Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 21-01-2018, imieniny Agnieszki, Jarosława. Dzień Babci
 
Rek

UWAGA!

Trzymaj formę nie tylko w szkole

 
Elbląg, Trzymaj formę nie tylko w szkole Uczniowie z SP 18 przygotowują zdrowe śniadania (fot. Agnieszka Michalska, SP 18)
Rek

Aż 29 proc. polskich jedenastolatków ma nadwagę, otyły jest co czwarty. W ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci z nadwagą w Polsce wzrosła trzykrotnie! Lekarze biją na alarm, powstają specjalne programy edukacyjne, które mają promować zdrowy tryb życia. W Elblągu i powiecie takim programem zostało w tym roku objętych 26 szkół.

Program edukacyjny „Trzymaj formę” propaguje aktywność fizyczną wśród gimnazjalistów oraz uczniów klas piątych i szóstych szkół podstawowych.
     - W tym roku realizacja programu obejmie łącznie 26 szkół podstawowych i gimnazjalnych Elbląga i powiatu elbląskiego, to jest 1789 gimnazjalistów i 1586 uczniów szkół podstawowych – informuje Marek Jarosz, powiatowy inspektor sanitarny w Elblągu. - Program będzie przebiegał pod hasłem: „Rodzino, trzymaj formę!”. Dzieci, jako uczestnicy i ambasadorzy programu, będą przekazywać zdobytą wiedzę rodzicom, mobilizując w ten sposób domowników do wspólnych działań na rzecz zdrowia, szczególnie do racjonalnego odżywiania się i aktywności fizycznej.
     Od dwóch lat udział w programie bierze Szkoła Podstawowa nr 18 w Elblągu. - Udało nam się przeprowadzić kilka, mamy nadzieję, ciekawych akcji. Dzieci przygotowywały drugie śniadanie w szkole ze zdrowych produktów, przyniesionych z domu. Opracowały ulotki i plakaty dotyczące zasad zdrowego odżywiania się, brały udział w konkursach kulinarnych - informuje Agnieszka Michalska, szkolny koordynator projektu. - Postawiliśmy też na rekreację, organizując między innymi rajdy rowerowe. Nawiązaliśmy również współpracę z Klubem Przygoda z Warszawy, organizując wspólnie sportowe zielone szkoły. Organizujemy też liczne wyjazdy dla dzieci do aquaparku i klasowe wypady do parku linowego. Podczas przerw między lekcjami nauczyciele wuefu organizują gry zespołowe z uczniami. Mamy świadomość, że jeszcze wiele pracy przed nami. Jest trochę mniej "żeglujących" po szkolnych korytarzach uczniów z paczką chipsów w dłoni. Naszą piętą achillesową jest niestety szkolny sklepik, w którym ze świeczką można szukać "zdrowej" przekąski.
     Do akcji włączył się także Zespół Szkół Akademickich. - Zorganizowaliśmy w naszej szkole stoisko, na którym uczniowie pod okiem dietetyka przyrządzali potrawy: sałatki, surówki, kanapki, układali jadłospisy z zasadami zbilansowanej diety, obliczali BMI, uczyli się odczytywać etykiety produktów spożywczych, oceniali własną aktywność fizyczną i styl życia - mówi Iwona Polak, koordynatorka programu w Gimnazjum Akademickim w Elblągu,. - Uczniowie uczestniczyli w zajęciach tanecznych, aerobiku, zawodach sportowych, wykładach, pogadankach, konkursach związanych z tym tematem, organizowali prezentacje multimedialne, Dzień Sportu w szkole, a podsumowaniem projektu było utworzenie na terenie szkoły gabloty „Trzymaj formę”.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Super pomysł!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2014-10-14)
  • wszystko super!! tylko niestety ten sklepik! jak czasem dam synowi pieniążki do szkoły i słyszę co on sobie w tym sklepiku kupuje to mi się w żołądku przewraca- kwaśna pasta w tubce, kościotrup z cukru, żelki, cukierki- ale jak to dziecko- jak się zapytam czy można tam owoc kupic to nawet nie wie, bo przecież się nie będzie owocami interesował jak widzi chipsy:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 2
    HJKA(2014-10-14)
  • szczerze to niektorzy troszke przesadzaja, to jeszcze dzieci, sam jak bylem mlody to jadlem czipsy czy slodycze a teraz zbilansowana czysta dieta czwiczenia itd, nie dajcie sie zwariowac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 2
    (2014-10-14)
  • Eliza, Zosia i Patrycja - fajnie wyszłyście na zdjęciu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2014-10-14)
  • Przydałaby się edukacja rodziców i dziadków. Dzieci przynoszą do szkoły plecaki wypchane batonikami, chipsami i słodkim piciem. Rekordzista w klasie pierwszej podstawówki miał w plecaku 8 różnych batoników, colę, fantę i 2 małe paczki czipsów. Tłumaczyłam rodzicom, że nie jest to zdrowe. Tłumaczyłam dziecku. Niestety nic nie pomogło. Dziecko już jest w 3 klasie. Często nieobecne w szkole. Anginy, astma, sterydy itp. W dodatku występuje otyłość i czarne zęby od próchnicy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    nauczycielkaI-III(2014-10-14)
  • Sklepik szkolny problemem? Przecież to szkoła wydaje pozwolenie na prowadzenie sklepiku na swoim terenie, więc niech szkoła postawi także warunki, co ma być sprzedawane dzieciom. Oraz powinny zniknąć automaty ze szkół z colą i słodyczami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    elle(2014-10-15)
  • zgadzam sie elle, dorosli sa gorsi niz dzieci, sklepikarze chca zarobic i nie obchodzi ich co dziecko kupi, a odpowiedzialnosc zwalaja na innych - dziecko bo sobie chce kupic, rodzic bo nie uswiadomi, szkola bo zezwala, i tak rodzi sie pytanie gdzie jest pies pogrzebany :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    trolobolo(2014-10-15)
  • po pierwsze to w tym sklepiku od DAWNA nie ma chipsów, do tej szkoły chodzi moja córka i sam nieraz widzę co Pani ze sklepiku sprzedaje, zamiast chipsów jest pop-corn, są kanapki, nie ma coca-coli. tylko tacy mądrzy rodzice jak Pani HJKA nie mają czasu zrobić dzieciom śniadania do szkoły tylko dadzą pieniądze a przy szkole jest biedronka-to tam dzieci kupują sobie chipsy i inne > niezdrowe> jedzenie. Tylko proszę sobie odpowiedzieć z czystm sumieniem jak często prowadzamy własne dzieci na SUPER ZDROWE JEDZENIE Z MC DONALDA!!!! najmądrzejsi rodzice czepiają się sklepiku szkolnego, który ma na siebie zarabiać niech najpierw zajrzą do swojej lodówki z coca colą i do szafki z chipsami we własnym domu. To jest właśnie zakłamanie aż żal czytać co niektóre komentarze uświadomionych rodziców!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    quick(2014-10-15)
  • aaaa i zapomniałem-do redaktora lub redaktorki, co popełnił ten hmmm pseudo artykuł-kiedy ostatnio widział lub widziała ten sklepik? nie do wiary jakie głupoty można wypisywać w portelu, wydawało mi się to niemożliwe a jednak. Sam chyba zacznę pisać hmmm Artykuły.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    quick(2014-10-15)
Reklama