Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Ucz się nauczycielu

Z grupą nauczycieli i samorządowców z powiatu nowodworskiego spotkał się Franciszek Potulski poseł RP z ramienia SLD, przewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Poseł przekazał najnowsze wiadomości dotyczące finansów przekazanych w tym roku na oświatę, przybliżył również głośną ostatnimi czasy sprawę podziału subwencji oświatowej, na wysokość której wpływ ma również liczba uczniów.
     - Przypominam, że mamy niż i uczniów jest coraz mniej - mówił Franciszek Potulski. - Chwała dyrektorom, że nie nastąpiła w związku z tym redukcja etatów. Ucieczką przed bezrobociem wśród nauczycieli jest więc - póki co - zmniejszenie nadgodzin, co w konsekwencji wpływa na płace.
     Potulski wygłaszał dość kontrowersyjną tezę dotyczącą szacowania przez powiaty kwoty, która jest im niezbędna na utrzymanie placówek oświatowych.
     - Jeżeli mowa o subwencji oświatowej, to moim zdaniem powiaty mają na ten cel przeszacowane środki, wliczają w nie również wydatki majątkowe - dodał. - Jakoś trzeba sobie radzić, skoro wydatki na inwestycje oświatowe z kilkudziesięciu milionów złotych spadły do... zera. Potem pieniądze te przeszły do kontraktów wojewódzkich, a zdarzyło się, że trzy spośród wszystkich województw nie dały na oświatę nic i wśród nich znalazło się również województwo pomorskie.
     Na spotkaniu wspomniano o słabym poziomie wykształcenia, zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Ze słów Franciszka Potulskiego wynikało, że nastąpiło znaczne tąpnięcie poziomu nauczania.
     - Polskie dzieci mają małą wiedzę - mówił. - Ale co się dziwić, skoro do dzisiaj nauczyciele matematyki nie wiedzą czego powinni uczyć. Z drugiej strony szkoły wyższe "wypuszczają" magistra z przygotowaniem, który natychmiast musi stać się klientem któregoś z kursów pedagogicznych. To powinno się zmienić.
     Chociaż spotkanie dotyczyło wielu spraw związanych z oświatą, to jednak najwięcej zajęły te dotyczące finansów, zarówno tych kierowanych przez państwo na oświatę w powiatach i gminach, jak i tych, które bezpośrednio wpadają do nauczycielskich portfeli.

OZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przecież nauczycielę ciągle się uczą i to za własne pieniądze. Studiowałam 5 lat i nigdy nie dostałam żadnego dofinansowania. Każdy kurs, czy też kilkugodzinne warsztaty metodyczne są płatne i to wcale nie małe pieniądze. W TV ciągle słyszę o zarobkach nauczycieli, o podwyżkach jakie rzekomo otrzymują. Ale podwyżki podają z ministerstwem. Oni dostają, ale nie my.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wykształcona(2003-02-07)
  • Co za bzdury! Słaby poziom wykształcenia nauczycieli. Przecież to najbardziej wykształceni ludzie! W szkole w której pracuję jest 95 % nauczycieli z tytułem magistra, pozostałe 5% ma tytuł licencjata. Czy to za mało? BZDURY!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    NAUCZYCIELKA(2003-02-07)
  • Nie zgadzam się z opinią pani nauczycielki, sama posiadam 3 fakultety i jest mnie osobiście ciężko znależć pracę a dopiero mam 25 lat. Każdy obawia się o swoje własne stanowisko pracy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-02-07)
  • No i co z tego, droga przedmówczyni? Czy to znaczy, że nauczyciel( przecież człowiek wykwalifikowany!, przygotowany do wykonywania zawodu) ma sobie do końca życia żyły wypruwać w tym "wyścigu szczurów"? Owszem, każdy szanujący się nauczyciel powinien dbać o podnoszenie swoich kwalifikacji we własnym zakresie. Przypominam, że za uczestnictwo w większości szkoleń dla nauczycieli trzeba jednak słono zapłacić. A często zdarza się i tak, że mimo wysokiej ceny jakość zajęć pozostawia wiele do życzenia i nauczyciel nic nowego z nich nie wynosi. Drodzy nauczyciele, nie dajcie się zwariować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Natasza(2003-02-07)
  • NAUCZYCIEL I SZKOŁA SĄ DROGA DLA WYKSZTAŁCENIA MŁODEGO CZŁOWIEKA. POMYSŁY MINISTERIALNE KULEŻANEK I KULEGÓW ORAZ OBECNEJ EKIPY TO JEDEN WIELKI BEŁKOT POZORÓW. NAUCZYCIEL TYLKO JEST FRUSTROWANY PRZEZ BIUROKRACJE.ZOBACZYMY JAK ZA DWA I PÓŁ ROKU EFEKTY LICEÓW PROFILOWANYCH O NACHYLENIU W PROFILU... ZBLIŻĄ NASZYCH UCZNIÓW DO ANALFABETÓW AMERYKAŃSKICH.PRZYKRO MI TYLKO IŻ JEZDZI SIĘ NA NAUCZYCIELACH JAK NA ŁYSEJ KOBYLE.NIE DAJCIE SIE - RÓBCIE SWOJE....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BEZ(2003-02-07)
  • "Wyścig szczurów" jest bezustannie nakręcany przez edukacyjny biznes. Przyzwoite uczelnie powinny dać temu zjawisku odpór, ale... drugi etacik, fucha... --- Nauczycielom nikt nie dopłaca do wykształcenia, ale inni też przecież płacą z własnej kieszeni. --- Rzeczywiście poziom szkolnictwa się obniża, ale to raczej nie jest wina nauczycieli tylko polityki oświatowej państwa. Natasza ma rację - nauczyciele są wykształceni. Prawdą jest również opinia, że na kursach często płaci się za papierek, a nie za wiedzę. Jak patrzę czasami na "szkoleniowców", to wysłałabym ich na... szkolenie. I to nie w jednej tylko dziedzinie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2003-02-10)
Reklama