Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 20-04-2018, imieniny Czesława, Agnieszki
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Leśne części zamienne :( Leśne części zamienne :(

Trzech Króli

Elbląg, Trzech Króli Trzej Mędrcy ze Wschodu żródło: wikipedia.org.pl

Uroczystość Objawienia Pańskiego nazywana w Polsce świętem Trzech Króli, w Kościele Zachodnim obchodzona jest od IV wieku. Odwołuje się do historii zawartej na kartach Ewangelii św. Mateusza, przedstawiającej podążających za gwiazdą mędrców ze Wschodu, którzy złożyli w Betlejem hołd małemu Jezusowi.

Autor Ewangelii, czyli św. Mateusz, opowiadając o magach, którzy w Betlejem oddali pokłon małemu Jezusowi (Mt 2, 1-12), przedstawił w sposób symboliczny hołd oddawany przez ludzi z wszystkich narodów Bogu Wcielonemu. Co ciekawe, tradycję nazywania magów (określanych też w polskim tłumaczeniu Biblii mianem mędrców) królami, zawdzięczamy Średniowieczu. Jako pierwszy nazwał ich „królami ze Wschodu” rzymski teolog Tertulian na początku III wieku (ok. 160 – ok. 220). W wieku XV dla podkreślenia uniwersalizmu zbawczego, Araba o śniadej skórze znanego pod imieniem Baltazar, za sprawą znanego malarza Hansa Memlinga zaczęto przedstawiać jako człowieka czarnoskórego.
     
     Złoto, kadzidło i mirra
     
Według Ewangelii podążający za gwiazdą Mędrcy ze Wschodu po dotarciu do Betlejem ofiarowali znalezionemu tam Dzieciątku cenne dary – mirrę, złoto i kadzidło. Każdy z darów miał znaczenie symboliczne. Złoto oznaczało coś pięknego, chwalebnego i wartościowego oraz przede wszystkim godność Jezusa jako króla. Kadzidło, czyli żywica jałowca, używane było podczas okadzeń w świątyniach jako symbol modlitwy, wyrażając jednocześnie prawdę, że Jezus jest Bogiem. Mirra jest to balsam, którym namaszczano ciała zmarłych oraz składnik, który kiedyś dodawano do wina, by je wzmocnił i konserwował. Napój ten podawano skazańcom, co w przypadku dziecięcia z Betlejem stanowiło zapowiedź męki, śmierci i pogrzebu. Jezus Chrystus otrzymał więc złoto jako król, kadzidło jako Bóg i mirrę jako człowiek. Stąd też od późnego średniowiecza z darami ofiarowanymi przez magów łączy się zwyczaj święcenia tego dnia złota i kadzidła, którym okadzano domostwa, co miało symbolicznie zabezpieczać przed nieszczęściami.
     Podobnie też znany dziś zwyczaj święcenia kredy, którą w święto Trzech Króli na drzwiach wejściowych w wielu domach katolickich pisano litery: K+M+B oraz datę bieżącego roku, rozpowszechnił się dopiero od XVIII wieku. Przy czym wypisywane litery CMB oznaczały skrót łacińskiej inskrypcji „Christus Mansionem Benedicat” (Niech Chrystus błogosławi temu domowi), a nie, jak sądzą dziś niektórzy, imiona Mędrców, które pojawiły się po raz pierwszy ok. 520 r. na mozaice kościoła San Apollinare Nuovo w Rawennie, gdzie nad postaciami umieszczono tam wyraźne napisy: Balthassar, Melchior i Gaspar.
     
     Gwiazda czy gwiazdy?
     
Najbardziej prawdopodobną jest hipoteza Jana Keplera (1571-1630), sformułowana w 1606 roku. Astronom odkrył bowiem, że w 7 i na początku 6 r. p.n.e. miała miejsce tzw. potrójna koniunkcja Jowisza, Saturna oraz Marsa, dająca pozorne wrażenie jednej, wielkiej i świecącej mocno gwiazdy. Taka potrójna koniunkcja, podczas której trzy planety „ustawiły się” na jednej linii z Ziemią w stosunku do Słońca, zdarza się mniej więcej co 800 lat i jest wyjątkowo jasna. Poza tym, jak obliczyli astronomowie, taka w koniunkcja Jowisza i Saturna pojawiła się w 7 r. p. n. e. aż trzykrotnie: 27 maja, 6 października i 1 grudnia. Przy tej ostatniej koniunkcji do dwóch największych planet dołączył Mars.
     Hipoteza ta wydaje się trafną dlatego, że 7 lub 6 rok p.n.e. jest możliwą i prawdopodobną datą narodzin Chrystusa. Jak bowiem wiadomo, Dionizy Mały, ustalając w 525 r. na zlecenie papieża Jana I datę urodzin Zbawiciela, popełnił błędy w obliczeniach.
     Poza tym koniunkcja Jowisza i Saturna mogła zainteresować mędrców ze Wschodu, którzy posiadali traktowaną wówczas bardzo poważnie wiedzę astrologiczną. W ten sposób to, co było intuicją duchową, doprowadziło wrażliwych obserwatorów wszechświata do Tego, który prawdziwie i rzeczywiście narodził się w określonym miejscu na Ziemi.
     

mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety one color
Fototapeta fizelinowa 290x260 cm - Tropiki
Fototapety Trójmiasto
Obraz na płótnie