice dziekanatu do poprawy obsługi studentów, a dziekana do zadbania o to, by studenci mieli pełną informację o tym, co dzieje się na uczelni. W Elblągu, podobnie, jak w czterech pozostałych wydziałach Szkoły, ma także zostać wprowadzony zwyczaj odwiedzania przez dziekana zajęć i rozmów ze studentami o bieżących sprawach i problemach.
     Prof. Marek Konopczyński powiedział też, że zgodnie z postulatami studentów opłaty za zajęcia uzupełniające zostały zniesione.
     - Studenci są i będą w naszej uczelni najważniejsi - powiedział rektor Jańskiego.
     
     ***
     
     Mimo, iż wielokrotnie zdarzyło mi się pisać o problemach czy to w instytucjach, czy lokalnych środowiskach, rzadko spotykam się z tak szybką i właściwą reakcją. Szkoda, bo umiejętność podchodzenia do kłopotów - i rozwiązywania ich - często decyduje o "być" lub "nie być" samorządowca, polityka, urzędu czy, jak w tym wypadku, uczelni.
     
     
     Zobacz także: "W cieniu dziekanatu"

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A ja kiedyś zacząłem się uczyć w tej szkółce ale jak się zorientowałem, że te całe wykładowce niewiele kumają z tej całej przedsiębiorczości a na zarządzaniu nie znają się kompletnie to dałem sobie spokoja. Ale ludzie z nich całkiem pocieszni byli - tylko takie jakieś nieboraczki. Wiadomo, że chcieli zrobić na tej całej szkółce pieniążki ale nie zorientowali się, że już się skończyły czasy marności i bylejakości. Zamiast postawić na jakość edukacji i trzymając poziom dbać o dobre imie uczelni władze pilnowały jedynie aby opłaty za naukę wpływały terminowo i naliczały kary za zwłoczki. A reszta jakoś miała niby sama się kulać. Myślę, że nie była to przedsiębiorczość a jedynie krótkowzroczność. Przedsiębiorcy w regionie zorientowali się, że studenci po tej uczelni są troszkę niekumaci i nie uznają ich dyplomów. Dlatego wiele osób woli iść na PWSZ, której dyplom coś jeszcze w tym mieście znaczy i przez to Jański traci wpływy i się kończy finansowo. Natomiast próbując ratować finanse wprowadza kary umowne za opuszczanie zajęć czym tylko jeszcze bardziej pogarsza i tak nienajlepsze nastawienie swoich studentów. ............... I w ten sposób funkcjonuje błedne koło. Szkoda, że ludzie, którzy mieli uczyć przedsiębiorczości sami nie stosują jej zasad w swojej organizacji, którą jest Jański. Najpierw trzeba zainwestować w dobrą kadrę i bazę naukową i przez parę lat walczyć i konkurować o poziom uczelni a dopiero w następnym etapie konsumować tego efekty. W Jańskim natomiast liczyła się przede wszystkim doraźna kasiorka nawet kosztem tego, że po mieście krążyła opinia, iż aby zaliczyć semestr trzeba płacić i czasem się pokazać na zajęciach. Myślę, że władze uczelni (jeśli nie obecne to może nowe - bardziej kreatywne i przedsiębiorcze) zorientują się, że tak dłużej trwać się nie da bo to jest staczanie się po równi pochyłej i zreformują swoją szkółkę. Na początek proponowałbym zacząć od zainwestowania pewnych finansów w pozyskanie dobrych wykładowców z renomowanych uczelni. Jest to niewątpliwie wydatek ale zaowocuje on w swoim czasie odbudowaniem wiarygodności uczelni. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Reformator(2003-01-17)
  • Podoba mi się forma wpisów w indeksie gdzie mam zamiast semestr zaliczony - słowo SEMESTR OPŁACONY. Czy to nie wyjaśnia wszystkiego?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-01-17)
  • Jański miał na imię Bogdan, a nie Bohdan. Był założycielem zakonu Zmartwychwstańców, przyjacielem Mickiewicza i niezwykle barwną postacią w polskiej historii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mariusz(2003-01-17)
  • Nie , no dokładnie Wyzsza Szkoła Zarządzania i PRZEDSIĘBIORCZOSCI ... tylko ze ta przedsiębioczośc dotyczy ściągalności dbania o własne kieszenie tam zatrudnionych . Kiedyś przepustką dalszej edukacji była WIEDZA , teraz w takich pseudouczelniach jest KASA . Mówicie , ze tak szybko pan rektor zareagował ... A GDZIE BYŁ DO TEJ PORY !!!!!! Wiadomo , w Warszawie !!!! No , ale pan dziekan był na miejscu , i co nie reagował ???? nie wierzę , że o niczym nie wiedział . Panie dziekanie , nie sprawdził się pan . Proszę zając się więc tylko pracą naukową :).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBserwatorka(2003-01-17)
  • Jasne - moim zdaniem semestry w tego typu szkołach powinny być sprzedawane w postaci licytacji na Allegro. Ale sam za te całe 7 semestrów nie dał bym więcej niż 700 zł - po sto złotych za semestr. Tyle są warte ich dyplomiki haha.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aukcja 2003(2003-01-18)
