Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Teraz ja - Te dzieci są bardzo kochane...

Elbląg, Teraz ja - Te dzieci są bardzo kochane...
Rek

Zaczęła się cztery lata temu, przy okazji jednej z wielu wycieczek młodzieży z Zespołu Szkół Pijarskich, i trwa do dziś. Mowa o wspaniałej przyjaźni między uczniami elbląskiej szkoły, a podopiecznymi Katolickiego Ośrodka Wsparcia dla Dzieci i Młodzieży w Braniewie. Marta Badowska, uczennica III LO i jedna z animatorek weekendowych spotkań, opowiada, dlaczego to wszystko jest takie wyjątkowe.

Skąd wziął się pomysł Waszych weekendowych spotkań?
     
Marta Badowska: Na pomysł wpadł o. Sławomir Dziadkiewicz, nasz obecny dyrektor. Któregoś razu wybraliśmy się na rajd w okolice Braniewa i tam dowiedzieliśmy się o dzieciach z ośrodka. Pomyśleliśmy, że fajnie by było organizować weekendowe spotkania z nimi. Na początku co jakiś czas my przyjeżdżaliśmy do Braniewa, później przyszedł czas na zmiany. Dzieci zaczęły przyjeżdżać co trzy tygodnie na cały weekend do Elbląga.
     
     Jak wspólnie spędzacie czas?
     
– W piątek późnym popołudniem odbieramy je z dworca i jedziemy do szkoły, gdzie oglądamy filmy, bawimy się i jemy kolację. Następnie dzieci nocują u naszych uczniów. Sobota to dzień pełen gier i zabaw. Zajęcia teatralne, plastyczne czy wycieczki po okolicy to nie wszystko, co razem robimy. Ostatnim razem zorganizowaliśmy „podchody” na Starym Mieście, co okazało się niezwykłą rozrywką dla dzieciaków. Niedziela to dzień szkolnej Mszy i pożegnania. Po południu odprowadzamy dzieci na dworzec i tak oto dobiega końca nasz wspólny weekend.
     
     Czy tylko animatorzy, po specjalnych kursach, mogą pracować z dziećmi?
     
– Nie, pomóc może nam każdy. Pomagają uczniowie Zespołu Szkół, nawet Ci najmłodsi, z klas podstawowych, jej absolwenci, ale także nasi rodzice i znajomi.
     
     Powiedz, jak wygląda i co daje Ci praca z dziećmi z domu dziecka? Jakie są te dzieci?
     
– Są bardzo kochane. Najmłodsze nie ma nawet roku, a najstarszy podopieczny ma 17 lat. Z początku były zamknięte w sobie, nieufne, zahukane, ale to się zmieniło. Wyjście na środek sali podczas zajęć teatralnych i powiedzenie czegoś o sobie nie stanowi już żadnego problemu. Praca z nimi dostarcza mi niezwykłej radości, gdy widzę, jakie są jej efekty. Przy okazji dochodzi jeszcze zdobycie doświadczenia jako animator.
     
     To co, kiedy znowu się widzicie?
     
– Teraz dopiero 19 listopada, gdyż w tym miesiącu jedziemy na wycieczkę do Krakowa. Zapraszam każdego, kto chciałby zobaczyć, jak wyglądają nasze spotkania lub chciałby pomóc. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej Zespołu Szkół Pijarskich i stronie jej absolwentów: Zespół Szkół Pijarskich w Elblągu www.elblag.pijarzy.pl, Strona Absolwentów ZSP www.absolwencizsp.pl.tl.
     
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 2
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.9 10 4

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED