Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 17-01-2018, imieniny Antoniego, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Teraz ja - Ulica to nie parking

 
Elbląg, Teraz ja - Ulica to nie parking fot. Anna Dembińska
Rek

Chciałbym zabrać głos jako kierowca w sprawie wielu wąskich uliczek w okolicach osiedli domków jednorodzinnych i zabudowy szeregowej. Te osiedla powstawały jakieś 30 lat temu lub jeszcze przed wojną, gdy samochodów było dużo mniej i taka szerokość wystarczała. Dziś się nie sprawdzają.

Takie ulice często mają tylko 4 metry szerokości, będąc ulicą dwukierunkową (podczas gdy jeden pas ruchu w jedną stronę powinien mieć 3 metry), a przy boku są zaparkowane auta mieszkańców okolicznych domów, więc do przejazdu zostało jakieś 1,5 metra. Gdy to jest tylko jeden lub dwa zaparkowane auta to jakoś da się to tolerować i je wyminąć, ale gdy jest cały rząd, to zanim się dojedzie do końca takiego tunelu jadąc po lewej stronie, z tyłu jadą kolejne auta, a z przeciwka spotyka się inne np. ciężarowe, które się nie cofną aby nas przepuścić. To prowadzi do frustracji, niepotrzebnych nerwów, nawet kłótni między kierowcami, a często także do kolizji.
     Tymczasem trzeba to sobie powiedzieć - publiczna droga, jaka by to nie była, to nie parking. Nikt sobie nie wykupił miejsca na ulicy aby mieć prawo tam zostawiać auto kiedy mu się zechce, czasami nawet na kilka tygodni, blokując przejazd.
     Władze miasta powinny przygotować nową regulację ulic które nie są przystosowane aby tam parkować samochody i wprowadzić tam zakaz postoju (można by tolerować krótkie zatrzymanie np. na wypuszczenie kogoś z auta na chodnik). Właściciele domów jednorodzinnych powinni rozumieć, że ulica która jest koło nich, nie jest już ich własnością i tam nie powinni parkować. Mają własny kawałek terenu, czasem piękny ogród - więc powinni kawałek wyciąć i zbudować na własny koszt parking (nawet i na 2 auta) w granicach własnej działki budowlanej. Tymczasem chciwość nie zna granic. Gdy ktoś już sobie posadził np. drzewko tuż przed domem to nie będzie chciał go teraz wycinać. Ale to już jego problem gdzie i jak sobie znajdzie miejsce na własny samochód, nawet i na trawie, ale nie na publicznej (komunalnej) ulicy.
     Trzeba by to jakoś może przedyskutować z mieszkańcami, bo trudno to będzie wprowadzić tak od razu. Ludzie muszą o tym wiedzieć np. rok wcześniej. Niektórzy mają przy domu jakieś małe firmy i klienci często do nich przyjeżdżają samochodem. Więc dla swoich klientów także powinni przygotować kilka miejsc, lub złożyć wniosek i zapłacić dla Urzędu Miasta za białą kopertę na ulicy (której szerokość na to pozwala) z nr domu do którego będzie ona należeć i wtedy można będzie tam parkować.
     Spółdzielnie mieszkaniowe od swoich mieszkańców, którzy mają samochody, powinni pobierać opłatę parkingową co miesiąc, z przeznaczeniem na budowę nowych parkingów.
     Cały ten temat budowy parkingów może nawet pobudzić gospodarkę, bo będzie większy ruch w sklepach budowlanych oraz w firmach realizujących te budowy.
     Obecnie gdy chyba już co druga rodzina ma samochód, z parkingami jest wielki problem, zarówno w centrum jak i przy domu. Gdy samochodów będzie wciąż przybywać, to problem będzie się pogłębiał. Trzeba pomyśleć jak systemowo ten problem rozwiązać na następne lata.
     Zrozumiałe, że żaden samorządowiec nie odważy się na ten temat wypowiedzieć teraz przed wyborami. Raczej nie wypada mówić mieszkańcom teraz, że coś od nich się będzie wymagać. Ale może nowy samorząd się tym zainteresuje, bo miasto będzie coraz bardziej sparaliżowane i łatwiej będzie gdzieś dojechać rowerem lub pieszo niż samochodem. Więc jaki pożytek z auta?