  • Dyplom Jańskiego tanio sprzedam, wynajmę lub inne propozycje. Ewentualnie zamienię bez dopłaty na podobny śfistek z Bałtyckiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BezrobotnyAbsolwent(2003-01-18)
  • Na dzisiaj wszystkie studia zaoczne to jest niezle zrodlo dochodow dla calej ekipy wykladowczej tylko z ta roznica, ze uczelnie typu polibuda wymagaja kucia i nie trzeba sie modlic na wykladach, a w tych katolickich odwrotnie. Jednak to nie zmienia, ze sie buli niezla kase, a wszyscy studenta i tak maja gdzies.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    k.k(2003-01-18)
  • Jako Rodzic który przez jakiś czs opłacał za naukę w tej uczelni jestem przerażona tym co czytam w różnych wypowiedziach, a to dlatego że moje odczucia z okresu studiowania????????mego dziecka pokrywają się w zupełności z tym co napisał Reformator. Tak proszę Pana rektora Dziekan Hochlajtner sprowadził drogą perfidnych kombinacji tę uczelnię na tak niski poziom.Młodzież to szybko i dokładnie wykorzystała, kombinując jak Pan Dziekan aby do przodu. Najważniejsze było by na czas tylko zapłacić, bo inaczej będą problemy z uzyskaniem wpisów.A może Pan Dziekan zbyt był zaabsorbowany budową swojego domu, młodą żoną?by podołać tym wszystkim obowiązkom.Jeżeli ktoś ma tytuł doktora nauk to nie znaczy zaraz,że będzie dobrym organizatorem, zarządcą, posługa ministranta acz tego nie uczy. Reformator ma całkowitą rację ad. tego co się tam dzieje. Napisał prawdę, w niczym nie ubliżył nikomu i niczemu. To wszystko tak wygląda. Czas okaże czy pieniądze przekazane na naukę w tej uczelni nie będą straconymi. A co do tych przedsiębiorców, co nie chcą tolerować tej uczelni, to niech się tak nie wypinają, bo wielu im słoma wystaje z butów a mówiąc w ten sposób, nie doceniają wysiłków Rodziców, którzy z wielkim trudem łożyli na tę naukę swych dzieci. Lepiej to było robić niż stać pod blokami, palić trawkę lub z braku pracy popaść na drogę przestępstwa. Trochę pokory Panowie i Panie pracodawcy w odniesieniu do młodego człowieka.A może po prostu zazdroście?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ina(2003-01-18)
  • W nawiązaniu do wypowiedzi iny. Jestem przedsiębiorcą zatrudniającym pracowników - w tym sporo młodych ludzi - również po studiach wyższych. Na podstawie wieloletniego doświadczenia muszę stwierdzić, iż dla mnie najważniejszym atutem pracownika jest jego doświadczenie zawodowe oraz umiejętność kreatywnego myślenia. Tego nie jest w stanie dać młodemu człowiekowi uczelnia, która nie potrafi połączyć elementów dydaktycznych z solidną praktyką. Taką szkoła jest niestety Jański. Dlatego uważam, że szkoda jest Twoich pieniędzy Ino na edukowanie potomstwa w organizacjach, które mają na celu robienie pieniędzy kosztem naiwności rodziców oraz ich latorośli. Inną sprawą jest to, iż poziom wyższych uczelni elbląskich (może z wyjątkiem PWSZ-u) jest żałosny. Rozsądnym rozwiązaniem dla rodzica jest dopłacenie tych 200 czy 300 złotych różnicy w opłacie semestralnej i umieszczenie młodego człowieka w uczelni, której dyplom coś znaczy na rynku pracy. Natomiast fundusze zainwestowane oraz lata spędzone w Jańskim to kiepski interes. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kapitalista(2003-01-18)
  • Ino! to tak jakbys po dawnemu mowiac, kupila dyplom "za maslo" albo prawo jazdy za lapowke i dziwila sie, ze posiadacz takiego dokumentu nic nie umie i do pracy sie nie nadaje. A z ta sloma z butow to naprawde przesadzilas. Nie ma przeciez obowiazku do kontaktu z takimi pracodawcami, jesli wogole tacy sa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    absolwent(2003-01-18)
  • Czegos tu nie rozumiem... wszyscy wiedza, ze Janski to kiepska uczelnia, a co roku nie narzeka na liczbe chetnych. Przeciez nikt nikogo nie zmusza... Jak sie nie podoba, to nie studiujcie tam, uczelnia padnie i wszyscy beda happy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2003-01-18)
  • Apropos poziomu na PWSZ, to niech sobie ludzie gadają, co chcą, ale na serio ciężko jest zaliczyć - tutaj żadne kombinacje nie wchodzą w rachubę. A i na kadrę też nie można narzekać, bo w niektórych dziedzinach to są specjaliści o wysokiej klasie. Ja tam się cieszę, że studiuję na PWSZ a nie u Jańskiego. Aaaa! i Panie w dziekanacie PWSZ na Czerniakowskiej są świetne! Na serio, nigdy nie miałem problemu, żeby coś załatwić - wszystko jest na swoim miejscu, zawsze na czas, i nigdy mi się nie zdarzyło, by mnie tam odprawiono z kwitkiem! Zazdroście nam studenci Jańskiego! Ahoj, pozdrawiam każdego, czytającego! Głowa do góry!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Julek(2003-01-18)
Reklama