Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tutaj modele tworzą klimat

 
Elbląg, Tutaj modele tworzą klimat Uczestnicy sesji zdjęciowej na statku podczas prezentacji kalendarza (fot. AD)
Rek

Są cierpliwi, uśmiechnięci, a przede wszystkim profesjonalnie wcielają się w zaproponowane role. Tym razem wyposażeni w szable, charakterystyczne czarne czapki, bandamki z czaszką i piszczelami oraz stroje z epoki wsiedli na statek, gdzie na czas sesji zdjęciowej stali się piratami. Już po raz czwarty mieszkańcy oraz pracownicy DPS Niezapominajka stworzyli wyjątkowy kalendarz. Zobacz więcej zdjęć. 

- "Projekt kalendarz" to coś, co zespół rehabilitacyjny realizuje przede wszystkim pod kątem aktywizacji mieszkańców. Zaczynaliśmy od zdjęć, na których byli tylko oni, później dołączył również i personel. To był strzał w dziesiątkę – mówił Rafał Florek z DPS Niezapominajka w trakcie prezentacji nowej odsłony kalendarza, jeden z pomysłodawców i współorganizator projektu. 
     W tym roku, dzięki pomocy sponsorów, sesję udało się wykonać w Gdyni, na statku. Modele, czyli personel oraz podopieczni DPS Niezapominajka w tej edycji wcielili się w role piratów. Ubrani byli w profesjonalne stroje, wypożyczone z agencji artystycznej. Resztę z nich uszyli pracownicy, którzy przynieśli też swoje rzeczy.
     - Pomysł narodził się ponad rok temu. Wtedy też zrobiliśmy takie przedstawienie, czyli "Prawdziwą historię zatonięcia Titanica". W nim statek zatopiła nie góra lodowa, a piraci. Więc mogliśmy wykorzystać część tych strojów – opowiadał Rafał Florek.
     Jak dodał poprzednie edycje kalendarza składały się z cyklu sesji fotograficznych, zazwyczaj było ich pięć-sześć. Tym razem wszystkie zdjęcia wykonane zostały w trakcie jednego dnia. Zrobił je Krzysztof Kosecki, który od początku współtworzy projekt. Jak opowiadał warunki były dość ciężkie – dojazd do Gdyni, kilkunastogodzinna sesja fotograficzna, niezbyt dobra pogoda. I bujanie statku powodujące chorobę morską.
     - Chylę czoła przed modelami, zero oznak zmęczenia – mówił Krzysztof Kosecki. - Zawsze powtarzam, że ja robię tylko zdjęcia. To, co na nich widać to tylko i wyłącznie ich zasługa. Do mnie należy tylko naciśnięcie spustu migawki, a całokształt tej fotografii tworzą oni. Mają błysk w oku, uśmiech i mimo że nierzadko są schorowani, to na zdjęciach tego nie widać. Zawsze wychodzą one tak, jak sobie je zamierzyłem, jak omówiłem to z modelami.

  Józefa Orzechowska już drugi raz brała udział w "projekcie kalendarz" (fot. AD) Józefa Orzechowska już drugi raz brała udział w "projekcie kalendarz" (fot. AD)

Jedną z uczestniczek sesji była Józefa Orzechowska, która od trzech lat mieszka w DPS Niezapominajka. Jest na dwóch zdjęciach: październikowym oraz listopadowym. 
     - Brałam udział w tym projekcie już drugi raz. Za pierwszym razem miałam już tremę, ale teraz już nie. Podobała mi się ta wyprawa, byłam na statku pierwszy raz. Szkoda tylko, że nie było pogody... - opowiadała. - Dzięki takim wydarzeniom czuję potrzebna, cieszę się, że mnie biorą.
     Na kalendarzu działania DPS Niezapominajka się nie kończą. Tak, jak w ubiegłym roku podopieczni wraz z personelem nagrali teledysk.
     - Mieszkańcy mieli okazję wcielić się w gwiazdy muzyki rozrywkowej: w Elvisa Presleya, w Dodę, w Eugeniusza Bodo, Abbę czy w The Beatles - mówiła Sylwia Rzodkiewicz, terapeutka, która współtworzy również projekt kalendarz. - Fajnie się przy tym bawiliśmy.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Hosting WWW BIZNES
Czytnik kart kryptograficznych
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Domena .pl