Leszek Szymański
Liczba publikacji: 14
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.2 6 16

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Już teraz każda rodzina ma auto, a ponieważ coraz więcej elblążan, głównie młodych, opuszcza to zdrętwiałe miasto, więc samochodów przybywać nie będzie i problem powoli rozwiąże się sam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 4
    OptymistycznyPesymista(2014-10-16)
  • Trudno się nie zgodzić z tytułowym stwierdzeniem, ale niestety dla wielu elblążan samochód (najlepiej oddzielny dla każdego członka rodziny) to nadal niepodważalny symbol dobrobytu i nowoczesności. Każdy zamach na dowolność parkowania jest traktowany jak zamach na gwarantowane przez konstytucję swobody obywatelskie. Do docenienia walorów roweru i transportu publicznego polskie społeczeństwo dopiero powolutku dorasta, ucząc się na własnych błędach (bo komu by się chciało na cudzych?). I tak jeszcze przez ładnych parę lat będzie nam zdrowo rosło (dosłownie - obrastając tłuszczem) całe pokolenie samochodziarzy, którzy najchętniej parkowaliby tuż przed progiem własnego mieszkania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 9
    Łukasz23(2014-10-16)
  • Sparaliżowany umysłowo to jest autor tych wypocin, niech każdy mieszkaniec w czynie społecznym wybuduje sobie parking ale najpierw niech kupi grunt pod takie miejsce. Żal czytać
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 11
    (2014-10-16)
  • Albo mają domy jednorodzinne, a przy nich, garaż i podjazd na dwa samochody, ale nadal usilnie (mimo wielokrotnych próśb z naszej strony) parkują na ulicy, która nie dość że jest wąska i dwukierunkowa, to na dodatek ślepa. I przyjeżdża człowiek do domu około godziny 20 i nie ma gdzie zaparkować. Ale co się będziemy kłócić, przecież "oni tam mieszkają od 40 lat". ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 3
    AM27(2014-10-16)
  • Autor marudzi ! We Włoszech parkuje się samochody gdzie jest miejsce, nawet na zakręcie ulicy. Brak parkingów rozwiązano już w Szwecji. .. buduje się ich dużo i wszystkie są płatne. A u nas :"sieroty po socjaliżmie" chcą żeby im ktoś za darmo zrobił miejsce postojowe, najlepiej przed domem lub blokiem, bo żeby dupę ruszyć i przejść się na inny parking ( teraz jeszcze darmowy) to nie ma chętnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 5
    (2014-10-16)
  • zrobić płatne parkingi na ulicach a sprawa sama się rozwiąże tak jak w szpitalu na Królewieckiej i kasy będzie więcej na budowę nowych parkingów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    (2014-10-16)
  • A po co budować nowe, skoro i tak będą płatne, więc pustawe?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    (2014-10-16)
  • Proponują przyjechać Starzy Miejskiej lub Policji, w niedzielę na ulicę Mostową na Starym Mieście. Mimo tego, że tylko z jednej strony są wyznaczone miejsca parkingowe, ludzie parkują również po drugiej - na chodniku!! Przypomną, że na Starówce można parkować tylko w miejscach wyznaczonych. .. .. Niech się tym zajmą bo mimo telefonicznych zgłoszeń i tak nie reagują!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    nxx(2014-10-16)
  • Na dołączonym do artykułu zdjęciu rzeczywiście masa miejsca na parkingi i garaże. .. To chyba naturalne, ze ludzie sobie pod domem trzymają samochody i na ulicach o niedużym natężeniu ruchu nie ma w tym nic niewłaściwego, że stoją na jezdni. Szczególnie, że często inaczej się zwyczajnie nie da. A jak rzeczywiście na jakiejś uliczce jest poważny problem z przejazdem to rozsądniejszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie ruchu jednokierunkowego. Utrudnianie życia innym i wyrzucanie im spod domów samochodów tylko dlatego, żeby łatwiej było nam dojechać pod własny to zwykły egoizm. Autorze spójrz dalej niż czubek własnego nosa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 0
    (2014-10-16)
  • Bardzo chciałbym mieć swój własny kawałek ulicy żeby nie martwić się gdzie zaparkować samochód po powrocie z pracy. Inteligentny autorze artykułu rozumiem że masz namiary na osobę która umożliwi mi wykup kawałka ulicy:) Zamawiam pierwsze miejsce w kolejce, bo obawiam się że dla wszystkich mieszkańców tej jakże długiej ulicy posiadających auta niestarczy miejsc. Dodam że większym problemem na tej ulicy jest omijanie dziur a nie samochodów. Czekam na artykuł z ekstremalnej jazdy po obfitych opadach śniegu ( dodam że pługi od lat omijają tą ulicę), pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2014-10-16)
  • "Władze miasta powinny przygotować nową regulację ulic które nie są przystosowane aby tam parkować samochody i wprowadzić tam zakaz postoju" - zgadzam się, ale i to nie pomaga. Na Piechoty od strony Kościuszki jest masakra - ciężko przejechać autem, a często nawet przejść chodnikiem choćby z wózkiem dziecięcym. Od jakiegoś czasu stoi tam znak zakazu parkowania, który podziałał na dzień czy dwa. .. żałosne - co jeszcze trzeba by zrobić, ludzie nic sobie nie robią z zakazu, z tego, że stwarzają zagrożenie. I gdzieś mam, że mieszkają obok
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    m***(2014-10-16)
  • Poznaje ulice- Andrzejka Struga
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    znajomek(2014-10-17)
Reklama